Gostyński Uniwersytet III Wieku

Archiwum kategorii: wycieczki.

Looking for where to buy a levitra without a prescription? Buy canada levitra online pharmacy now. Bonus - free shipping levitra.

Kwi

5

Spotkanie z Burmistrzem Gostynia

Autor: Zbigniew Kosiński

Ponad półtorej godziny trwało spotkanie 35 studentów GUTW z Burmistrzem Gostynia Jerzym Kulakiem w dniu 5 kwietnia 2018 r. na sali posiedzeń Urzędu Miejskiego. Odbywają się tutaj m.in. sesje rady miejskiej, przebiegają czasem burzliwe dyskusje, zapadają ważne decyzje i postanowienia gostyńskich rajców. Większość czasu swojego wystąpienia Burmistrz poświęcił omówieniu dobrej wiadomości dotyczącej ogłoszeniu przetargu na długo oczekiwaną budowę obwodnicy Gostynia w ciągu drogi wojewódzkiej 434 i m.in. budowie wiaduktu za Świętą Górą przecinającego drogę do Piasków. Obwodnica będzie miała długość 8,4 km, a termin realizacji zadania to 2021 rok, na co zaplanowano 100 mln zł, w tym unijne dofinansowanie w ramach Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020 wyniesie 85 mln złotych. Burmistrz podkreślał, że wspólna, 10-letnia praca gostyńskich samorządowców, w tym radnego sejmiku wojewódzkiego Pana Andrzeja Pośpieszyńskiego, przyniosła wymierne efekty. W dalszej części spotkania padało wiele pytań związanych z budżetem na rok 2018. Uzyskaliśmy informacje dotyczące przeznaczenia środków finansowych  na oświatę , na pomoc społeczną, a także na zadania inwestycyjne (realizowana będzie m.in. modernizacja stadionu, rozbudowa szkoły nr 1, budowa przedszkola na Pożegowie i ul. Górnej, budowa kanalizacji w Kunowie, rozbudowa Dziennego Domu Seniora).

Burmistrz poinformował ponadto, że dziesiątki imprez, koncertów wydarzeń i uroczystości przygotowała gmina Gostyń wraz z organizacjami pozarządowymi w tym roku dla mieszkańców naszego miasta i okolic. Okazje do świętowania są w tym roku aż trzy. Pierwsza, którą świętuje cała Polska to setna rocznica odzyskania przez nasz kraj niepodległości. W tym roku przypada także setna rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego, dzięki któremu nasza mała ojczyzna znalazła się w granicach odradzającego się, po 123 latach niewoli, państwa. A kwiecień tego roku to 740. urodziny Gostynia. Mieszkańcy będą mieli okazję już w czerwcu dosłownie posmakować średniowiecznego życia podczas II Gostyńskiego Jarmarku Średniowiecznego. Świętować niepodległość będzie można także aktywnie – podczas biegu „Nasza Dycha”, Biegu Niepodległości czy ligi pływackiej. Nie zabraknie gry miejskiej, konkursu urodzinowego, który pierwszą odsłonę będzie miał w kwietniu, a zakończy się w listopadzie rozdaniem nagród. Będzie można zaczytać się na leżakach w parku przy szpitalu i w dolinie Kani, obejrzeć ciekawe wystawy, wysłuchać koncertów i radośnie świętować niepodległość. Wydarzenia rozpoczęły się już w marcu, a zakończą późną jesienią tego roku. Nie zabraknie także biało-czerwonych akcentów w przestrzeni miejskiej. Poinformował też, że harmonogram planowanych wydarzeń można znaleźć na specjalnej stronie internetowej  www.gostyn.pl/Niepodlegla. Do programu z pewnością dołączać będą koleje przedsięwzięcia i o każdym wydarzeniu szczegółowo będziemy także informować na naszym profilu facebook’owym „Dzieje się w Gostyniu” –  mówił Burmistrz Jerzy Kulak.

