Gostyński Uniwersytet III Wieku

Archiwum kategorii: wykłady otwarte.

Lut

7

Rola dziadków w życiu wnuków…

Autor: Zbigniew Kosiński

W dniu 7 lutego br grupa studentów GUTW uczestniczyła w wykładzie pani Marii Beczkiewicz pod tytułem „Rola dziadków w życiu wnuków. Jak postępować aby im nie zaszkodzić”. Jesteśmy dziadkami, kochamy wnuki, rozpieszczamy a pani Maria Beczkiewicz uświadomiła nam jaki jest wizerunek babci i dziadka w sztuce a także w życiu. Dziadkowie wg pani Beczkiewicz mogą pełnić rolę społeczną, mogą opiekować się od święta, dorywczo bo przecież też mają prawo do własnego życia. W bardzo delikatny sposób uświadomiono dziadkom jakie błędy popełniają spełniając opiekę nad wnukami. Pozwalając im na wszystko możemy spowodować efekt odwrotny do zamierzonego (np. dziecko może być zagubione, ma zakaz zjadania słodyczy od rodziców a my pozwalamy, oglądanie bajek itp). Tego typu postępowania dziadków naruszają status rodziców wnuków. Przy takim postępowaniu można nazwać dziadków „szkodnikami” a rodzice mogą utracić autorytet w oczach swoich dzieci.
Dziadkowie  rozpieszczajcie swoje wnuki rozsądnie!!!
tekst Barbara Kubiak.
zdjęcia Irena Kramarska
 

Sty

24

Przez żołądek do zdrowia.

Autor: Zbigniew Kosiński

W dniu 24 stycznia br. bardzo liczna grupa słuchaczy naszego Uniwersytetu, uczestniczyła w wykładzie pani doktor Moniki Sikory pod tytułem „Przez żołądek do zdrowia.”
O tym, jak ważne jest nasze żywienie, świadczy to, że 70-80% naszego życia zależy od tego, co jemy. Przez dietę rozumiemy, nie jak to potocznie jest nazywane, jakiś specjalny rodzaj odżywiania, mający na celu schudnięcie lub przytycie, ale dieta to dzienna racja pokarmowa dostosowana do konkretnego wieku i potrzeb człowieka. W każdej diecie muszą się znaleźć wszystkie niezbędne składniki pokarmowe. Dlatego tak ważne jest, zdrowe żywienie. Jednakże w naszym  ustawodawstwie nie ma pojęcia zdrowa żywność, mówi się jedynie o żywności ekologicznej.

Żywność ekologiczna, to:
– żywność bez użycia nawozów,
– żywność bez użycia niektórych pestycydów.

Ostatnio dużo się mówi o żywności modyfikowanej genetycznie tzw. GMO.  Żywność ta posiada inne geny. Geny te wszczepiane są do bakterii. Np. gen opóźniający dojrzewanie owocu. Owoc niedojrzały jedzie wiele kilometrów, wykładany na półkę jest słabo dojrzały, a gdy przychodzimy go kupić jest piękny i apetyczny. Ale czy zdrowy??
Produkt zawierający do 0,5 % GMO jest prawnie wolny od GMO i producent nie musi o takiej zawartości informować. Produkty genetycznie modyfikowane niszczą naszą florę bakteryjną. Obecnie najczęściej modyfikowane są soja /z wyjątkiem Japonii/, kukurydza, rzepak i ryż. Praktycznie każda kupiona wędlina zawiera soję.

Produkt nie zawierający  konserwantów to znaczy, że nie zawiera E200 – E299, ale może zawierać inne np. E104, E124, E110 czyli barwniki syntetyczne, żeby podkolorować produkt.
Z kolei, produkt posiadający certyfikat ekologiczny musi posiadać oznaczenie bio, eko lub organic, ponadto listek, na którego obrzeżach widnieje 12 gwiazdek. Oznaczenie to w Polsce, wygląda następująco:  PL – BIO -000
Pl- Polska kod kraju kontroli
BIO, EKO, Organic –określenie metody produkcji
000 – nr organu kontrolnego pochodzenia surowców.

