Gostyński Uniwersytet III Wieku

Archiwum kategorii: rajdy rowerowe.

301 Moved Permanently

301 Moved Permanently

The requested resource has been assigned a new permanent URI.


Powered by Tengine/1.4.2

Paź

18

Rajd do Błażejewa

Autor: Biderman Aleksandra

18 października 2017 roku przy ładnej pogodzie odbył się rajd rowerowy do Błażejewa. Rajd prowadziła Danuta Stelmaszyńska. Udział wzięły 4 osoby.

Wrz

7

Do Rokosowa

Autor: Biderman Aleksandra

W środę 7 września 2016 roku odbył się rajd rowerowy. Przed biurem zebrało się 11 osób. Grupę prowadziła pani Danuta Stelmaszyńska. O godz. 9.15 wyruszyliśmy ulicami miasta przez os. Konstytucji Trzeciego Maja, dalej przez Brzezie do drogi prowadzącej do Ponieca. Naszym celem było Rokosowo. Pogoda była super, bezchmurne niebo i słońce, jechało się bardzo dobrze. Po przybyciu na miejsce do zamku w Rokosowie, prezes Kosiński w zaprzyjaźnionej kuchni zamówił kawę i herbatę. Przy stolikach na tarasie raczyliśmy się kawusią i konsumowaliśmy swoje prowianty zabrane na drogę. Była chwila na rozmowy między uczestnikami, na wspomnienia i oczywiście zaśpiewania kilku piosenek. Czas się zbierać w drogę powrotną. Po drodze jeszcze pamiątkowe zdjęcie grupy i w dobrych humorach ruszyliśmy w drogę. Jadąc przez Żytowiecko, Czachorowo i obok kondensowni wjechaliśmy na ulice osiedla, skąd każdy kierował się w stronę swojego domu. Licznik pokazał 35 km. Było bardzo przyjemnie i czekamy na kolejny wyjazd. Ciekawe dokąd???

Tekst Barbara Kapała

Maj

6

Nowy sezon rowerowy 2015 uważamy za otwarty

Autor: Biderman Aleksandra

Rowery w ruch. Ruszyliśmy. 6 maja br. o godzinie 9.00, sprzed Biura UTW w Gostyniu ruszył oczekiwany rajd rowerowy. Gorzej było z frekwencją. Może deszcz dnia poprzedniego troszkę wystraszył cyklistów. W trasę wyruszyły cztery dzielne rowerzystki. Pogoda nam sprzyjała.

Droga wiodła ścieżką rowerową do Grabonoga. Pierwszy przystanek zrobiłyśmy przy rzeźbie bł. Edmunda Bojanowskiego, co upamiętniłyśmy zdjęciem. Kolejnym punktem naszej trasy były Strzelce Wielkie i Lipie, gdzie wjechałyśmy na ścieżkę rowerową, która wykonana została na miejscu starej linii kolejowej do Koźmina (wszyscy pamiętamy naszą starą „Koźminkę”). Ścieżka zaprowadziła nas do Szelejewa, do przystani „Żgaliny”, która okazała się być pięknym miejscem rekreacyjno- sportowym.

Chwila przerwy na kawkę i na małą przekąskę pod zadaszoną wiatą ze stołami i siedliskami. Wypróbowałyśmy również siłownię na świeżym powietrzu, która znajduje się tuż obok.

Po takiej dawce relaksu ruszamy dalej i dojechałyśmy do nowo wybudowanego obiektu „Dom Spokojnej Starości” i zakładu opiekuńczo leczniczego. Żartujemy, że musimy go zobaczyć, bo może nam się kiedyś przydać :). Ośrodek znajduje się na tyłach parku. Teren jest zagospodarowany, obsiany trawą, z daleka widać rabaty kwiatowe, ławki i parking.  Po krótkim spacerku po parku, ruszamy w dalszą podróż. Trasa nasza wiedzie nas przez Zalesie, Drogoszewo, Michałowo i ścieżką rowerową z Piasków wracamy do Gostynia. W trakcie naszej rowerówki napawałyśmy się widokiem pięknym łanów kwitnącego rzepaku, który cudownie wyglądał i jeszcze piękniej pachniał. Cała nasz trasa miała około 30 km. Było bardzo przyjemnie i już z niecierpliwością czekamy na kolejny rajd.

Rajd opisała i sfotografowała Maria Nowak

Wrz

20

Nasze ulice, nasz wybór

Autor: Biderman Aleksandra

Pod takim hasłem OSIR zorganizował dzisiaj coroczny  „Dzień bez samochodu”. My, oczywiście, wybraliśmy rowery. 7-osobowa grupa z Gostyńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku z przypiętym logo do koszulek zjawiła się o 13.15 na gostyńskim rynku.

