Gostyński Uniwersytet III Wieku

Decided to buy cialis online? The best price cialis online here. Buy cialis from us and save your money!

Gru

5

WIADOMOŚCI GUTW

Autor: Zbigniew Kosiński

HYMN GOSTYŃSKIEGO UNIWERSYTETU TRZECIEGO WIEKU

Hymn – GUTW – muzyka

proszę włączyć muzykę prawym klawiszem myszy “Otwórz link w nowej karcie” aby móc widzieć stronę z tekstem

 

słowa Tadeusz Wujek, muzyka Maria Markowska

Choć minął nam już złoty wiek
Srebrem osypał skroń
Radości nam nie zabrał czas
Uśmiech na stres najlepszy jest.

Zdobywać wiedzę to nasz cel
Języków uczyć się
Słuchać wykładów, mądrych słów
To nam serwuje UTW.

Nie straszny dla nas śnieg czy mróz
I kilometry tras
Zwiedzamy dziarsko Polski szmat
Nikt z nas nie liczy swoich lat

***

UWAGA !!! zmiana nru telefonu na 789 381 404, 789 381 411
(czynne od piątku 7.12.2017)

Przez cały rok przyjmujemy zapisy:

  • na lektoraty językowe,
  • kursy komputerowe,
  • oraz chętnych do uświetniania śpiewem naszych imprez

TERMINY STAŁE

GABINETY I SALE W ZSO I OSIR

  • Zajęcia komputerowe
  • Aerobik  – wtorek, godz. 18.30 – aula (własne karimaty)
  • Pływalnia „Na fali”wtorek – godz. 14.00 – 14.45,  sobota 8.00-9.00
  • Spacery z kijkami – druga i czwarta środa każdego miesiąca, godz. 9.00
  • Kręgielnia – wg osobnego planu
  • Rajdy rowerowe – wg odrębnego planu
  • Lektoraty:

    – język angielski dla początkujących         – piątek, godz. 13,30 w sali 103,
    – język angielski dla średnio zaawans.      – czwartek, godz. 15,10 w sali 103,
    – język angielski dla zaawans.                   – czwartek, godz. 14,15 w sali 106,
    – język niemiecki dla średnio zaawans.     – czwartek, godz. 13,30 w sali 204.

Lektoraty prowadzić będą, po bieżącej konsultacji z nauczycielami, uzdolnione wolontariuszki, uczennice ZSO w Gostyniu:
Ewelina Pyta, Zuzanna Andrzejczak, Karolina Bonawenturczyk, Agnieszka Janowska,
Michalina Przedlacka i Kinga Kaczmarek.


HARMONOGRAM

***

  • 12 grudnia, wtorek – Stara Piekarnia, godz. 11.00 – Wykład: dr nauk humanistycznych Małgorzata Nawrocka-Żarnecka. „Frazeologia na wesoło –  podobieństwa i różnice w językach słowiańskich
  • 13 grudnia, środa – Spotkanie Bożonarodzeniowe w Szkole Muzycznej o godz. 16.00. Zapisy i wpłata 5 zł. w biurze Zarządu
  • 14 grudnia, czwartek – Kino POD KOPUŁĄ, godz. 18.30 – Premiera filmu „Być jak Wanda Modlibowska” – Rzecz o dziewczynie z Czachorowa, która ponad wszystko pokochała lotnictwo i Polskę – Wstęp wolny
  • 21 grudnia, czwartek – LO, godz. 17.00 – Przedstawienie świąteczne przygotowane dla nas przez grupę teatralną MPF działającą przy gostyńskim liceum. Wprowadzenie ks. Karol Świergosz – katecheta i wikariusz parafii pw. Ducha Świętego w Gostyniu. – zaprasza Mateusz Matysiak
  • 18-28 czerwca 2018 r – wczasy nad morzem w Łebie w ośrodku Oaza. Zapisy przyjmujemy w biurze od dnia 28 listopada. Cena około 600 zł. od osoby. Jedzenie we własnym zakresie. Pierwsza wpłata 300 zł. do końca marca, pozostała część  – do końca maja 2018 roku.
  • 21 sierpnia do 1 września 2018 roku – turnus rehabilitacyjno-wypoczynkowy w Polanicy Zdroju. 10 dniowy pobyt w Willi LAURA z pełnym wyżywieniem wg diety dr Ewy Dąbrowskiej, programem edukacyjno-rehabilitacyjnym i turystycznym zapewnia organizator i koordynator Zbigniew Kuśnierz i dietetyczka Małgorzata Radwan. Całkowity koszt – 985,00 zł (plus opłata klimatyczna i przejazd – płatne na miejscu). Zapisy oraz wpłatę zaliczki w kwocie 100,00 zł należy dokonać w biurze podczas dyżurów lub przelewem na konto do dnia 29 listopada br. Pozostałą należność w kwocie 500,00 zł do dnia 30 marca 2018 r. oraz 385,00 zł – do dnia 30 maja 2018 r.
    Liczba miejsc zarezerwowanych – 27.