Składniki pokarmowe, które muszą trafić do naszego organizmu to m.in. – białka, węglowodany, tłuszcze.

Następnie Pani prelegentka omówiła znaczenie każdego z nich dla naszego organizmu, ilustrując to slajdami, które zamieszczamy poniżej w materiale zdjęciowym.
Jak najmniej powinniśmy jeść białek, zwłaszcza białek zwierzęcych, najlepszy indyk, no i nutria. W naszym wieku dużo ryb, a z białek roślinnych ciecierzyca, groch, fasola.

Zwracać uwagę na gluten, zawarty w zbożach – białe pieczywo, ciastka. Powinniśmy unikać glutenu – wywołuje celiakię.  Nasz układ immunologiczny wytwarza przeciwciała zwalczające gluten, jednak przy nadmiarze glutenu, walczy z nim, zamiast dbać o naszą odporność i szczelność jelit.

Węglowodany – cukier- samo zło !!!  Można zjeść 6-8 łyżeczek dziennie.

Przykładowo 2 litry Coca Coli to 46 łyżeczek cukru. Nasz organizm potrzebuje 160-180 g cukru, z tego mózg 120 g.

Cukier jest głównym winowajcą otyłości, sprzyja występowaniu chorób nowotworowych, pogarsza pamięć, powoduje niekorzystne zmiany flory jelitowej, zmniejsza odporność organizmu itd. Nawet tłuszcz tak nie szkodzi, jak cukier.

W nabywanych przez nas produktach znajdują się toksyczne chemikalia naśladujące smak cukru, pokazane na slajdzie. Cukier można zastąpić ksylitolem, czy stewią lub spożywać gorzką czekoladę, co najmniej 75-80 % kakao.

Tłuszcze – jedzmy tłuszcze, nie bójmy się masła!!!  Należy się bać tzw. tłuszczów „trans”, sa np. w ciastkach.  Niezdrowe są też tłuszcze roślinne, gdyż są wzbogacone w cząsteczki wodoru poddane bardzo wysokiej temperaturze, oraz olej palmowy.

W jakich produktach znajduje się najwięcej kwasów omega 3 i 6, ilustrują również poniższe slajdy. Więcej należy spożywać kwasów omega 6 w proporcji 4;1.

Dowiedzieliśmy się też wielu innych, przydatnych w żywieniu informacji np. które oleje są najlepsze do smażenia, a które do sałatek, jedzenie 6-8 jaj tygodniowo zapewnia taką ilość białek, że nie potrzebujemy jeść mięsa, no i pamiętać o uzupełnianiu diety o wapno naturalne z Vit. K2 i D3.

Wykład był tak ciekawy, że przekroczony został czas jego trwania, a na koniec ustawiła się jeszcze kolejka z indywidualnymi pytaniami. Oznacza to, że problematyka  zdrowego żywienia cieszy się dużym zainteresowaniem i warto tę tematykę kontynuować.

Tekst i foto: I. Kramarska
 

Sty

10

„Alternatywna edukacja dla każdego”

Autor: Zbigniew Kosiński

 „Alternatywna edukacja dla każdego”

