Sie

13

WIADOMOŚCI GUTW

Autor: Zbigniew Kosiński

 HYMN GOSTYŃSKIEGO UNIWERSYTETU TRZECIEGO WIEKU

Hymn – GUTW – muzyka

proszę włączyć muzykę prawym klawiszem myszy “Otwórz link w nowej karcie” aby móc widzieć stronę z tekstem

 

słowa Tadeusz Wujek, muzyka Maria Markowska

Choć minął nam już złoty wiek
Srebrem osypał skroń
Radości nam nie zabrał czas
Uśmiech na stres najlepszy jest.

Zdobywać wiedzę to nasz cel
Języków uczyć się
Słuchać wykładów, mądrych słów
To nam serwuje UTW.

Nie straszny dla nas śnieg czy mróz
I kilometry tras
Zwiedzamy dziarsko Polski szmat
Nikt z nas nie liczy swoich lat

∗∗∗

UWAGA !!!
zmiana n-ru telefonu na nr 789 381 404,
oraz zmiana adresu – ul. Fabryczna 1

∗∗∗

 wznawiamy dyżury … od 2 września … ale dalej miłych wakacji!
poniedziałek godz. 12.oo – 14.oo,
wtorek godz. 11.oo – 13.oo

 

Przez cały rok przyjmujemy zapisy:

  • na lektoraty językowe,
  • kursy komputerowe,
  • oraz chętnych do uświetniania śpiewem naszych imprez

TERMINY STAŁE
GABINETY I SALE W ZSO I OSIR
UWAGA zmiana dni i godzin na pływalni!

  • Zajęcia komputerowe
  • Aerobik – wtorek, godz. 18.30 – sala gimnastyczna(własne karimaty)
  • Pływalnia „Na fali” – piątek godz. 14.oo – 15.oo,  sobota 9.oo-10.oo
  • Spacery z kijkami – druga i czwarta środa każdego miesiąca, godz. 9.00
  • Kręgielnia – rozpoczęcie zajęć 24 października o godz. 16,00
  • Rajdy rowerowe – pierwsza i trzecia środa każdego miesiąca, godz. 9.00
  • Lektoraty:

    –   I gr. język angielski dla początkujących           – poniedziałek, godz. 15,15
    –  II gr. język angielski dla średnio zaawans.       – piątek, godz. 13,30 03,
    – III gr. język angielski dla średnio zaawans.       – wtorek, godz. 15,30
    – IV gr. język angielski dla zaawansowanych      – czwartek, godz. 12,30
    – I gr. język niemiecki                                           – piątek, godz. 14,15
    – I gr. język hiszpański                                         – poniedziałek, godz. 14,20

    Lektoraty prowadzić będą, po bieżącej konsultacji z nauczycielami, uzdolnieni wolontariusze – uczniowie i uczennice ZSO w Gostyniu: Aleksandra Majewska, Karolina Bonawenturczyk, Agnieszka Janowska, Julia Wojciechowska, Agata Andrzejczak, Kinga Kaczmarek i Paweł Andraszak.

Biuro otwarte od godz. 11.00-14.00

 

TURNUS REHABILITACYJNY w ZAKOPANEM

W dniach 09 – 19 września 2019 r. – turnus rehabilitacyjno – wypoczynkowy w Zakopanem. 10 – dniowy pobyt w Domu Księży Sercanów na ul. Gimnazjalnej 6 – www.sercaniezakopane.pl.
Koszt pobytu 995,- zł, w tym pełne wyżywienie wg diety dr Ewy Dąbrowskiej, program edukacyjno – zdrowotny i turystyczny podczas wędrówek na tatrzańskich szlakach, prowadzenie warsztatów zdrowia zapewniają doświadczeni organizatorzy – Zbigniew Kuśnierz i Małgorzata Radwan.
Zapis oraz wpłatę zaliczki w kwocie 100, – zł należy dokonać w dniu 4 grudnia br. podczas dyżuru od godz. 11,oo do 13,oo na ul. Fabrycznej 1.
Pozostałą kwotę – 500,-zł w marcu oraz 395,-zł w czerwcu 2019 r. Opłata miejscowa 2,00 zł/dzień. Koszty przejazdu płatne na podstawie faktury wystawionej przez przewoźnika.
Liczba miejsc zarezerwowanych – 23 w pokojach 1 i 2 osobowych z pełnym węzłem sanitarnym, TV i internetem.