Na pamiątkę tegorocznego spotkania wszyscy obecni obdarowani zostali polską biało-czerwoną flagą i praktycznymi gadżetami opatrzonymi logo miasta Gostynia. Burmistrzowi podziękowaliśmy oklaskami, a prezes GUTW podarował piękny album autorstwa gostynianina Marka Chwistka pt. „Park krajobrazowy im. gen. Dezyderego Chłapowskiego”.

Tekst i zdjęcia Jolanta Gardyś

 

 

Mar

20

Formy pomocy osobom starszym i niepełnosprawnym

Autor: Zbigniew Kosiński

20 marca 2018 r. w Starej Piekarni – Mirosław Sobkowiak, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Gostyniu przedstawił studentom GUTW problem niepełnosprawności na terenie powiatu gostyńskiego oraz formy pomocy osobom starszym i niepełnosprawnym.

Prelegent przypomniał, że za  niepełnosprawną uważa się osobę z naruszoną sprawnością organizmu (trwale lub okresowo), utrudniającą bądź ograniczającą zdolność do pracy i wypełniania ról społecznych, jeżeli uzyskała orzeczenie:

  1. a) niezdolności do pracy orzeczonej przez lekarza orzecznika ZUS:

– orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy i niezdolności do samodzielnej egzystencji (I grupa inwalidzka),
– orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy (II grupa inwalidzka),
– orzeczenie o częściowej niezdolności do pracy (III grupa inwalidzka);

  1. b) zakwalifikowaniu przez powiatowy zespół ds. orzekania o niepełnosprawności do jednego ze stopni niepełnosprawności:

– znacznego,
– umiarkowanego,
– lekkiego;

  1. c) o zakwalifikowaniu do osób niepełnosprawnych przez powiatowy zespół ds. orzekania o niepełnosprawności w przypadku dzieci do 16 roku życia.

Dyrektor PCPR  przedstawił też informację o skali zjawiska niepełnosprawności w powiecie gostyńskim, w którym ok. 14,5 % mieszkańców to osoby z niepełnosprawnością. Zauważył, że procentowy wskaźnik niepełnosprawności w powiecie gostyńskim wskazuje, że to zjawisko w powiecie kształtuje się w podobnej skali jak w Wielkopolsce, Polsce, czy nawet w Europie.

Omówił też dane dotyczące poszczególnych gmin wchodzących w skład powiatu gostyńskiego (zob. tabela).

Wskazał też wyniki ankiety przeprowadzonej w środowisku osób z niepełnosprawnością wskazującej na najważniejsze ich potrzeby.  Na pierwszym miejscu wśród potrzeb wymieniono wsparcie finansowe, np. renty socjalne, różne formy zasiłków oraz dofinansowania do: zakupu leków i artykułów medycznych, likwidację barier architektonicznych i wyjazdy na turnusy rehabilitacyjne.

W drugiej części wykładu dyrektor PCPR  przedstawił różne formy wsparcia udzielane osobom niepełnosprawnym  i  ich rodzinom na terenie powiatu gostyńskiego, od domów pomocy społecznej w Chumiętkach, Chwałkowie, Rogowie i Zimnowodzie począwszy, przez działalność Zakładu Aktywności Zawodowej w Leonowie i Warsztatów Terapii Zajęciowej w Piaskach i Środowiskowych Domów Samopomocy w Chwałkowie i w Gostyniu po wypożyczalnie sprzętu rehabilitacyjnego, usługi opiekuńcze, dofinansowania i inne formy pomocy, w tym świadczone przez organizacje pozarządowe. Przypomniał, że w samym 2017 r. z różnych form wsparcia w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Gostyniu skorzystało blisko 4 tysiące osób z niepełnosprawnością.