10 stycznia 2019 r. w filii Przedszkola Niepublicznego „JEDNOŚĆ” w Gostyniu na ul. Reymonta 7 w godz. od 17:00–19:00 odbywały się warsztaty dla studentów naszego uniwersytetu. Ich celem było zaprezentowanie edukacji alternatywnej metodą Marii Montessori. Zajęcia teoretyczne prowadziła dyrektorka przedszkola Katarzyna Konopka-Parzy, a praktyczne wicedyrektorka Agnieszka Przybylska-Stępień, wspomagały nauczycielki Katarzyna Kowalska i Maria Biniszkiewicz. W pierwszej części dowiedzieliśmy się kim była Maria Montessori i na czym polega uczenie jej metodą. Poznaliśmy zasady pedagogiki montessoriańskiej, rolę samodzielności w tym nauczaniu i wychowaniu. Wiemy już, że przedszkola i szkoły pracujące wg tej metody nie tworzą geniuszy, lecz ludzi przygotowanych do życia i roli w społeczeństwie, pewnych swojej wartości, a jednocześnie empatycznych i szczęśliwych. Nauczyciel montessoriański docenia, a nie ocenia, wychowuje świadomego człowieka, który potrafi planować i podejmować decyzje. Prowadząca przedstawiła słuchaczom, jakie cechy powinni posiadać dziadkowie montessoriańscy oraz jak wykorzystać pedagogikę monessori w pracy z dorosłymi. To oczywiście wzbudziło duże zainteresowanie. Studenci zadawali pytania i żywo reagowali na treści prezentacji. Dyskusja rozgorzała w czasie przerwy kawowej, po czym rozpoczęło się zwiedzanie sal zajęć, jadalni , szatni, oglądanie pomocy, sprzętu i wystroju obiektu. Byliśmy pod wrażeniem. Część praktyczną poprowadziła pani Agnieszka i bardzo zainteresowała nas różnorodnością pomocy wykorzystywanych do pracy z dziećmi. Niektóre przetestowała także na nas, a efekt był taki, że nie chciało nam się opuszczać zajęć. Słychać było głosy…”gdyby mnie uczono w ten sposób, nie bałabym się matematyki”… Niestety czas przeznaczony na zajęcia minął bardzo szybko i nie starczyło go na wiele doświadczeń. Jednak pani Kasia zapewniła, że jeszcze wrócimy do tematu. Przygotowała też dla nas pisemne materiały z informacjami na temat pracy z seniorami oraz o prywatnej szkole Montessori, która ruszy od 1 września 2019r. w Gostyniu. Na zakończenie, obecny również na warsztatach, prezes Zbigniew Kosiński  podziękował organizatorom za ciekawe zajęcia i wręczył pamiątkowe gadżety.

Tekst i foto:  B. Matczak
 

 

Lis

29

Savoir – vivre dla każdego

Autor: Zbigniew Kosiński

Savoir – vivre dla każdego

W auli ZSO w Gostyniu w dniu 29 listopada odbyło się spotkanie studentów GUTW z panią Marią Beczkiewicz, wykładowcą WSH w Lesznie. Przygotowała ciekawy wykład na temat obowiązujących zwyczajów, form towarzyskich i reguł grzeczności. Prezes GUTW Zbigniew Kosiński krótko przedstawił biogram prelegentki, podkreślając, że jest to osoba z naszego terenu – były nauczyciel pracujący w Piaskach i Goli. Na wstępie pani Beczkiewicz przytoczyła fragmenty książki M. Rozciszewskiego z 1921r. Autor w latach dwudziestych zeszłego wieku zebrał informacje na temat dobrego zachowania. Te zasady aktualne są do dziś, nastąpiła tylko pewna ich modyfikacja. Ciekawe były informacje na temat przedstawiania się i pozostawiania po sobie dobrego wrażenia . Również dużym zainteresowaniem cieszył się fragment o zachowaniu się przy stole. Wiele rzeczy już wiemy, ale niektóre były nowością. Dowiedzieliśmy się także, że ważny jest dobór stroju do pory dnia organizowanego przyjęcia lub spotkania. Gdy słuchaliśmy, wszystko wydawało się proste. Wiemy jednak, że w życiu często zapominamy o niektórych zasadach i normach. Warto więc od czasu do czasu zrobić powtórkę z savoir-vivre i starać się stosować choć niektóre formy towarzyskie i grzecznościowe w życiu codziennym. Na zakończenie słuchacze zadali kilka pytań prelegentce, a vice prezes Jolanta Gardyś podziękowała wręczając upominkowe gadżety. Studenci nagrodzili panią Beczkiewicz brawami i jeszcze dyskutując ze sobą opuścili aulę.

