Gostyński Uniwersytet III Wieku

Archiwum kategorii: aktualności.

Mar

2

CHOPIN I GRIEG NA JAZZOWO

Autor: Zbigniew Kosiński

Chopin i Grieg na jazzowo proponują miłośnikom muzyki organizatorzy kolejnej edycji „Gostyńskich Spotkań z Kulturą”. Koncert pod hasłem „Muzyka klasyczna… ale jakaś inna” zaplanowano na piątek 4 marca 2011 r. Muzyka zabrzmi w sali koncertowej Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia im. J. Zeidlera w Gostyniu przy ul. Strzeleckiej 28. Początek o godzinie 19.00. W programie koncertu znajdą się znane utwory Fryderyka Chopina i Edwarda Griega w opracowaniu jazzowym. Wykonawcami będzie instrumentalne trio z Poznania w składzie: Jarek Kostka (fortepian), Jan Adamczewski (saksofony), Jakub Olejnik (gitara basowa). Informacje o możliwości rezerwacji miejsc można uzyskać w sekretariacie szkoły, tel. 655723321.
Źródło: Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia im. J. Zeidlera w Gostyniu

Lut

22

ważne informacje

Autor: Zbigniew Kosiński

  • Prosimy o propozycje wykładów lub innych zajęć na kolejny semestr.
  • Proszę zaktualizować swoje zgłoszenia na: kursy komputerowe, …….. – w Biurze Zarządu GUTW.
  • Zamierzamy zorganizować:
  • a. wycieczki:
    1. do Dębek od morza 150m (k/Żarnowca) – termin 20 – 25 maja, koszty pobytu 6 dni = 450-500 zł, tam – zwiedzenie Gdańska, wycieczki nad morze, wycieczka do Władysławowa i na Hel, do Żarnowca, Oliwy,…
    2. Ziemie zachodnie – noclegi – Porażyn (w dniach 20-22.IX.br.), Nowy Tomyśl, 2 dzień – Świebodzin, Łagów Lubuski, 3 dzień Wolsztyn, Rakoniewice, koszt ok. 350 zł
    3. wycieczka do Beskidu Żywieckiego z biurem turystycznym Moana – 2 dniowa – 350 zł
    4. na: Litwę, Ukrainę,… – informacja 22.II.br. w bibliotece o 16:30
    b. spotkania z ciekawymi ludźmi:
    1. Maciej Grzymisławski – na rowerze w ciągu 560 dni 35000 km,
    2. L. Męczarski – „Nasze rodziny”
    3. Piotr Michałowski – „Działalność arch. L. Michałowskiego w Gostyniu”
    c. kontynuacja spacerów po Gostyniu i spotkania „O ważnej sprawie nie tylko przy kawie”,
    d. kurs komputerowy po feriach,

    Gru

    6

    Koncert muzyki XIX-wiecznej

    Autor: Biderman Aleksandra

    6 grudnia otrzymaliśmy wielki dar od Świętego Mikołaja. Ponad 100 osób zebrało się w auli Liceum Ogólnokształcącego o godz. 17.00 by wysłuchać koncertu z minionej epoki, a właściwie już dwóch epok.
    Gościliśmy młodych wykonawców: 23-letnią Annę Szyc oraz 29-letniego Łukasza Wildę.
    Pani Anna jako dziecko rozpoczęła naukę gry na fortepianie, brała udział w różnych konkursach pianistycznych, jest studentką Akademii Muzycznej w Poznaniu. Współpracuje z operą poznańską, uczestniczy w licznych kursach mistrzowskich. Największą radość sprawia jej granie dla publiczności.
    Pan Łukasz, rodowity gostynianin, uzyskał tytuł magistra na Wydziale Ogrodniczym poznańskiej Akademii Rolniczej. W czasie studiów powrócił do pasji z dzieciństwa – do śpiewu. Śpiewał w chórach akademickich. Obecnie studiuje na roku dyplomowym Akademii Muzycznej w Poznaniu. Na licznych kursach mistrzowskich poszerza swoją wiedzę teoretyczną i praktyczną w zakresie wykonawstwa liryki wokalnej oraz muzyki barokowej.
    Koncert podzielony był na trzy części. W części pierwszej Łukasz Wilda przy akompaniamencie fortepianu, przy którym zasiadła Ania Szyc, zaśpiewał sześć pieśni z cyklu „Song sof Ravel” do słów R.L. Stevensona. Część druga koncertu to solowy występ pani Anny. Wykonywała suitę do baletu „Dziadek do orzechów”. Trzecia część występu młodych mistrzów to trzy pieśni Fryderyka Chopina: „Moja pieszczotka” – do słów Adama Mickiewicza oraz „Czary” i „Wojak” do słów Stefana Witwickiego.
    Cały koncert trwał nieco ponad godzinę, wykonawcy bisowali dwukrotnie otrzymując duże brawa i bukiety kwiatów. Myślę, że obie strony były usatysfakcjonowane. Okazuje się, że Mikołaj przychodzi nie tylko ze słodyczami, ale zdarza się, że i ze strawą duchową.