Trzecią część spotkania wypełniły odpowiedzi na liczne pytania studentów UTW w Gostyniu, dotyczące m.in. dofinansowań, priorytetów, procedur, działalności organizacji pozarządowych oraz programów i projektów realizowanych na terenie powiatu gostyńskiego. Podkreślił, że priorytetem w udzielaniu wsparcia osobom z niepełnosprawnością w 2018 r. w powiecie gostyńskim jest rehabilitacja zawodowa osób z niepełnosprawnością, umożliwiająca pełne lub częściowe usamodzielnianie się osób korzystających z dofinansowań. Ważne jest też likwidowanie barier architektonicznych, w komunikowaniu się i technicznych w miejscach zamieszkania osób z niepełnosprawnością, gdyż koszty tych zadań znacząco przekraczają możliwości finansowe rodzin osób z niepełnosprawnością. Ze względu na niewystarczające w stosunku do potrzeb środki, zwłaszcza na dofinansowania do udziału w dwutygodniowych turnusach rehabilitacyjnych, zalecił też korzystanie z wyjazdów trzytygodniowych do sanatoriów, dofinansowywanych z Narodowego Funduszu Zdrowia.

Spotkanie zakończyły głośne brawa dla prowadzącego, będące wyrazem podziękowania.

Informacje i zdjęcia na podstawie prezentacji M. Sobkowiaka przekazała Jolanta Gardyś
 

Sty

19

koncert „KOLĘDOWA PODRÓŻ PO ŚWIECIE”

Autor: Zbigniew Kosiński

Dnia 19 stycznia 2018 r z cyklu Gostyńskie Spotkania z Kulturą w sali koncertowej PSM I st. im. J. Zeidlera w Gostyniu odbył się koncert ” KOLĘDOWA PODRÓŻ PO ŚWIECIE” w wykonaniu  muzyków orkiestry dętej POZNAŃ BRASS.
W koncercie uczestniczyli studenci GUTW.
Na sali panowała świąteczna atmosfera a na koniec koncertu było wspólne śpiewanie kolęd.
opracowała Barbara Kubiak
zdjęcia: Zbigniew Kosiński

Lis

29

Andrzejki

Autor: Biderman Aleksandra

29 listopada 2017 roku w restauracji TWIST przy ulicy Podleśnej bawiło się 45 osób. Okazją do tego były Andrzejki.

Lis

25

PERŁY DOLNEGO ŚLĄSKA

Autor: Biderman Aleksandra

Sobota 25 listopada 2017 godz. 6.00. Jest ciemno i deszczowo. Wczesna pora nie zniechęciła uczestników wycieczki (38 studentów GUTW) przygotowanej przez Ewę Knapkiewicz, która jest jednocześnie pilotem i przewodnikiem.

Autokar prowadzony przez pana Sławka po trzygodzinnej jeździe dociera do Świdnicy i zatrzymuje się na parkingu obok Kościoła Pokoju, od którego zaczynamy zwiedzanie.

To wyjątkowa świątynia ewangelicka zbudowana z drewna. Nazwa pochodzi od Pokoju Westfalskiego, kończącego wojnę trzydziestoletnią (1618-1648). Kamień węgielny pod jej budowę położono w sierpniu 1656r. a pierwsze nabożeństwo odprawiono 24 czerwca 1657r. Kościół zdumiewa swoim ogromem oraz niezwykłą architekturą. Jest to największa barokowa drewniana świątynia w Europie – na powierzchni 1090 mkw. mieści 7,5 tysiąca osób. Umożliwiają to dwie kondygnacje empor, które są pokryte 78 cytatami z Pisma Św. oraz scenami biblijnymi. Zdobią je także tarcze cechowe świdnickich rzemieślników, portrety mieszczan, herby rodowe szlachty i epitafia.

Zwraca uwagę bogaty barokowy ołtarz z zespołem rzeźb: Mojżesza, arcykapłana Aarona, Jezusa, Jana Chrzciciela oraz apostołów Piotra i Pawła, pomiędzy którymi znajduje się scena chrztu Chrystusa. Równie ozdobna jest ambona, której kosz podtrzymują personifikacje trzech cnót: Wiara, Nadzieja i Miłość. Na mównicy umieszczona jest klepsydra podzielona na 4 półgodzinne części, które wyznaczały czas kazania.

Najbardziej reprezentacyjna Loża Hochbergów naprzeciw ambony jest przeszklona, zdobiona dekoracją heraldyczną rodzin Hochberg i Reuss, a także girlandami kwiatowymi i widokami dóbr rodowych.