 

***
ZADANIA PUBLICZNE REALIZOWANE PRZEZ UNIWERSYTET WSPÓŁFINANSOWANE
SĄ ZE ŚRODKÓW OTRZYMANYCH z POWIATU i GMINY GOSTYŃ
Śmigiel, miasto wiatraków         Strona Powiatu Gostyńskiego
∗∗∗

HARMONOGRAM:

  • 7 sierpnia w środę 2019 r., godz. 17.oo – Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy w Gostyniu zaprasza na Warsztaty Pięknego Czytania z aktorem Zbigniewem Walerysiem na Gostyńskim Rynku.
  • 4 września w środę, 2019 r. wycieczka do Strzelna i Inowrocławia. Wyjazd z dworca PKS o godz. 6.00(a nie jak było 7.oo) powrót ok. 20,oo. Koszt wycieczki 75,- zł (bilety wstępu, przewodnik, posiłek i autokar), zapisy z wpłatą do dnia 25 czerwca 2019 r. w biurze Zarządu.
  • 2 października 2019. godz. (będzie podana) w Pępowie – INAUGURACJA ROKU AKADEMICKIEGO 2019/2020, zapisy w biurze Zarządu, wpłata 5,oo zł, wyjazd autobusem z dworca PKS! (godzina będzie podana).

∗ ∗∗

adres:
Gostyński Uniwersytet Trzeciego Wieku,
63-800 Gostyń, ul. Fabryczna 1
telefon – 789 381 404,
poczta elektroniczna – gutw.gostyn@wp.pl
adres strony – gutw.logostyn.pl
∗∗∗

 

Wpłaty czesnego, w wysokości 30,- zł za semestr dokonywać można w biurze podczas dyżuru
lub na konto BGŻ Gostyń nr 40 2030 0045 1110 0000 0229 5860

Sie

14

Jak tam obwodnica?

Autor: Biderman Aleksandra

Po miesiącu „wakacji” (nie licząc wypadu do Kościana) spotykamy się w siódemkę 14 sierpnia 2019 roku. Szybka decyzja konsultowana wcześniej z Tadeuszem i ruszamy na PKS. Stamtąd robimy sobie wycieczkę autobusem miejskim po Gostyniu i przed 10.00 wysiadamy u wrót klasztoru. Wchodzimy do środka. Świątynia wita nas przystrojona białymi różami na jutrzejsze podwójne święto: Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny (Matki Boskiej Zielnej) oraz Święto Wojska Polskiego. Siostra, która układa kwiaty pyta nas skąd jesteśmy. Na informację, że z Gostynia, czuje się trochę zawiedziona, gdyż chętnie odsłoniłaby nam obraz Matki Bożej Świętogórskiej w głównym ołtarzu. Pięknie dziękujemy.

Idziemy drogą między polami w stronę Bogusławek. Chcemy zobaczyć jak wyglądają prace nad łącznikiem obwodnicy. Rozpoczęły się one 1 kwietnia, w październiku ten etap ma być zakończony. Idąc, co chwilę przystajemy przyglądając się oblepionym owocami drzewom. A jest ich naprawdę dużo: owoce są co prawda małe, ale to wynik suszy. A są to: jabłka, gruszki, mirabelki, tarnina, głóg, dzika róża. Za plecami ciągle mamy widoczną bazylikę a na polach stoi jeszcze kukurydza, rosną buraki, po zebranym zbożu pozostały okrągłe baloty słomy. Pogoda piękna, idziemy żwawo, zbliżamy się do budującej się drogi. Praca wre: maszyny budowlane, ciężarówki, góry piachu, robotnicy w żółtych kamizelkach, kurz jak okiem sięgnąć. Patrząc w jedną i drugą stronę widać już zaczątki drogi. Na jednym z pól w równym rzędzie stoją ule w kolorach żółtym, niebieskim i zielonym, na topolach rozsiadła się pasożytnicza jemioła.