    Tekst Aleksandra Biderman

    Gru

    3

    FESTIWAL SZTUKI I PRZEDMIOTÓW ARTYSTYCZNYCH

    Autor: Biderman Aleksandra

    „Kocham Cię Zimo”, zimowa prostoto myślenia,
    piękna i naga jak prawda jest rzeźba terenu.
    Żadnych rozstajów dróg, krętych wątpliwości…”

    3 grudnia 2010 roku w mroźny poranek udaliśmy się w drogę na VII Festiwal Sztuki i Przedmiotów Artystycznych, bo nie samym chlebem człowiek żyje. Szczęśliwie dotarliśmy do Poznania. Przywitało nas słońce. O godzinie 1200 przekroczyliśmy „granice” codzienności i znaleźliśmy się w „innym wymiarze rzeczywistości”.
    Festiwal to miejsce, w którym piękno przybiera postać unikatowych form, a zmysły dostają potężny zastrzyk emocji i wrażeń. To unikalna galeria polskiego rękodzieła i sztuki użytkowej, gdzie swoją twórczość prezentują i sprzedają zarówno absolwenci i studenci akademii sztuk pięknych, artyści ludowi, regionalni rzemieślnicy, jak i utalentowani amatorzy.
    Uczestnicy wycieczki byli zachwyceni wszelkiego rodzaju twórczością, a było tam mnóstwo ciekawych rzeczy, takich jak: malarstwo, rzeźba, grafika, fotografia, ceramika i szkło, ubrania, artykuły dekoracji wnętrz, rękodzieło ludowe, wspaniałe ozdoby świąteczne i Anioły. Innymi słowy, wszystko, co cieszy oczy i zaspokaja potrzeby duszy. Stoiska stanowiły jak gdyby wielką „Paletę Sztuk”, w której przenikały i dopełniały się wzajemnie kolor, forma, przestrzeń, obraz. Wszystko działo się w niepowtarzalnej atmosferze pobudzającej twórczą wyobraźnię, inspirując do tworzenia.
    Po zaspokojeniu potrzeb duszy, przyszedł czas na zaspokojenie potrzeb ciała, o co zadbali już rzemieślnicy produkujący zdrową żywność.
    Dopełnieniem wszelkich wrażeń był cudowny zimowy pejzaż płynącej Warty, który, tak samo jak Festiwal, zostanie na długo w pamięci uczestników wycieczki.
    Wszystko płynie, życie też … – Panta rhei.

    Autorki tekstu:
    Stanisława Czerwińska, Bożena Gerowska

    Lis

    23

    Leszek Szczasny – Syria

    Autor: Biderman Aleksandra

    23 listopada o godz. 17.00 w gostyńskiej bibliotece w salce na piętrze odbyło się zorganizowane przez bibliotekę spotkanie z Leszkiem Szczasnym, filozofem, politologiem, globtroterem, autorem książki „Świat na wyciągnięcie ręki”. Leszek Szczasny, mieszkaniec Raciborza opowiadał o Syrii, w której przebywał cały wrzesień w 2008 roku. Oprócz studentów GUTW były również osoby spoza naszego grona, gdyż to spotkanie było dla wszystkich.
    Pokazując nam piękne zdjęcia pan Szczasny opowiedział o kilku ciekawych miejscach, wartych zwiedzenia. Do nich należą m.in.
    • DOURA EUROPOS – znajduje się tam kompleks ruin starożytnych, nad brzegami Eufratu jest wiele oaz, w których rosną granaty, oliwki, daktyle
    • HAMA – wyróżnia się czarno-biały meczet i ogromne koła wodne, którymi doprowadzano wodę do okolicznych pól, pochodzą one z XI, XII wieku.
    • APAMEA – niegdyś półmilionowa metropolia, dziś tylko ruiny
    • ALEPPO – druga po Damaszku metropolia syryjska słynąca z produkcji mydła oliwkowego, 15-20% mieszkańców Aleppo to chrześcijanie
    • AIN DARA – ruiny świętej Bogini Star, bazylika Szymona Słupnika
    Syria to 220 km wybrzeża. Napotkać można tam wiele średniowiecznych budowli.
    • SAFITA – zamek Templariuszy
    • MALAWA – wioska chrześcijańska z dużym klasztorem św. Tekli. Tutaj lidzie posługują się językiem aramejskim, językiem, którym mówił Chrystus.
    • SAYDNAYA – klasztor Najświętszej Marii Panny
    • DAMASZEK – stolica Syrii – liczy 8 tysięcy lat. Znajdują się tutaj całe dzielnice żydowskie, muzułmańskie, chrześcijańskie, meczet UMAJJADOW, powstały w początkach VIII wieku. W nim znajdują się relikwie św. Jana Chrzciciela.
    • BOSRA – miasto, gdzie mężczyźni chodzą ubrani w długi, biały strój.
    W Syrii cena 1 litra ropy równa jest cenie 0,5 litra wody. Po ulicach jeżdżą stare samochody, 40-letnie, głównie mercedesy, volvo i fordy.
    Leszek Szczasny miał okazję przebywać w Syrii podczas miesięcznego postu, zwanego Ramadanem. Wtedy to w dzień ulice wymierają, autostrady pustoszeją, w meczetach odbywają się modlitwy. Natomiast, kiedy zajdzie słońce miasta ożywają. W sklepach rozpoczyna się handlowanie, w restauracjach panuje ożywiony ruch.
    Wysłuchaliśmy bardzo ciekawej opowieści o nieznanym nam kraju. Równocześnie na ekranie podziwialiśmy piękne widoki, zabytki, ale również miejsca, do których nie dociera przewodnik z wycieczką, gdzie tylko samemu można zobaczyć prawdziwe życie, takie nie na pokaz. Nasz gość z przyjemnością odpowiadał na wiele naszych pytań. Nie odmówił również wpisania się do kroniki Uniwersytetu.

    Tekst i zdjęcia Aleksandra Biderman