Nie sposób podczas krótkiego pobytu przyjrzeć się wszystkim elementom wystroju świątyni. Wysłuchujemy interesującej opowieści o tym obiekcie, która kończy się stwierdzeniem, że wiara luteran opiera się na czterech zasadach: sola scriptum, solum verbum, solus Christus, sola gratia.

Opuszczamy  świątynię. Wzrokiem obejmujemy inne obiekty stojące w jej pobliżu: dawną plebanię, dzwonnicę, dom dzwonnika, dom stróża – najmniejszy budynek, który jest obecnie kameralną przytulną kawiarnią. W tejże Baroccafe, zanim opuścimy Świdnicę, wypijemy pyszną kawę i uraczymy się smakowitym ciastem.

Tymczasem udajemy się w kierunku Katedry p.w. świętych Stanisława i Wacława. Wieża – jedna z najwyższych w Polsce – dominuje nad miastem i jest widoczna z daleka. Wznosi się na wysokość 101 m. Na dziedzińcu kościoła stoi kolumna św. Floriana pochodząca z 1684. To u jej stóp spotykamy się z miejscowym przewodnikiem, który oprowadzi nas po świątyni i z którym odbędziemy spacer po mieście.

Ten jeden z największych kościołów Dolnego Śląska powstał w XIV w. na polecenie księcia Bolka II Świdnickiego jako późnogotycka trzynawowa bazylika. Stojąc przed katedrą, podziwiamy cztery ozdobne portale, powyżej których znajduje się największe gotyckie okno w budowlach sakralnych na Śląsku. Ogrom budowli uderza także we wnętrzu. Sama nawa główna ma 71 m dług., 10 m szer. i 25 m wys. Łączna szerokość trzech naw wynosi 27 m. Wrażenie robi gwiaździste sklepienie wspierające się na okrągłym filarze. Po pożarze, który zniszczył gotycki wystrój wnętrza, jezuici dokonali na przełomie XVII i XVIII w. jego przebudowy w stylu barokowym. Większość rzeźb i ołtarzy wykonał Jan Riedel. Ołtarz główny jest jego najwybitniejszym dziełem, scena główna przedstawiająca Matkę Bożą z Dzieciątkiem w otoczeniu świętych umiejscowiona jest pod baldachimem wspartym na siedmiu kolumnach. We wnętrzu znajduje się także Pieta z ok. 1420 r.

Przewodnik z wielką dumą opowiadał o Świdnicy, która nazywana jest czasami „małym Krakowem”. Już w XIV wieku była największym po Wrocławiu miastem śląskim. Słynęła z wyrobu sukna i znakomitego piwa. W mieście znajduje się wiele odrestaurowanych zabytków. Przedsmak tego, co można podziwiać, daje wygląd Rynku otoczonego pięknymi kamieniczkami, z których każda ma swoją historię. Pod numerem 25 stoi tzw. Pałac Hochbergów. To renesansowa kamienica, zmodernizowana i przebudowana w roku 1730. Zachowały się barokowe drewniane drzwi frontowe oraz oryginalny portal z kolumnami i znajdującym się na nich balkonem wykonanym z piaskowca.

Oprócz rzeźb zdobiących kamienice mieszczańskie i ratusz istnieją jeszcze zabytkowe fontanny miejskie. W centralnej części rynku znajduje się kolumna św. Trójcy z czerwonego piaskowca. W założeniu miała ona symbolizować geometryczny środek średniowiecznego miasta.

W centrum miasta stoi Ratusz. W niszach narożników budynku znajdują się dwie kamienne rzeźby, są to figura św. Jana Nepomucena i figura św. Floriana, których autorem był świdnicki mistrz Georg Leonhard Weber. W szczytowej części elewacji zewnętrznej znajduje się barokowy portal balkonowy oraz kamienne posągi książąt świdnicko-jaworskich przeniesione na to miejsce z dawnej wieży ratuszowej. Patrząc od lewej są to: Bolko I, Bernard, Bolko II oraz Karol IV.