∗∗∗

adres:
Gostyński Uniwersytet Trzeciego Wieku, 63-800 Gostyń, ul. Mostowa 9
telefon – 789 381 404, 789 381 411 czynne od piątku 8 grudnia 2017 r
poczta elektroniczna – gutw.gostyn@wp.pl
adres strony – gutw.logostyn.pl
∗∗∗
Biuro Zarządu czynne w godzinach:
wtorki  –  11.oo – 13.00
środy – 15.oo – 17.oo
Wpłaty czesnego, w wysokości 30.00 za semestr dokonywać można w biurze podczas dyżurów
lub na konto BGŻ Gostyń nr 40 2030 0045 1110 0000 0229 5860

Gru

7

Walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze

Autor: Biderman Aleksandra

W dniu 7 grudnia 2017 roku w auli Liceum Ogólnokształcącego odbyło się kolejne walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze przy obecności 84 członków Gostyńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

Zebranych powitał prezes Zbigniew Kosiński. Przewodniczącą zebrania została Jolanta Gardyś, sekretarzami: Aleksandra Biderman oraz Krystyna Adamczak. Sprawozdanie merytoryczne oraz finansowe Stowarzyszenia za ubiegłą kadencję przedstawił prezes Zbigniew Kosiński. Przewodnicząca Komisji Rewizyjnej Irena Kramarska odczytała protokół rewizyjny za okres I półrocza 2017 roku. Zarząd jednogłośnie otrzymał absolutorium. Regulamin wyborów przedstawiła członek Zarządu Krystyna Polus. Przystąpiono do wyborów. Z sali padły nazwiska kandydatów: Kramarska Irena, Kubiak Barbara, Kosiński Zbigniew, Gardyś Jolanta, Adamczak Krystyna, Kapała Barbara, Wujek Tadeusz, Biderman Aleksandra, Knapkiewicz Ewa, Nowak Maria, Leśniewska Maria, Bartoszak Janina, Polus Krystyna, Nowacki Jan, Wujek Maria. Prezes zgłosił kandydaturę Matczak Bogumiły (wyraziła zgodę na kandydowanie).

Zgody na kandydowanie nie wyrazili: Kapała Barbara, Wujek Tadeusz, Biderman Aleksandra, Nowak Maria. Bartoszak Janina, Nowacki Jan i Wujek Maria.

Do Komisji Rewizyjnej zgłoszone zostały: Biderman Aleksandra, Staniaszek Irena Waleńska Maria – (wyraziła zgodę na kandydowanie).

Głosowanie obecnych pokazało, że jednomyślnie zatwierdzili 9-osobowy skład nowego Zarządu. Osoby podane do Komisji Rewizyjnej również zostały zatwierdzone przez członków GUTW z jednym głosem wstrzymującym się.

Prezesem pozostał, jak dotychczas, Zbigniew Kosiński. Jego zastępcami: Jolanta Gardyś i Ewa Knapkiewicz. Co do dalszych funkcji w Zarządzie sprawa rozstrzygnie się na najbliższym spotkaniu, gdyż nieobecna, Bogumiła Matczak, nie była na walnym zebraniu. Przewodnicząca Komisji Rewizyjnej znana będzie również później.

Prezes podziękował zebranym za przybycie i na tym zakończono Walne Zebranie.

