Gostyński Uniwersytet III Wieku

Archiwum z miesiąca: Listopad, 2010.

301 Moved Permanently

301 Moved Permanently


nginx

Lis

27

„Jak ryba w wodzie”

Autor: Biderman Aleksandra

Zajrzyjmy na chwilę do pływalni, gdzie co sobotę i poniedziałek spotyka się grupa, można powiedzieć, miłośników wody. Co tam się dzieje? Niemalże wszyscy pływają. Wiele osób nauczyło się tej sztuki właśnie na pływalni. Nie zmarnujmy tych naszych osiągnięć. Są osoby, które zaczęły dopiero korzystać z tego dobrodziejstwa i nie potrafią jeszcze wielu rzeczy, ale mogą one liczyć na wsparcie pozostałych osób, które bardzo chętnie udzielają rad i wskazówek dotyczących nauki pływania. Jak widać woda ma różne właściwości. Nie tylko spaja ze sobą cząstki, ale i ludzi. Grupa „wodniaków” jest bardzo spójną grupą.
Za każdym razem korzystamy z dobrodziejstwa wanny – jacuzzi, której działanie powoduje m.in. rozluźnienie organizmu. Podczas pobytu we wspomnianej wannie otwiera się nasze wnętrze. Pozwólmy, więc naszej wannie JACUZZI pochłonąć nasz cały stres. Wspaniale jest, gdy jeszcze do tego obok znajduje się ktoś życzliwy, przed kim można swobodnie się wypowiedzieć, Dla niektórych osób są to 2 godziny w tygodniu, w których można uciec od swoich kłopotów, problemów dnia codziennego, które niesie nam życie.
Na terenie gostyńskiego basenu znajdują się jeszcze inne ciekawe urządzenia, takie jak: bicze wodne, natryski i in., z których chętnie korzystamy, a ich działanie jest nam znane.
Sekcja „wodniaków” stanowi grupę wsparcia dla wielu osób, więc istnienie jej uważamy za coś cennego, nie tylko z uwagi na poprawienie sobie zdrowia fizycznego, ale i psychicznego.

Tekst: Stanisława Czerwińska

Lis

25

Grecja

Autor: Biderman Aleksandra

25 listopada 2010 roku wysłuchaliśmy wykładu prof. zw. dr hab. Adama Choińskiego. Jest on pracownikiem Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu na Instytucie Geografii Fizycznej i Kształcenia Środowiska Przyrodniczego i Zakładu Hydrologii i Gospodarki Wodnej. Jednak dla studentów Uniwersytetu III Wieku Profesor przygotował wykład nt. Grecji, do której podróżował.
Grecja to ekscytująca kraina słońca, morza, starożytnych ruin skąpanych w olśniewającym egejskim świetle, która od stuleci budzi zachwyt turystów. Wspaniałe cywilizacje, które powstały i upadły nad Morzem Egejskim, pozostawiły imponującą spuściznę, z której czerpiemy do dziś. Wielu turystów przybywających do Grecji zdąża prosto na wyspy, których są setki.
Wraz z Profesorem udaliśmy się na wyspę Santorim (Thira). Tworzą ją zatopione częściowo krawędzie krateru wulkanicznego otaczające głęboką lagunę, która stanowiła kiedyś wysokie centrum wyspy. Główna miejscowość to Fora, posiadająca ciekawe obiekty i dobrze przygotowana na przyjęcie turystów.
Następnie przenieśliśmy się na Kretę (Kriti), największą i najdalej na południe wysuniętą wyspę, krainę potężnych gór oraz pamiątek po najstarszej z wielkich cywilizacji Europy. W Knossos zwiedziliśmy minojskie ruiny i ciekawe wykopaliska.
Wyspa Korfu to ciekawe miejsce z pięknymi zabytkami np. kapliczkami przydrożnymi. Miasto Korfu, zwane Kerkiną, posiada dwa forty na skalnych wzniesieniach.
Następnie zwiedziliśmy Albanię, kraj biedny, posiadający wiele zabytków. Ciekawostką są bunkry, których jest 800 tysięcy a każdy waży 8 ton.
Czas naszego spotkania minął szybko. Myślę, że wielu słuchaczy zauroczyło się pięknem Grecji i tam się wybierze.

Napisała Irena Matysiak

prof.choinski

zdjęcie Andrzej Czabajski

Lis

25

„GOSTYŃSKIE STROFY I OBRAZY – Oni żyją i tworzą wśród nas”

Autor: Zbigniew Kosiński

25 listopada br. w bibliotece publicznej odbyło się podsumowanie powiatowego konkursu literacko-fotograficzno-plastycznego pn. „GOSTYŃSKIE STROFY I OBRAZY – Oni żyją i tworzą wśród nas”, którego organizatorami byli biblioteka, Towarzystwo Przyjaciół Gostyńskiej Biblioteki i GUTW.
Patronat konkursu objęli Starosta Gostyński i Burmistrz Miasta Gostynia. Wśród nagrodzonych i wyróżnionych znaleźli się  studenci naszego uniwersytetu – Dorota Lisewska, Krystyna Banaszkiewicz, Krystyna Adamczak, Bożena i Jan Gerowscy – w kategorii plastycznej.
Irena Zborowska, Andrzej Dopierała i Tadeusz Wujek – w kategorii literackiej.
Irena Zborowska brała również udział w konkursie fotograficznym.
W skład Jury Konkursu weszły m.in. przedstawicielki GUTW – Halina Spichał i Jolanta Gardyś.
Szczegółowe informacje o wynikach i zdjęcia  znajdują się m.in. na:
tekst Jolanta Gardyś