Ciekawą atrakcją jest Ławeczka Marii Cunitz odsłonięta 31 marca 2009 r. Przedstawia postać kobiety-astronoma Marii Cunitz (ok. 1610-1664), która znaczną część życia spędziła w Świdnicy. Siedząca na ławce uczona spogląda w niebo, trzymając w dłoniach swoje dzieło „Urania propitia” oraz (astrolabium). Nie pominęliśmy okazji, aby zrobić sobie na ławeczce pamiątkowe zdjęcia.

Kończąc swoją pogawędkę o mieście, przewodnik wspomniał, że ze Świdnicy pochodzi wielu znakomitych ludzi. Niegdyś w Świdnicy żyła i pracowała kobieta, która dała imię jednemu z kraterów na Wenus, a także Czerwony Baron, najsłynniejszy lotnik z czasów I wojny światowej. Z dziś żyjących obywateli warto wymienić urodzonych lub mieszkających tu dziennikarza Wojciecha Manna, Rzecznika Praw Dziecka Marka Michalaka oraz siatkarkę Dorotę Świeniewicz.

Zanim opuścimy Rynek, mamy okazję wejść/wjechać na wieżę ratuszową, skąd rozciąga się wspaniały widok na panoramę miasta i okolicy.

Usatysfakcjonowani, ale i zmęczeni spacerem po mieście, podążamy w stronę Placu Pokoju, aby w kawiarni trochę odetchnąć i – delektując się ciastem i kawą – wymienić się wrażeniami.

Czeka nas zmiana nastroju – udajemy się do Rogoźnicy, a właściwie do Muzeum Gross-Rosen.

Gdy autokar zatrzymuje się na rozległym parkingu, w oddali dostrzegamy główną bramę obozową. Najpierw jednak wchodzimy do budynku dawnej kantyny SS stojącego przed bramą, gdzie obejrzymy przejmującą wystawę obrazującą realia codziennego życia więźniów oraz makietę obozu, którego historię opowie przewodniczka z Muzeum. Obóz Gross-Rosen powstał w sierpniu 1940 roku jako filia KL Sachsenhausen. Pierwszy transport przybył tam 2 sierpnia 1940 roku. W pierwszych dwóch latach istnienia KL Gross-Rosen był małym obozem nastawionym na obsługę kamieniołomu. Ogółem przez Gross-Rosen – obóz macierzysty i jego filie – przeszło około 125 000 więźniów. Szacunkowa liczba ofiar obozu Gross-Rosen wynosi około 40 000.

W lutym 1945 r. więźniowie obozu głównego w Rogoźnicy zostali ewakuowani. 13 lutego odszedł ostatni transport.

Wychodzimy na zewnątrz i drogą z granitowych kostek zbudowaną przez więźniów udajemy się w kierunku bramy głównej.
Zatrzymujemy się przed pomnikiem upamiętniającym ofiary. Obok na szynach stoi kopalniany wózek. Wspinamy się drogą, którą więźniowie chodzili do kamieniołomu. Z góry spoglądamy na miejsce pracy i męczeństwa więźniów, które śmiało można nazwać kamiennym piekłem. Następnie dochodzimy do placu apelowego z rzucającą się w oczy szubienicą (rekonstrukcją). Obok znajdują się przyziemia dawnej kuchni obozowej z pozostałościami wyposażenia – basenami do wstępnej obróbki warzyw. Podchodzimy do dawnego miejsca straceń, nad którym dominuje suche drzewo na wzgórzu. Obok stoi przenośne krematorium, a na granicy obozu zrekonstruowana wieża strażnicza. Niemal w centrum placu obozowego wznosi się mauzoleum z prochami pomordowanych z 90 podobozów Gross-Rosen z Dolnego Śląska. Wchodzimy do baraku francuskiego, w którym oglądamy typowe wyposażenie: ciasno ustawione prycze, szafy, stoły. W przyziemiu dawnej tkalni oglądamy wystawę: przedmioty używane przez więźniów, fragmenty listów. Mamy też okazję obejrzeć filmy prezentujące wspomnienia więźniów, którzy przeżyli obóz.

