Gostyński Uniwersytet III Wieku

Archiwum kategorii: muzyczne.

Maj

3

Piosenki Mieczysława Fogga

Autor: Biderman Aleksandra

Dnia 3 maja,  grupa  studentów  spędziła ciekawie wieczór. Wybrała  się bowiem na koncert organizowany przez GOK „Hutnik” pt. „Tango Fogg. Zapomniana Piosenka.” zainspirowany postacią jednego z największych polskich piosenkarzy XX wieku, Mieczysławem Foggiem. Wokalowi Radosława Elisa towarzyszył fortepian, akordeon, kontrabas i perkusja.

Stare piosenki wykonywane były w nowych, ale bliskich oryginałom aranżacjach. Koncert artysta rozpoczął piosenką „Całuję twoją dłoń Madame” wprowadzając miły nastrój. Przy przygaszonych światłach przemieszczał się od drzwi wejściowych do sceny. Panią z pierwszego rzędu poprosił o dłoń, na której złożył pocałunek, z drugą zatańczył w rytm melodii. Otrzymał gorące brawa. Usłyszeliśmy jeszcze kilkanaście piosenek, wśród nich:  „Małe kino” , „Kiedy znów zakwitną białe bzy” , „Ta ostatnia niedziela” , „Jesienne róże”.

Twórczość Fogga została w świadomości ludzi nawet młodych, o czym świadczyła  pełna sala gości o różnym przekroju wiekowym i nuceniu przez nich piosenek razem z muzykami.

Mieczysław Fogg, właściwe nazwisko Fogiel, karierę artystyczną rozpoczął w okresie międzywojennym. Ciesząc się z odzyskanej wolności koncertował w Warszawie i jeździł z przebojami  po całej Polsce. Pracujący w gostyńskim Hutniku pan, pamięta jak w latach osiemdziesiątych oświetlał dżentelmena Fogga. Teraz też towarzyszył zespołowi muzyków, którzy piosenkami  oddawali hołd artyście i jego piosenkom. Robili to wspaniale, za co otrzymywali burze oklasków. Kiedy słuchaliśmy wspomnieniowych piosenek  przywoływaliśmy w pamięci jego uśmiechniętą i dobrą twarz. Koncert powinien nosić nazwę „Niezapomniana melodia.”

Napisała Maria Ratajczak

Lut

14

Walentynki z Cohenem

Autor: Biderman Aleksandra

Prawdziwą ucztę sprawiła nam pani dyrektor Hutnika – Sabina Hoska-Kaczmarek uszczęśliwiając nas 50. wejściówkami na recital piosenek Leonarda Cohena w wykonaniu Konrada Michalaka z Łódzkiej Grupy Kreatywnej. Koncert wykonywany był tak, jak na początku twórczości grał Leonard Cohen – solo z gitarą.

Pan Konrad Michalak śpiewał piosenki po polsku. Wszystkie tłumaczone były przez Macieja Zembatego. Publiczność zgromadzona na sali żywo reagowała na występ artysty wyklaskując rytm, jak również nucąc czy śpiewając wykonywane ballady. Usłyszeliśmy m.in. „Alleluja”, „Dziś w nocy będzie fajnie”, „Ptak na drucie”, „Tańcz mnie po miłości kres”, „Zuzanna”, „Maleńka, nie wolno się żegnać w ten sposób”, „Prawo”, „Słynny niebieski prochowiec”. Długo trwały brawa. Na życzenie publiczności na bis jeszcze raz usłyszeliśmy „Alleluja”. Czarujący koncert trwał dwie pełne godziny.

Relacja z pierwszego rzędu Aleksandra Biderman

150211_ cohen (1)