Gostyński Uniwersytet III Wieku

Decided to buy cialis online? The best price cialis online here. Buy cialis from us and save your money!

sie

23

WIADOMOŚCI GUTW

Autor: Zbigniew Kosiński

HYMN GOSTYŃSKIEGO UNIWERSYTETU TRZECIEGO WIEKU

Hymn – GUTW – muzyka

proszę włączyć muzykę prawym klawiszem myszy “Otwórz link w nowej karcie” aby móc widzieć stronę z tekstem

słowa Tadeusz Wujek
muzyka Maria Markowska

Choć minął nam
Już złoty wiek
Srebrem osypał skroń
Radości nam
Nie zabrał czas
Uśmiech na stres Najlepszy jest.

Zdobywać wiedzę
To nasz cel
Języków uczyć się
Słuchać wykładów
Mądrych słów
To nam serwuje UTW.

Nie straszny dla nas
Śnieg czy mróz
I kilometry tras
Zwiedzamy dziarsko
Polski szmat
Nikt z nas nie liczy swoich lat

***

Zapraszamy na darmowe szkolenia komputerowe w ramach projektu e-kompetentni. Zgłoś się do udziału w projekcie i zyskaj nowe kompetencje komputerowe. Szkolenie dla osób po 50 r. życia.

zgłoszenia w biurze Zarządu, tel. 694718687, 505018976

UWAGA !!!

Przez cały rok przyjmujemy zapisy:

  • na lektoraty językowe,
  • kursy komputerowe,
  • oraz chętnych do uświetniania śpiewem naszych imprez

gabinety i sale w ZSO, OSiR

  • zajęcia informatyczne   – poniedziałek – godz. 17:00 – przyziemie
  • aerobik                         – wtorek          – godz. 18:30 – sala gimnastyczna
  • pływalnia  ”Na fali”        – wtorek          – godz. 12.00 – 13.00 i sobota godz. 8:30 – 9:30
  • spacery z kijkami          – druga i czwarta środa każdego miesiąca, zbiórka przed biurem Zarządu o godz. 9.00
  • rajdy rowerowe             – wg oddzielnego planu

lektoraty

  • język angielski dla zaawansowanych                – poniedziałek – godz. 16:00, sala nr….
  • język angielski dla średnio-zaawansowanych   – czwartek – godz. 14:45, sala nr 105
  • język angielski dla początkujących                   – czwartek – godz. 15.20
  • język niemiecki dla średnio-zaawansowanych  – czwartek – godz. 16:00, sala nr 203, I piętro

HARMONOGRAM

  • 28 wrześvnia 2016 roku w Pępowie odbędzie się kolejna Inauguracja Roku Akademickiego. Zapisy wraz z wpłatą 5 zł przyjmujemy w biurze od dnia 23 sierpnia
  • W pierwszej połowie października organizujemy 2-dniową wycieczkę do Torunia i Malborka. Koszt tej wycieczki to około 300 zł. Zapisy wraz z wpłatą 150 zł przyjmujemy w biurze Zarządu od dnia 23 sierpnia do 14 września
  • Osoby, które były na wczasach w Ustroniu Morskim proszone są w terminie do dnia 20 września o odbiór 27 zł.
  • Do odebrania w biurze są również nadpłacone pieniądze z wycieczki do Warszawy.

***

adres:
Gostyński Uniwersytet Trzeciego Wieku, 63-800 Gostyń, ul. Mostowa 9
telefon – 655722792
poczta elektroniczna – gutw.gostyn@wp.pl
adres strony – gutw.logostyn.pl

***
Biuro Zarządu czynne w godzinach:
wtorki  -  11.oo – 13.00
środy – 15.oo – 17.oo

Wpłaty czesnego, w wysokości 25,00 za semestr dokonywać można w biurze podczas dyżurów
lub na konto BGŻ Gostyń nr 40 2030 0045 1110 0000 0229 5860