Jak usłyszeliśmy, KL Gross-Rosen był postrzegany jako jeden z najcięższych obozów koncentracyjnych. Mordercza 12-godzinna praca w kamieniołomie, głodowe racje żywnościowe, brak należytej opieki lekarskiej, nieustanne maltretowanie i terroryzowanie więźniów zarówno przez załogę SS, jak i więźniów funkcyjnych powodowały dużą śmiertelność – średnio więźniowie przeżywali 3 miesiące.

Obóz – muzeum opuszczamy w refleksyjnym nastroju, który pogłębia zapadający zmierzch.

Kolejnym miejscem naszej wycieczki jest Jawor, do którego docieramy już po zachodzie słońca. Tutejszy Kościół Pokoju jest jednym z trzech wybudowanych po wojnie trzydziestoletniej i jednym z dwóch zachowanych do dziś. Nie zachował się kościół w Głogowie.

Kościół w Jaworze o wymiarach 42 na 25 m o powierzchni wnętrza 1180m² może wraz z emporami pomieścić 6000 wiernych. Jako budulca użyto drewna, gliny, słomy i piachu. Od położenia kamienia węgielnego do poświęcenia jaworskiej świątyni, które nastąpiło 23 grudnia 1655r. upłynęło zaledwie 20 miesięcy. Należy dodać, że fundusze uzbierali sami wierni. Po wejściu do świątyni zwróciliśmy uwagę na piękny strop kasetonowy pokryty białoniebieskimi ornamentami roślinnymi w śląskim stylu ludowym i 4 kondygnacje empor ozdobione malowidłami: są to sceny z Nowego i Starego Testamentu, herby rodów szlacheckich. Chyba najpiękniejszą częścią wyposażenia jest ambona w barokowym stylu, którą podpiera anioł trzymający otwartą księgę z napisem „Wieczna Ewangelia”. Mieliśmy okazję wejść po krętych schodach na pierwszą kondygnację i z tej wysokości objąć wzrokiem całą nawę główną.

Z powodu zmroku nie mogliśmy obejrzeć świątyni z zewnątrz, szczególnie dobudowanej od strony południowej kościoła dzwonnicy.

Ostatni punkt programu wycieczki to wizyta w Muzeum Regionalnym. Jego zbiory są bogate i bardzo ciekawe. Zaczynamy od ekspozycji ukazującej skarby Sudetów czyli różne minerały. W części archeologicznej oglądamy naczynia i narzędzia od epoki neolitu do okresu wpływów rzymskich. Oddzielny zbiór tworzą wykopaliska ceramiki ze studni w krypcie kościoła klasztornego bernardynów, odkopane tu w 1990 roku. W innej sali zwraca uwagę bogaty zbiór konwisarstwa, formy piernikarskie oraz dzieła złotników jaworskich, a także XVIII i XIX-wieczne fajanse, w tym zbiór kamionki bolesławieckiej. Efektownie wyglądała ekspozycja etnograficzna, na którą składają się elementy wystroju dawnej izby dolnośląskiej: meble, naczynia, obrazy na szkle, zabawki, dewocjonalia i in. Zbiory etnograficzne uzupełniają elementy ubioru, a także urządzenia domowe, w tym kołowrotki i narzędzia tkackie. Pracownica muzeum zademonstrowała działania krosna i sposób domowego wyrobu tkanin. Nie można nie wspomnieć o kolekcji broni białej i palnej, pośród której na uwagę zasługują średniowieczne miecze i XVII-wieczne halabardy. Oddzielną ekspozycję tworzą obrazy, rzeźby i transfery XIII-XIV-wiecznych fresków zgromadzone na ekspozycji Galerii Śląskiej Sztuki Sakralnej.

Miłym, choć niespodziewanym wydarzeniem był krótki koncert fortepianowy w wykonaniu Krysi – uczestniczki wycieczki.

Dopełnieniem tego bogatego we wrażenia dnia był posiłek spożyty w restauracji. Tak pokrzepieni na duchu i ciele w dobrych  nastrojach wracaliśmy do Gostynia. Żegnając się, dziękowaliśmy organizatorom i kierowcy za wspaniałą wycieczkę i już planowaliśmy następną eskapadę.

Zrelacjonowała Halina Spichał
zdjęcia Zbigniew Kosiński