Dochodzimy do osady Bogusławki, o której wzmianki pochodziły już z początków XIV wieku. Pierwszym właścicielem Bogusławek został sołtys Michał z Brzezia. W XV i XVI wieku wieś znajdowała się w rękach Bogusławskich, kolejno: Gostyńskich, Mycielskich, Modlibowskich i Węsierskich. Od 1900 roku aż do zakończenia wojny stanowiły własność niemiecką. W 1950 roku założono tu Spółdzielnię Produkcyjną, potem SKR-y. Od 2012 osada Bogusławki otrzymała prawa wiejskie i stała się sołectwem. Pierwszym sołtysem został wybrany Ireneusz Płuciniczak. Dziś Bogusławki stały się wsią rozwojową. Przybyło mieszkańców, pobudowanych zostało wiele nowych domów, powstało kilka zakładów, m.in. TRANS-KOM i G-W Bogusławki, na terenie którego znajduje się Stanica Konna Bogusławki. Właśnie jesteśmy w tym miejscu. Na niewielkim stawie rośnie piękna lilia wodna (grążel) w różowo-białym kolorze. Obok stawu – miejsce na spotkania dla mieszkańców, tych dużych i tych małych. Dzieci mogą korzystać z placu zabaw, dorośli poćwiczyć na siłowni zewnętrznej. Centralne miejsce zajmuje zabytkowa pompa. Teren przed zakładem jest pięknie zagospodarowany z dużą różnorodnością kwiatów od małych skalniaków po drzewkowe róże. Po raz pierwszy widziałam chyba jarzębinę w kolorze bladej pomarańczy. Widziałyśmy również dwa pasące się konie.

Tuż przed zakładem prowadzi w dół szeroka droga. Z jej prawej strony jest las, z lewej – ogródki działkowe. Podziwiamy  pracę i gospodarność ich właścicieli. Wychodzimy na ulicę Nad Kanią. Udajemy się w kierunku miasta. Na drodze przed i za budową odcinka obwodnicy na jezdni wymalowane są żółte pasy. W myśl przepisów drogowych żółte znaki poziome na drogach mają charakter tymczasowy. Stosowane są w miejscach prowadzenia robót drogowych, na wytyczonych objazdach, itp. Tuż za działkami, niegdyś kolejowymi, trwa budowa nowoczesnych budynków w zabudowie szeregowej. Piętrowe, niezależne od siebie domy są (jak zapewnia inwestor) wręcz idealnie stworzone dla rodzin. Cała powierzchnia tego domu to 68 m2, powierzchni użytkowej – 61 m2. Na parterze znajduje się salon, kuchnia i wc, na I piętrze: łazienka i dwie sypialnie. Do tego z tyłu za domem – niewielki ogródek, a z przodu miejsce parkingowe.

Nasz spacer zakończyliśmy oczywiście na kawce tym razem w lokalu Verni przy cukrowni. Na „liczniku” mamy 16.000 kroków i przebytych 10 kilometrów.

opisała Aleksandra Biderman
zdjęcia: Aleksandra Biderman, Halina Spichał
 

 

Sie

8

Quiz ekologiczny

Autor: Biderman Aleksandra

8 sierpnia w ogródku wiedeńskim „Szalonej krowy” odbył się drużynowy quiz ekologiczny projektu Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy w Gostyniu „Czyste czytanie”.