Po sprawdzeniu listy, wpisaniu odpowiedzi na pytanie dotyczące długości ścieżek rowerowych powstałych w mijającej kadencji Rady Miejskiej i odebraniu bonu żywnościowego wyruszyliśmy na trasę. Byliśmy czwartą z pięciu grup. W sumie w rajdzie brało udział około 60 osób. Naszą grupę prowadził Kaziu. Jechaliśmy ul. Jana Pawła II, potem w połowie drogi do Grabonoga skręciliśmy na Podrzecze. Po przejechaniu Podrzecza skierowaliśmy się w strefę gospodarczą Czachorowa. Dalej pod górkę przez wieś Czachorowo, Sikorzyn, Czajkowo, Witoldowo, Golę. Na chwilę zjechaliśmy z drogi, by przy świetlicy posilić się świeżym drożdżowym plackiem.  Ścieżką rowerową dobijamy do Gostynia i na rynek. Przejechaliśmy 25 km.

Odgadnięcie długości ścieżek rowerowych wiązało się z otrzymaniem nagród, w tym nagrody głównej w postaci roweru. Nikomu z nas nie udało się otrzymać premii. Spróbowaliśmy natomiast swoich sił w spinningu oraz ćwiczeniach z trenerem. Kibicowaliśmy panu, który wraz z czterema paniami brał udział w II Otwartym Gostyńskim Biegu w Szpilkach po Bruku. Okazało się, że szpilki nie tylko zarezerwowane są dla pań. Wygrał mężczyzna w wielkim stylu. Brawo dla pana!

Obowiązki domowe wzywają. Zbieramy się do domu. To nasz ostatni zorganizowany rajd rowerowy.  Rajdów, które sami organizowaliśmy było 10. Do tego dochodzą dwie wycieczki z OSiRU. W sumie to 12 rajdów. Na 9. miejscu pod względem ilości przejechanych kilometrów plasuje się Janka, na 8. – Krysia Forjasz z 251 km, na 7. – Krysia Zubaczyk z 262 km, na 6. – Małgosia z 269 km. Piąte miejsce i 304 km należą do Kazi,  4. miejsce i 342 km do Lucyny, 3. miejsce i 365 przejechanych kilometrów zaliczyła Łucja, drugą pozycję i 379 km zajmuje Ania. Dla siebie zarezerwowałam pierwsze miejsce i 425 kilometrów. Bardzo zżyliśmy się na tych wycieczkach. Będzie nam ich brakowało. W przyszłym roku też zaczniemy od maja. Spróbujemy jeszcze bardziej podkreślić naszą obecność na rajdach organizowanych przez OSiR i być może dołączymy jako zwarta grupa do wycieczek rowerowych z Piasków.

Tekst i zdjęcia Aleksandra Biderman

Wrz

17

Ostatni z zaplanowanych

Autor: Biderman Aleksandra

Dzisiaj ostatni z naszych zaplanowanych rajdów. Wybieramy się do siedleckiego lasu na grzyby. Jest nas dziesięcioro.

Pogoda przepiękna, cieplutko. Pierwszy odpoczynek po pokonaniu wzniesienia  w Grabonogu. Nieco zmęczeni siadamy na stylowych ławeczkach u stóp bł. Edmunda Bojanowskiego i słuchamy opowieści Lecha Męczarskiego o dworku, w którym urodził się błogosławiony.

Po krótkim odpoczynku ruszamy w kierunku Pępowa. Zatrzymujemy się na leśnej ścieżce i dajemy sobie godzinę czasu na grzybobranie. Plony nie są zbyt obfite, ale możemy pochwalić się dorodnymi prawdziwkami. Robi się gorąco, po wyjechaniu z lasu zdejmujemy z siebie wierzchnie okrycia. W Gostyniu na Kani spotykamy się z panami: Sebastianem Nowakiem i panem Janem Walczakiem, pilotem na motorze. Ustalamy dalszą trasę: przez las Bogusławski, dalej pod górkę do Drzęczewa, do Piasków. W Nadleśnictwie czeka na nas pan Jerzy Różański – specjalista ds. edukacji oraz nasz prezes Zbigniew Kosiński z małżonką. Siadamy wokół miejsca na ognisko, dołącza do nas wójt Piasków Zenon Norman. Opowiada o gminie, rozdaje wszystkim folder „25 lat samorządu gminy Piaski. Czas inwestycji i innowacji” oraz płytę „ Piaski. Cel twojej podróży”. Raczymy się kiełbasą z grilla, zajadamy plackiem i popijamy kawę. Wójt, niestety, ma swoje obowiązki, żegnamy się więc. Pan Różański dzieli się swoimi doświadczeniami zawodowymi, opowiada interesująco o lasach. Podsumowujemy rajdy rowerowe, było ich 10 plus jeden „deszczowy” z OSiR-u. Przejechaliśmy 400 km poznając naszą gostyńską ziemię i kawałek śremskiej. W przyszłym roku ruszamy znów od maja z nowymi siłami i zapałem. Żegnamy gościnnego gospodarza i odjeżdżamy w stronę swoich domów.

Tekst i zdjęcia Aleksandra Biderman