 

Tekst Aleksandra Biderman
Zdjęcia: Halina Spichał, Biderman Aleksandra

 

Lis

28

Spotkanie z Ireneuszem Komisarkiem

Autor: Biderman Aleksandra

Dla mnie sztuka musi być czymś przyjemnym,
Wesołym i ładnym, tak, ładnym!
Jest dość przykrych rzeczy w życiu,
Abyśmy mieli jeszcze tworzyć więcej
                                                   Auguste Renoir

Ten cytat pochodzi z broszury wydanej z okazji wystawy w Muzeum

28 listopada 2017 roku grupa 18 osób z naszego Uniwersytetu spotkała się z Ireneuszem Komisarkiem, malarzem, którego obrazy wystawiane są właśnie tutaj w muzeum. Pan Ireneusz Komisarek urodził się w 1954 roku w Lesznie. Teraz mieszka w Gostyniu. Zajmuje się malarstwem, rysunkiem, grafiką oraz fotografią. Chciał nawet pójść do szkoły plastycznej, ale nic z tego nie wyszło. Głównym tematem jego prac jest koń, a to dlatego, że jest miłośnikiem sportu jeździeckiego. Jego obrazy są realistyczne, oprócz koni jest akt, pejzaż, natura, są portrety, martwa natura i dużo obrazów przedstawiających Gostyń i najbliższą mu okolicę.
Obrazy pana Komisarka pokazywane były na licznych wystawach w kraju i za granicą. Od 1998 roku związany jest z Klubem Plastyka przy GOK Hutnik, o od 2009 roku jest członkiem Polskiego Związku Artystów Plastyków – Polska Sztuka Użytkowa Okręg Opole.
Pan Ireneusz opowiadał nam o technikach, jakie stosuje przy tworzeniu obrazów, o farbach, pędzlach, kredkach, płótnach, jakie są mu potrzebne, by powstał obraz. Maluje farbami akrylowymi, olejnymi, akwarelami. Robi to pędzlem, patykiem, gąbką, szmatką, własnymi  palcami. Rysuje ołówkiem, węglem, tuszem. Oglądaliśmy pędzle z włosia kozy, wilka, wiewiórki i innych zwierząt, różne rodzaje ołówków, kredek, farb.
Przyniósł też ze sobą kronikę, w której znajdują się różne dyplomy, artykuły z gazet, zdjęcia obrazów. To taki dokument jego malarskiego życia.
Spotkanie trwało godzinę, było wiele pytań, na które pan Komisarek chętnie opowiadał.

Opisała i zdjęcia zrobiła Aleksandra Biderman


 

Lis

25

PERŁY DOLNEGO ŚLĄSKA

Autor: Biderman Aleksandra

Sobota 25 listopada 2017 godz. 6.00. Jest ciemno i deszczowo. Wczesna pora nie zniechęciła uczestników wycieczki (38 studentów GUTW) przygotowanej przez  Ewę Knapkiewicz, która jest jednocześnie pilotem i przewodnikiem.

Autokar prowadzony przez pana Sławka po trzygodzinnej jeździe dociera do Świdnicy i zatrzymuje się na parkingu obok Kościoła Pokoju, od którego zaczynamy zwiedzanie.

To wyjątkowa świątynia ewangelicka zbudowana z drewna. Nazwa pochodzi od Pokoju Westfalskiego, kończącego wojnę trzydziestoletnią (1618-1648). Kamień węgielny pod jej budowę położono w sierpniu 1656r. a pierwsze nabożeństwo odprawiono 24 czerwca 1657r. Kościół zdumiewa swoim ogromem oraz niezwykłą architekturą. Jest to największa barokowa drewniana świątynia w Europie – na powierzchni 1090 mkw. mieści 7,5 tysiąca osób. Umożliwiają to dwie kondygnacje empor, które są pokryte 78 cytatami z Pisma Św. oraz scenami biblijnymi. Zdobią je także tarcze cechowe świdnickich rzemieślników, portrety mieszczan, herby rodowe szlachty i epitafia.

Zwraca uwagę bogaty barokowy ołtarz z zespołem rzeźb: Mojżesza, arcykapłana Aarona, Jezusa, Jana Chrzciciela oraz apostołów Piotra i Pawła, pomiędzy którymi znajduje się scena chrztu Chrystusa. Równie ozdobna jest ambona, której kosz podtrzymują  personifikacje trzech cnót: Wiara, Nadzieja i Miłość. Na mównicy umieszczona jest klepsydra podzielona na 4 półgodzinne części, które wyznaczały czas kazania.

Najbardziej reprezentacyjna Loża Hochbergów naprzeciw ambony jest przeszklona, zdobiona dekoracją heraldyczną rodzin Hochberg i Reuss, a także girlandami kwiatowymi i widokami dóbr rodowych.

Nie sposób podczas krótkiego pobytu przyjrzeć się wszystkim elementom wystroju świątyni. Wysłuchujemy interesującej opowieści o tym obiekcie, która kończy się stwierdzeniem, że wiara luteran opiera się na czterech zasadach: sola scriptum, solum verbum, solus Christus, sola gratia.