Do rywalizacji stanęły trzy drużyny, w tym nasza uniwersytecka „Studenci plus”. Plus dlatego, że zwyczajowo studenci mają do 25 lat, my ciut więcej, a drugi plus, by mogli w naszej drużynie wystąpić również sympatycy Uniwersytetu. Pytania, wbrew zapewnieniom prowadzącej Ewy Wichtowskiej, wcale nie były łatwe. Należało odpowiedzieć np. co to jest smog, co oznaczają wyświetlone symbole, ile mamy parków narodowych w Polsce, dlaczego powstaje dziura ozonowa i wiele innych. Mimo, że zajęliśmy pierwsze miejsce nie odpowiedzieliśmy na pytanie jak nazywa się firma odzieżowa gostynianki Karoliny Bidermann.

Wszystkie drużyny biorące udział w konkursie otrzymały ekologiczną drewnianą zabawkę – wieżę z klocków oraz bon na 10 kaw „najlepszych w mieście”, jak zapewnia biblioteka.

napisała Aleksandra Biderman
zdjęcia: Paweł Karolczak, Aleksandra Biderman
 

 

 

Sie

7

Piękne czytanie

Autor: Biderman Aleksandra

7 czerwca na gostyńskim rynku odbyć się miały „Warsztaty pięknego czytania” ze znanym aktorem z projektu „Wbajkowani” Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy. Pogoda nieco tylko pokrzyżowała nam plany, bo zaczęło padać i to tak mocno, że imprezę trzeba było przenieść do gościnnej „Szalonej krowy”. Znanym aktorem, który prowadził warsztaty był Zbigniew Waleryś, znany m.in. z ról w „Papuszy” czy nadawanym ostatnio serialu telewizyjnym „Korona królów”. Atmosfera w lokalu była bardzo kameralna, do tego muzyka relaksacyjna i czytana przez pana Zbigniewa „Lokomotywa”, „Kot w butach” i „Królowa Śniegu”. Z kolei my wszyscy, około 20 osób, czytaliśmy po kawałku baśni „Królewna na ziarnku grochu”. Staraliśmy się, tak jak zawodowy aktor, modulować głos, ściszać go czy podnosić, gdy tego wymagała lektura. Dostaliśmy pochwałę.

Potem można było porozmawiać z aktorem, wypytać go o najbliższe plany i zrobić sobie z nim zdjęcia. Spotkanie było bardzo pouczające i bardzo miłe.

opisała Aleksandra Biderman
zdjęcia robił Paweł Karolczak

Lip

24

W jeden dzień dookoła świata

Autor: Biderman Aleksandra

Czy to możliwe? Fileas Fogg, bohater książki Juliusza Verne potrzebował na to aż 80 dni. On jednak musiał objeżdżać świat różnymi środkami lokomocji, aby wszystko zobaczyć. My cały świat mamy w jednym miejscu, w Kościanie, w parku Nenufar.

Spotykamy się dziś wyjątkowo w lipcu, gdyż wypadło nam spotkanie w II połowie czerwca. Ania Leśniak zaprosiła nas właśnie do Kościana. Oprócz dorosłych 18 spacerowiczów było jeszcze dwoje dzieci: Martynka i Szymek. Razem z Anią to 21 osób, czyli popularne oczko.

Wizytę w parku zaczęliśmy od przejścia nad jeziorem po ruchomym moście. Wszyscy ją zaliczyli, choć nie była to łatwa przeprawa. Dalej spotkanie z piratami i wsiadamy na łajbę. Jest ciepło, dookoła trzciny, a przy nich rosną żółte nenufary. Rozkoszujemy się pięknym, zielonym otoczeniem jeziora, gdy ciszę na wodzie zakłóca ryk zwierząt. Wpływamy do jurajskiego tunelu, w którym za kratami zamknięto dwa ogromne dinozaury. Ryczą wściekle i rzucają ogonami na wszystkie strony próbując wydostać się z niewoli. Opuszczamy tunel i płyniemy dalej. Z daleka widzimy słynny londyński zegar – Big Ben i kolorowe dmuchańce. Wszędzie pięknie, zielono, łajba sunie po spokojnej wodzie, kłaniają się nam zielone korony drzew i widoczna z daleka Krzywa Wieża z Pizy. Wszędzie wokół niezliczona ilość mostów, mosteczków, ruchomych kładek. Dziękujemy panu piratowi za szczęśliwe dowiezienie nas na miejsce i… nic nam nie zginęło. Może piraci dziś inni?