lip

9

Ustronie Morskie 2016

Autor: Biderman Aleksandra

Trzeci raz wyjeżdżamy na wczasy. Poprzednio dwa razy letnim miejscem naszego wypoczynku był Dziwnów.
Startujemy z naszego dworca 32-osobową grupą 2 lipca o godz. 6.00. Jedziemy do Ustronia Morskiego z Krzysiem Dolińskim. Po drodze zatrzymujemy się w Białogardzie, miejscu urodzenia Aleksandra Kwaśniewskiego.
Jest piękne, słoneczne południe. Oczekuje nas umówiony z nami pan Marcin dobrze znający historię tego miasta. Z ratuszowej wieży rozlega się hejnał miasta, którego korzenie sięgają początków XII wieku. W 1469 roku miał miejsce zatarg między Białogardem a Świdwinem, który przeszedł do historii jako tzw. wojna o krowę. Zginęło wówczas 300 białogardzian, a 100 dalszych dostało się do niewoli. Od roku 1969, czyli w 500. rocznicę tego wydarzenia, rokrocznie w czerwcu, naprzemiennie w obu tych miastach odbywają się zawody sprawnościowe ich mieszkańców. Zwycięzca na okres roku wchodzi w posiadanie krowich rogów. W tym roku zwyciężył Świdwin. Historię tę opowiedział pan Marcin oprowadzając nas po mieście i gotyckim kościele parafialnym z 1310 roku pw. Narodzenia Najświętszej Marii  Panny. Obejrzeliśmy pozostałości murów obronnych z przełomu XIV i XV wieku oraz Bramę Wysoką z początków XV wieku. Dalej przewodnik zaprowadził nas do muzeum białogardzkiego mieszczącego się w Starym Ratuszu. Tutaj oprócz zbiorów i zapisów dotyczących historii miasta od 2010 roku w błękitnym gabinecie znajduje się ponad 60 orderów i medali, które z całego świata otrzymał Aleksander Kwaśniewski pełniący urząd Prezydenta przez 10 lat. Jednym z najbardziej okazałym pod względem wykonania jubilerskiego jest Wielki Order Mugunghwa, przyznany prezydentowi Kwaśniewskiemu przez prezydenta Korei Południowej Roh Moo-Hyuna w 2004 roku. Są też tu jednak wyjątkowe ordery z Japonii, m.in. Najwyższy Order Chryzantemy oraz Order Św. Jerzego i Św. Michała z Wielkiej Brytanii. Podobnie interesujący to Wielcezaszczytny Order Łaźni, też przyznany prezydentowi Kwaśniewskiemu w Wielkiej Brytanii, Order Orła Białego, Order Chryzantemy od japońskiego cesarza Akihito, Francuska Legia Honorowa, grecki Order Zbawiciela i wiele innych. Wszystkie odznaczenia prezydenckie będą gościły w Białogardzie przez najbliższe 10 lat. Od 2014 roku muzeum wzbogaciło się również o ponad 4000 książek otrzymane w darze od Fundacji Aleksandra Kwaśniewskiego Amicus Europae. Większość to pozycje niepowtarzalne, prawie połowa z nich ma dedykacje. Jest tu m.in. Pismo Święte wydrukowane na Ukrainie z 1688 roku, księga z Gruzji  w okładce ze szczerego srebra, a także oprawione dokumenty o Ignacym Domeyce, wydane w Chile, gdzie ten wybitny Polak budował kolej. Wszystkie te tomy są do dyspozycji czytelnika na miejscu. Opuszczamy gościnny Biłgoraj naładowani wiedzą i mający świadomość, że jesteśmy nielicznymi, którzy mogli to wszystko ujrzeć na własne oczy. Żegnamy się z panem Marcinem dziękując mu za poświęcony nam czas.
Ruszamy w dalszą drogę. Do Ustronia Morskiego jeszcze nieco ponad dwie godziny. Do XIX wieku Ustronie Morskie było wioską rybacką. Należało do Niemiec. Od 1945 roku jest polskie. Jest to wieś typowo turystyczna, większość zakładów, hoteli i punktów gastronomicznych oferuje swoje usługi w miesiącach letnich. Jest przystań rybacka i piękna plaża o długości prawie 10 kilometrów. Jesteśmy na miejscu. Przy bramie wita nas pani Marlena, właścicielka Villi Marlena. Rozdzielamy pokoje, zabieramy walizki i… tydzień odpoczynku. Pokoje wyposażone są w łazienki, lodówki, radia, telewizory, czajniki elektryczne, ręczniki. Na zewnątrz znajdują się: plac zabaw dla dzieci, miejsca wypoczynkowe, grill, duży namiot na spotkania, trampolina, leżaki, rowery. Z inwentarza żywego: piesek Daisy, osiołek i kucyk. Do morza jest 15 minut drogi spacerkiem, tyle samo do miasta. Będzie nam tu dobrze. W niedzielę po mszy umawiamy się na Kino 7D. Oglądamy dwa filmy: Amazon (kolejka górska) oraz Genetic. Przeżycia ogromne, ale i radość wielka, że mogliśmy to widzieć. W poniedziałek wieczorem umawiamy się na słodki wieczór ciasteczkowy połączony ze śpiewaniem biesiadnych piosenek i opowiadaniem dowcipów. W czwartek robimy grilla. Pozostały czas każdy ma dla siebie. Oprócz deszczowej środy pogoda dopisuje, jesteśmy nieźle opaleni. Żywimy się sami, co dzień inna rybka, jest super. Niestety, nadeszła sobota. Ze łzami w oczach żegna się z nami właścicielka villi, pani Marlena. Dawno nie miała takich spokojnych gości.
Odjeżdżamy. O 10.00 jesteśmy umówieni w Dobrzycy. Kupuję bilety i pani przewodnik o pseudonimie Maciejka oprowadza nas po Ogrodach Tematycznych Hortulus. Ogrody te istnieją od 25 lat. Stąpając ostrożnie po wytyczonych ścieżkach przechodzimy przez ogród skalny, leśny, ogrody japońskie, francuskie, angielskie. Są ogrody zmysłów, barwy, światła i cienia, ogrody zielne, ogrody trawy i ogrody wodne. Mijamy rzeźby, altanki, mostki, oczka wodne, domek Baby Jagi, wspaniałe kolekcje róż w wielu odmianach, tysiące kwiatów rabatowych. Na zakończenie zwiedzania w markecie Ogród i Galeria dostępna jest bogata oferta kwiatów domowych, kaktusów, kwiatów rabatowych. Kupić tu także można artykuły do pielęgnacji i utrzymania ogrodu.
O umówionej godzinie ruszamy już w drogę powrotną do domu. Jeszcze tylko przystanek na obiad w Wałczu i jeden króciutki pod Śremem i o 18.00 jesteśmy w Gostyniu. Jak szybko minął ten tydzień ….
Opisała i zdjęcia zrobiła Aleksandra Biderman