Tekst: B. Kubiak,
fot. B. Matczak
 

Lis

22

Muzy mistrza Paderewskiego

Autor: Zbigniew Kosiński

Muzy mistrza Paderewskiego

W czwartkowy chłodny wieczór, 22 listopada 2018 r., słuchacze naszego uniwersytetu spotkali się w auli gostyńskiego LO, by posłuchać wykładu pana Tomasza Klauzy. Prelegent to prawnik zafascynowany epoką napoleońską, twórca Muzeum Wojen Napoleońskich oraz Muzeum Gwiezdnych Wojen w Witaszycach. Pana Tomasza poznaliśmy w czasie niedawnej wycieczki po ziemi jarocińskiej. Tym razem zaproponował nam spotkanie z mistrzem Paderewskim i kobietami, które miały wpływ na jego życie i karierę. Na wstępie usłyszeliśmy, że kobiety uwielbiały Paderewskiego gdziekolwiek się pojawiał. Ponoć miał magnetyzm w oczach, wielki talent, a reszty dopełniała burza rudych włosów na głowie. Niestety najważniejsza kobieta w życiu, czyli matka umarła, gdy miał 2 lata. Opiekował się nim ojciec, ciotka i wuj Michał Babiński – były powstaniec listopadowy, który nauczał go historii, geografii, języka francuskiego oraz literatury polskiej. Potem uczył się w Instytucie Muzycznym w Warszawie. Po jego ukończeniu pracował jako nauczyciel muzyki i nadal dużo ćwiczył i komponował. W 1880 roku zakochał się szaleńczo w Antoninie Korsakównie i mimo sprzeciwu jej rodziny, ożenił się. Niestety po roku jego żona zmarła i został z maleńkim synem Alfredem, chorym na chorobę Heinego-Medina. W 1882 r. zakochała się w nim żona przyjaciela, Helena Górska. Pomogła Ignacemu pokonać ból po utracie żony i do końca życia pełniła rolę matki i kochanki zajmując się też chorym synem Alfredem, który dożył 21 lat. Helena po wielu wysiłkach doprowadziła do unieważnienia swojego małżeństwa i 30 maja 1899 r. została żoną Paderewskiego. W jego życiu, choć przelotnie, pojawiały się też inne kobiety, nie tylko wielkiej urody, ale także wpływowe i obdarzone niebanalną osobowością. W 1884 w Zakopanem poznał Helenę Modrzejewską, która stała się jego damą opatrznościową. Zaprosiła go do wspólnego koncertu w Krakowie, zapewniając ogromną publiczność. W ten sposób umożliwiła mało znanemu artyście zarobkowanie. W czasie studiów w Wiedniu Paderewski poznał Anettę Jessipow-Leszetycką, żonę słynnego muzyka i pedagoga i znów rozkwitło uczucie. Jednocześnie Leszetycka poznała Paderewskiego z księżną Sarą Brancovan, matką dwóch dorastających córek i starszego syna. Sukcesy pianisty w Paryżu, Pradze, w Warszawie, Lyonie, Hamburgu wywołały zachwyt księżnej i znajomość przerodziła się w kilkuletni romans. Helena była zazdrosna, ale zawsze cierpliwie czekała. W czasie jednego z koncertów oczarował swą grą nawet królową brytyjską Elżbietę, która wystawiła mu bardzo dobre recenzje porównując do Rubinszteina. Nie wiadomo, czy Paderewski osiągnąłby tak wiele, gdyby nie kobiety. One go inspirowały, pomagały zaistnieć na salonach, wreszcie opiekowały się nim. Warto podkreślić, że we wspomnieniach o każdej wyrażał się z szacunkiem. Kilku z nich poświecił niektóre swe utwory. Na zakończenie pan Klauza podkreślił ważną rolę Paderewskiego w relacjach Piłsudski-Dmowski i jego ogromne zasługi dla ojczyzny. Jak zawsze prezes Z. Kosiński podziękował naszemu gościowi i wręczył upominek w postaci kubka i tomiku poezji Tadeusza Wujka, a my nagrodziliśmy go brawami.

tekst Bogumiła Matczak
foto Bogumiła Matczak, Jolanta Gardyś