Opuszczamy  świątynię. Wzrokiem obejmujemy inne obiekty stojące w jej pobliżu: dawną plebanię, dzwonnicę, dom dzwonnika, dom stróża – najmniejszy budynek, który jest obecnie kameralną przytulną kawiarnią. W tejże Baroccafe, zanim opuścimy Świdnicę, wypijemy pyszną kawę i uraczymy się smakowitym ciastem.

Tymczasem udajemy się w kierunku  Katedry p.w. świętych Stanisława i Wacława. Wieża – jedna z najwyższych w Polsce – dominuje nad miastem i jest widoczna z daleka. Wznosi się na wysokość 101m. Na dziedzińcu kościoła stoi kolumna  św. Floriana pochodząca z 1684. To u jej stóp spotykamy się z miejscowym przewodnikiem, który oprowadzi nas po świątyni i z którym odbędziemy spacer po mieście.

Ten jeden z największych kościołów Dolnego Śląska powstał w XIV w. na polecenie księcia Bolka II Świdnickiego jako późnogotycka trzynawowa bazylika. Stojąc przed katedrą, podziwiamy cztery ozdobne portale, powyżej których znajduje się największe gotyckie okno w budowlach sakralnych na Śląsku. Ogrom budowli uderza także we wnętrzu. Sama  nawa główna ma 71 m dług., 10 m szer. i 25 m wys. Łączna szerokość trzech naw wynosi 27 m. Wrażenie robi gwiaździste sklepienie wspierające się na okrągłym filarze. Po pożarze, który zniszczył gotycki wystrój wnętrza, jezuici dokonali na przełomie XVII i XVIII w. jego przebudowy w stylu barokowym. Większość rzeźb i ołtarzy wykonał Jan Riedel. Ołtarz główny jest jego najwybitniejszym dziełem, scena główna przedstawiająca Matkę Bożą z Dzieciątkiem w otoczeniu świętych umiejscowiona jest pod baldachimem wspartym na siedmiu kolumnach. We wnętrzu znajduje się także Pieta z ok. 1420 r.

Przewodnik z wielką dumą opowiadał o Świdnicy, która nazywana jest czasami „małym Krakowem”. Już w XIV wieku była największym po Wrocławiu miastem śląskim. Słynęła z wyrobu sukna i znakomitego piwa. W mieście znajduje się wiele odrestaurowanych zabytków. Przedsmak tego, co można podziwiać, daje wygląd Rynku otoczonego pięknymi kamieniczkami, z których każda ma swoją historię. Pod numerem 25 stoi tzw. Pałac Hochbergów. To renesansowa kamienica, zmodernizowana i przebudowana w roku 1730. Zachowały się barokowe drewniane drzwi frontowe oraz oryginalny portal z kolumnami i znajdującym się na nich balkonem wykonanym z piaskowca.

Oprócz rzeźb zdobiących kamienice mieszczańskie i ratusz istnieją jeszcze zabytkowe fontanny miejskie. W centralnej części rynku znajduje się kolumna św. Trójcy z czerwonego piaskowca. W założeniu miała ona symbolizować geometryczny środek średniowiecznego miasta.

W centrum miasta stoi Ratusz.  W niszach narożników budynku znajdują się dwie kamienne rzeźby, są to figura św. Jana Nepomucena i figura św. Floriana, których autorem był świdnicki mistrz Georg Leonhard Weber. W szczytowej części elewacji zewnętrznej znajduje się barokowy portal balkonowy oraz kamienne posągi książąt świdnicko-jaworskich przeniesione na to miejsce z dawnej wieży ratuszowej. Patrząc od lewej są to: Bolko I, Bernard, Bolko II oraz Karol IV.

Ciekawą atrakcją jest Ławeczka Marii Cunitz odsłonięta 31 marca 2009 r. Przedstawia postać kobiety-astronoma Marii Cunitz (ok. 1610-1664), która znaczną część życia spędziła w Świdnicy. Siedząca na ławce uczona spogląda w niebo, trzymając w dłoniach swoje dzieło „Urania propitia” oraz (astrolabium). Nie pominęliśmy okazji, aby zrobić sobie na ławeczce pamiątkowe zdjęcia.