cze

24

Podsumowanie spacerów w 2015/2016 roku

Autor: Biderman Aleksandra

Ilość spacerowiczów w grupie                                                          21 osób
W poszczególnych spacerach uczestniczyło od                      3 do 14 osób
W całym roku odbyło się                                                           21 spacerów
Przeszliśmy w tym czasie                                                      155 kilometrów
Łącznie w 21 spacerach uczestniczyły                                         192 osoby
Przeszliśmy razem                                                                         1.416 km
Robiąc w/g krokomierza                                                      225.180 kroków
Długość trasy w poszczególnych dniach wynosiła od 6 do 11 km w zależności od celu do którego zdążaliśmy.
Przy okazji spacerów odwiedzaliśmy nowo budujące się osiedla, ulice i inne ciekawe miejsca, las czy pobliskie wsie, oglądaliśmy też  aktualne wystawy w Muzeum lub w Bibliotece.
W  zajeździe „Pod Wiwatem” w bardzo miłej i serdecznej atmosferze zakończyliśmy rok 2015/ 2016 umawiając się na wznowienie  spotkań już od miesiąca sierpnia 2016 r.
Podsumowanie przygotowała Maria Wujek.

cze

24

Zakończenie spacerów w roku akademickim 2015 -2016

Autor: Biderman Aleksandra

Końcowe dni czerwca obfitują w  miłe wydarzenia. Zaczyna się lato, mamy najdłuższe dni, wysoką temperaturę, odbywają się uroczystości zakończenia roku szkolnego, akademickiego. W bardzo ciekawej i radosnej atmosferze przebiegało ostatnie spotkanie grupy spacerowej GUTW.

Była to niespodzianka dla nas zorganizowana przez Tadeusza i Olę, którzy starają się podczas wszystkich spotkań tworzyć między nami więź.

W piątek 24 czerwca nasi przewodnicy zaprosili wszystkich uczestników już na godzinę 7.25. Spotkaliśmy się na dworcu autobusowym. Gdy nadjechał autokar bezpłatnej komunikacji miejskiej, zajęliśmy wygodne miejsca. Niespodzianką był wyjazd do Krajewic i Zajazdu ”Pod Wiwatem”. Autobus ruszył, rozpoczęła się wycieczka przez pobliskie osady, dzięki której, dowiedzieliśmy się wiele ciekawych rzeczy o okolicy , którą wydawało nam się że znamy. Pierwsze było Brzezie. Wieś ta należy do najstarszych siedlisk w powiecie gostyńskim, jest osadą starszą od Gostynia. Przejeżdżając przez Czachorowo, Tadeusz pokazał nam stodołę, w której przechowywano podczas drugiej wojny światowej figurę Matki Boskiej, która obecnie stoi przy farze, a ma bardzo bogatą historię. Poznaliśmy ją dzięki filmowi pt.” Z ziemi włoskiej do Polski”. Zobaczyliśmy też miejsce, na którym lądowała pilotka Wanda Modlibowska. Autobus sunął dalej aleją topolową. Mijając Sikorzyn, Tadeusz zwrócił uwagę na źródełko, skąd bierze swój początek rzeka Kania. Powitały nas tam bociany, prowadzące swoje życie w gnieździe. Przejeżdżając przez Ziółkowo minęliśmy szkołę, do której uczęszczał Tadeusz i dom rodzinny jego żony Marii. Dojechaliśmy do Krajewic, stanęliśmy w historycznym  miejscu sioła Róża. Jest to miejsce zapomniane, ale trwa w pamięci osób, które wydarzenia tam zaistniałe pamiętają. Tadeusz zapisał je w wierszu pt. “Róża”, który nam przeczytał. Przedstawił w nim udany atak Rosjan na nadjeżdżających czołgiem od strony Krobi Niemców.