Dalej każdy zwiedza park na własną rękę. Niektórzy idą na kawę. Ja z Danką i wnukami trzymamy się razem. Podziwiamy tryskające fontanny, kręcimy się w ruchomym domku, wchodzimy w czarną dziurę z początku lękliwie, potem powtarzamy przejście po ruchomym pomoście kilkakrotnie. Mijamy Łuk Triumfalny, który zaprasza nas do krainy bajek. Na magicznym stoliku na patelni – nasza głowa czeka na odpowiednie jej przyrządzenie. A dalej są: domek Kopciuszka, Baby Jagi, Smerfów, Ani z Zielonego Wzgórza, Kota w butach, rybaka i wiele innych. Dzieci korzystają z zabawy na dmuchańcach, wchodzą na wysokie domki ustawione na drzewach, odwiedzamy wioskę indiańską. Martynka i Szymek skaczą po trampolinach, szukają wyjścia z zielonego labiryntu. Co chwila spotykamy kogoś z naszej grupy.

O godz. 13.00 zjawiamy się w tawernie na obiedzie. Posileni znowu ruszamy szukać przygody. Ania organizuje dla grupy warsztaty rękodzieła. Chętni wykonują z materiału przyniesionego przez Anię ozdobne pudełka. A my, czyli Danka i ja z wnukami odwiedzamy Egipt. Układamy z hieroglifów swoje imię, robimy zdjęcie pod palmami i przy piramidzie. Dzieci odkopują w wielkiej piaskownicy szkielet dinozaura. Szymek sprawnie korzysta z parku linowego, mijamy wielkie posągi z Wyspy Wielkanocnej. Na pontonach Szymek i Martynka pokonują zielony tor, potem skaczą na wielkiej poduszce. W dali Brazylia z największym pomnikiem Chrystusa. Wsiadamy do kolorowych wagoników i kilkakrotnie okrążamy plac. Przy wieży Eiffela robimy fotki, zjadamy po gałce czekoladowych lodów, chwilę odpoczywamy i znów ruchomym mostem przedostajemy się na druga stronę gdzie swoich włości pilnuje wielki krokodyl. Wygląda jak żywy, rusza ogonem, kłapie pyskiem i ryczy.

Reszta grupy również nie leniuchuje. W wiosce indiańskiej próbują swoich sił w strzelaniu z łuku, wspinają się na piramidę, dodają sił dyskobolowi, który już za chwilę ma wyrzucić dysk, są razem ze Statuą Wolności, robią wspólne zdjęcia przy wieży Eiffela, przy Łuku Triumfalnym. Nie ominęli takich miejsc jak: plac z greckimi rzeźbami tryskającymi wodą, stali w otoczeniu wysokich kolumn, przy angielskim zegarze Big Ben.

Nadszedł czas wyjazdu. O 16.30 opuszczamy gościnny Kościan dziękując Ani za zorganizowanie nam pobytu w tym magicznym miejscu. Jesteśmy bardzo zadowoleni, długo będziemy wspominać pobyt tutaj i oglądać piękne zdjęcia. A z Anią spotkamy się jeszcze nie raz, kiedy tyko jej będzie pasowało, u nas w Gostyniu.

Całkowity bilans kroków: od wyjścia z domu aż do powrotu: 22000(?), 14 kilometrów i spalonych 1000 kalorii. Niezły wynik!

tekst Aleksandra Biderman
zdjęcia: Aleksandra Biderman, Maria Wujek, Anna Leśniak