Kończąc swoją pogawędkę o mieście, przewodnik wspomniał, że ze Świdnicy pochodzi wielu znakomitych ludzi. Niegdyś w Świdnicy żyła i pracowała kobieta, która dała imię jednemu z kraterów na Wenus, a także Czerwony Baron, najsłynniejszy lotnik z czasów I wojny światowej. Z dziś żyjących obywateli warto wymienić urodzonych lub mieszkających tu dziennikarza Wojciecha Manna, Rzecznika Praw Dziecka Marka Michalaka oraz siatkarkę Dorotę Świeniewicz.

Zanim opuścimy Rynek, mamy okazję wejść/wjechać na wieżę ratuszową, skąd rozciąga się wspaniały widok na panoramę miasta i okolicy.

Usatysfakcjonowani, ale i zmęczeni spacerem po mieście, podążamy w stronę Placu Pokoju, aby w kawiarni trochę odetchnąć i – delektując się ciastem i kawą – wymienić się  wrażeniami.

Czeka nas zmiana nastroju – udajemy się do Rogoźnicy, a właściwie do Muzeum Gross-Rosen.

Gdy autokar zatrzymuje się na rozległym parkingu, w oddali dostrzegamy główną bramę obozową. Najpierw jednak wchodzimy do budynku dawnej kantyny SS stojącego przed bramą, gdzie obejrzymy przejmującą wystawę obrazującą realia codziennego życia więźniów oraz makietę obozu, którego historię opowie przewodniczka z Muzeum. Obóz Gross-Rosen powstał w sierpniu 1940 roku jako filia KL Sachsenhausen. Pierwszy transport przybył tam 2 sierpnia 1940 roku. W pierwszych dwóch latach istnienia KL Gross-Rosen był małym obozem nastawionym na obsługę kamieniołomu. Ogółem przez Gross-Rosen – obóz macierzysty i jego filie – przeszło około 125 000 więźniów. Szacunkowa liczba ofiar obozu Gross-Rosen wynosi około 40 000.

W lutym 1945 r. więźniowie obozu głównego w Rogoźnicy zostali ewakuowani. 13 lutego odszedł ostatni transport.

Wychodzimy na zewnątrz i drogą z granitowych kostek zbudowaną przez więźniów udajemy się w kierunku bramy głównej.
Zatrzymujemy się przed pomnikiem upamiętniającym ofiary. Obok na szynach stoi kopalniany wózek. Wspinamy się drogą, którą więźniowie chodzili do kamieniołomu. Z góry spoglądamy na miejsce pracy i męczeństwa więźniów, które śmiało można nazwać kamiennym piekłem. Następnie dochodzimy do placu apelowego z rzucającą się w oczy szubienicą (rekonstrukcją). Obok znajdują się przyziemia dawnej kuchni obozowej z pozostałościami wyposażenia – basenami do wstępnej obróbki warzyw. Podchodzimy do dawnego miejsca straceń, nad którym dominuje suche drzewo na wzgórzu. Obok stoi przenośne krematorium, a na granicy obozu zrekonstruowana wieża strażnicza. Niemal w centrum placu obozowego wznosi się mauzoleum z prochami pomordowanych z 90 podobozów Gross-Rosen z Dolnego Śląska. Wchodzimy do baraku francuskiego, w którym oglądamy typowe wyposażenie: ciasno ustawione prycze, szafy, stoły. W przyziemiu dawnej tkalni oglądamy wystawę: przedmioty używane przez więźniów, fragmenty listów. Mamy też okazję obejrzeć filmy prezentujące wspomnienia więźniów, którzy przeżyli obóz.

Jak usłyszeliśmy, KL Gross-Rosen był postrzegany jako jeden z najcięższych obozów koncentracyjnych.  Mordercza 12-godzinna praca w kamieniołomie, głodowe racje żywnościowe, brak należytej opieki lekarskiej, nieustanne maltretowanie i terroryzowanie więźniów zarówno przez załogę SS, jak i więźniów funkcyjnych powodowały dużą śmiertelność – średnio więźniowie przeżywali 3 miesiące.

Obóz – muzeum opuszczamy w refleksyjnym nastroju, który pogłębia zapadający zmierzch.

Kolejnym miejscem naszej wycieczki jest Jawor, do którego docieramy już po zachodzie słońca. Tutejszy Kościół Pokoju jest jednym z trzech wybudowanych po wojnie trzydziestoletniej i jednym z dwóch zachowanych do dziś. Nie zachował się kościół w Głogowie.