Przeszliśmy na dróżkę obok parku, aby popatrzeć i zachwycić się otaczającą przyrodą. Ostatnie opady deszczu i wysoka temperatura spowodowały szybki wzrost zbóż, dorodnych kłosów żyta, pszenicy, jęczmienia. Można było poczuć ich  zapach, dotknąć kwiatów różnych ziół, maków, chabrów. Spacerując, napotkaliśmy zagrodę z ptakami domowymi. Wesołe, żyjące we wspólnocie kury, kaczki, gęsi, indyki, a nawet biegające wśród nich króliki. Pośrodku paradował indor, rozczapierzał ogon, stroszył pióra i coraz wyżej unosił głowę pokazując długie, czerwone korale. Kończąc spacer weszliśmy do parku zasiadając do stołu. Trudno opisać jak smakował nam w cieniu drzew podany chleb, pachnący smalec z garnka, małosolne ogórki, kawa i herbata. Racząc się “łakociami” prowadziliśmy rozmowy. Ola wyjęła z torby długi spis żartów i dowcipów, które prezentowała z wrodzonym sobie talentem. Każdy dopowiadał jeszcze swoje, a beztroski śmiech nas nie opuszczał. Tadeusz na każdy temat znał jakiś wiersz, anegdotę czy przyśpiewkę.

Każdy z nas pragnie być szczęśliwy, poszukuje owego szczęścia, tymczasem wystarczy rozejrzeć się wokoło, otworzyć oczy na dobro uniwersalne: słońce, wycieczki, przyrodę, czy aktywny wypoczynek. Podsumowaliśmy też  nasze godziny marszu. Bo wędrujemy po to, by być zdrowym i ciągle … mądrzejszym. Dokładne wyliczenia zrobiła Maria Wujek, które są podane niżej. W dzisiejszym  niezwykłym spotkaniu brało udział 12 osób.

Nastała pora obiadu, właściciele zajazdu zaprosili nas do środka na pyszny i elegancko podany obiad. Jeszcze chwila odpoczynku w cieniu drzew, wzajemne podziękowania i życzenia wakacyjne. Ze względu na upał nie wracaliśmy pieszo, tylko wyjątkowo skorzystaliśmy z komunikacji miejskiej.

Tekst Maria Ratajczak
Zdjęcia: Aleksandra Biderman, Halina Spichał, Maria Wujek

cze

22

W Krainie Orła Białego

Autor: Biderman Aleksandra

Zakończenie roku 2015/2016 Gostyńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku przyszło nam świętować przy cudownej, słonecznej pogodzie w pięknym, bajkowym miejscu w Starym Gostyniu w Krainie Orła Białego, której właścicielem jest pan Rafał Duda.

Blisko 120 osób zebrało się pod wielkim namiotem. Wśród zaproszonych gości był burmistrz Gostynia Jerzy Kulak, dyrektor Biblioteki Paweł Hübner, prezes UTW z Leszna Maria Zielony, przedstawiciel Policji i przedstawiciel Oświaty.

Zebranych powitał prezes GUTW Zbigniew Kosiński, który przedstawił działalność Uniwersytetu. Piękna pogoda na zewnątrz okazała się przekleństwem w środku namiotu. Było za jasno. Pokaz fotografii przygotowany przez prezesa był nieczytelny dla oglądających. Podobnie rzecz się miała z pokazem starych fotografii przygotowanych przez Macieja Gaszka. Pan Maciej miał kilka zagadek dotyczących pokazywanych zdjęć, można było spojrzeć do laptopa. Nagrodą był 3. nr Rocznika Gostyńskiego. Popijając kawę i zajadając drożdżowy placek słuchaliśmy pięknego śpiewu Zespołu Muzyczno-Wokalnego z naszego Uniwersytetu pod kierownictwem Sylwestra Jerzyka.

Wiele osób wyszło na słoneczko, by obejrzeć „gospodarstwo” pana Dudy: Krainę Bajek, stawy, piękne rzeźby, żywe zwierzęta, drugi namiot, w którym znajduje się m.in. mały sklepik z napojami i ciasteczkami, mini-muzeum z pięknie ubranym łóżkiem nad którym wystruganych jest 12 apostołów, biskupianką, drzwiami rzeźbionymi w parę biskupian, szafę z rzeczami, książki regionalne itp.

Koło 18.00 podano kolację: kiełbasę, kaszankę, bigos, żurek. Wszystko smakowało wyśmienicie. Niektórzy wyjechali wcześniejszym autobusem, inni zostali, by ruszyć w tany. Przyjechali do Gostynia druga turą.

Tekst i zdjęcia Aleksandra Biderman