Kościół w Jaworze o wymiarach 42 na 25m. o powierzchni wnętrza 1180m² może wraz z emporami pomieścić 6000 wiernych. Jako budulca użyto drewna, gliny, słomy i piachu. Od położenia kamienia węgielnego do poświęcenia jaworskiej świątyni, które nastąpiło 23 grudnia 1655r. upłynęło zaledwie 20 miesięcy. Należy dodać, że fundusze uzbierali sami wierni. Po wejściu do świątyni zwróciliśmy uwagę na piękny strop kasetonowy pokryty białoniebieskimi ornamentami roślinnymi w śląskim stylu ludowym i 4 kondygnacje empor ozdobione malowidłami: są to sceny z Nowego i Starego Testamentu, herby rodów szlacheckich. Chyba najpiękniejszą częścią wyposażenia jest ambona w barokowym stylu, którą podpiera anioł trzymający otwartą księgę z napisem „Wieczna Ewangelia”. Mieliśmy okazję wejść po krętych schodach na pierwszą kondygnację i z tej wysokości objąć wzrokiem całą nawę główną.

Z powodu zmroku nie mogliśmy obejrzeć świątyni z zewnątrz, szczególnie dobudowanej od strony południowej kościoła dzwonnicy.

Ostatni punkt programu wycieczki to wizyta w Muzeum Regionalnym. Jego zbiory są bogate i bardzo ciekawe. Zaczynamy od ekspozycji ukazującej skarby Sudetów czyli różne minerały. W części archeologicznej oglądamy naczynia i narzędzia od epoki neolitu do okresu wpływów rzymskich. Oddzielny zbiór tworzą wykopaliska ceramiki ze studni w krypcie kościoła klasztornego bernardynów, odkopane tu w 1990 roku. W innej sali zwraca uwagę bogaty zbiór konwisarstwa, formy piernikarskie oraz dzieła złotników jaworskich, a także XVIII i XIX-wieczne fajanse, w tym zbiór kamionki bolesławieckiej. Efektownie wyglądała ekspozycja etnograficzna, na którą składają się elementy wystroju dawnej izby dolnośląskiej: meble, naczynia, obrazy na szkle, zabawki, dewocjonalia i in. Zbiory etnograficzne uzupełniają elementy ubioru, a także urządzenia domowe, w tym kołowrotki i narzędzia tkackie. Pracownica muzeum zademonstrowała działania krosna i sposób domowego wyrobu tkanin. Nie można nie wspomnieć o kolekcji broni białej i palnej, pośród której na uwagę zasługują średniowieczne miecze i XVII-wieczne halabardy. Oddzielną ekspozycję tworzą obrazy, rzeźby i transfery XIII-XIV-wiecznych fresków zgromadzone na ekspozycji Galerii Śląskiej Sztuki Sakralnej.

Miłym, choć niespodziewanym wydarzeniem był krótki koncert fortepianowy w wykonaniu Krysi – uczestniczki wycieczki.

Dopełnieniem tego bogatego we wrażenia dnia był posiłek spożyty w restauracji. Tak pokrzepieni na duchu i ciele w dobrych nastrojach wracaliśmy do Gostynia. Żegnając się, dziękowaliśmy organizatorom i kierowcy za wspaniałą wycieczkę i już planowaliśmy następną eskapadę.

Zrelacjonowała Halina Spichał
zdjęcia Zbigniew Kosiński

 

Lis

23

Racjonalne żywienie w zdrowiu i chorobie

Autor: Biderman Aleksandra

Taki temat miało spotkanie w czwartkowe popołudnie dnia 23 listopada w auli gostyńskiego liceum. Prowadził je farmaceuta ze szpitalnej apteki p. Arkadiusz Dodot oraz mgr Ewa Kaczmarek – dietetyk i psychodietetyk z Poznania.

Pan Arkadiusz przypomniał zebranym, jak należy spożywać leki przepisane przez lekarza tj. stosować się do zaleceń, czytać ulotki, leki przeterminowane składać w przeznaczonych pojemnikach np. w aptece.

Pani Ewa zwróciła uwagę na odpowiednie żywienie w zdrowiu i chorobie. Przypomniała, co wpływa negatywnie na zdrowie, żeby nie unikać ruchu, odpowiednio się odżywiać, robić okresowe badania, spożywać warzywa i owoce, pić dziennie najmniej 1,5l różnych płynów, zwracać uwagę przy zakupie produktów (termin i skład).

Prowadźmy zdrowy styl życia, bo „W zdrowym ciele, zdrowy duch”.

Irena Matysiak