Lis

24

Huta Szkła

Autor: Biderman Aleksandra

24 listopada 2010 roku. Brzydki, zimny, deszczowy dzień. Spotykamy się (40 osób) na parkingu przed Hutą Szkła w Gostyniu. Dzisiaj zwiedzamy jedną z największych firm w powiecie gostyńskim – Hutę Szkła – mieszczącą się przy ulicy Starogostyńskiej.
Udajemy się do świetlicy zakładu, gdzie Bolesław Matyla, były dyrektor huty, nasz student, przewodniczący Zarządu Gostyńskiego Uniwersytetu III Wieku w bardzo barwny sposób przedstawia nam historię huty. Obecni są z nami również pracownicy zakładu, którzy będą naszymi przewodnikami.
Otóż, jak dowiadujemy się od naszego kolegi, historia huty sięga roku 1922. Wtedy to rozpoczęła się budowa zakładu zakończona w 1924 roku. Pierwsze wyroby szklane to butelki do oranżady i kałamarze. Już wtedy firma była bardzo ważna, gdyż w 1929 na targach w Poznaniu uzyskała za swoje wyroby brązowy medal. W kwietniu 1931 roku nastąpił ogólny kryzys gospodarczy i aż do 1938 huta była zamknięta. Później pan Jezierski z Gostynia odkupił część udziałów, dołączyła do niego pani Koźmińska z Warszawy i pan Kusto, również z Warszawy i huta została uruchomiona. Niestety, na krótko. Wybuchła wojna, hutę zamknięto, ponownie uruchomiono wiosną 1940.
12 kwietnia, Wielka Sobota 1941 roku. Czarny dzień w historii zakładu. Zostaje aresztowanych 50 osób, członków Czarnego Legionu, w większości pracowników huty. 12 z nich zostaje straconych w Dreźnie. Wielu umiera zamęczonych w więzieniach i obozach. Na ścianie zakładu – pamiątkowa tablica.
W czasie wojny zakładem kieruje Niemiec Reisner. W pamięci robotników pozostaje jako dobry zarządca i dobry człowiek.
Po wojnie w 1946 roku huta zostaje znów uruchomiona. Kieruje nią Ignacy Urbaniak. Bolesław Matyla podaje kilka ważnych dat w historii zakładu: 1953 rok – doprowadzenie prądu, pierwsze kompresory, 1956 – produkcja półautomatyczna, 1957 – decyzja o budowie nowej huty, 1962 – uruchomienie pierwszej wanny, również 1962 – uruchomienie drugiej wanny, 1963 – trzecia wanna, 1968 – czwarta wanna. Dotychczasowe wanny miały automaty karuzelowe. W 1971 roku nastąpiła modernizacja huty i zamontowano automaty rzędowe, które są do dzisiaj. 1996 rok to prywatyzacja zakładu. Huta połączyła się z koncernem szwedzkim, który wyłożył 30 mln dolarów wkładu + pakiet socjalny. Z 830 pracowników zatrudnienie spadło do 390 osób. Od 2001 r. Huta nazywa się REXAM, od 2007 – ARDAGH – koncern irlandzki. Do tego koncernu należą również huty w Ujściu i Wyszkowie. Huta posiada certyfikaty: ISO 9001, ISO 14001, HACAP.
Huta w Gostyniu produkuje szkło bezbarwne: butelki do wina, wódki, słoiki. Wykorzystuje przy produkcji szkła 53% stłuczki. Dzięki temu szkło topi się w temperaturze 9000C. Sam piasek potrzebowałby 16400C. Informacji tych udzielają nam obok Bolesława panowie: Przemysław Miecznikowski, Dariusz Szczęsny, Janusz Stypa.
Zakładamy białe fartuchy ochronne, czepki, zabieramy po parze wkładek do uszu. Dzielimy się na trzy grupy i udajemy się na halę zapoznać się z produkcją wyrobów szklanych. Po drodze mijamy pryzmy z białym piaskiem oraz stłuczką. Ja jestem w drugiej grupie. Udajemy się najpierw do zestawiarni surowców, gdzie dozuje się odpowiednie ilości surowców do pieców. Wszystko jest w pełni zautomatyzowane. Na monitorach komputerów rzędy liczb. Dla nas czarna magia. Dalej idziemy do hali, gdzie znajdują się ogromne piece. Cieplutko tu. W niewielkim pomieszczeniu wewnątrz tej hali znów rzędy komputerów, monitory, na których widać palący się w piecach ogień. Jeden z komputerów to urządzenie, które natychmiast pokazuje miejsce awarii. Można dzięki niemu szybko naprawić uszkodzone urządzenie. I najciekawsze miejsce dla zwiedzających: sterownia topienia. Tutaj obserwujemy jak z pieca wydobywa się kropla szkła, następnie jest ona ucinana, spada w dół, dostaje się do formy i nieco dalej z formy „wychodzą” dwie butelki (akurat odbywa się produkcja butelek do wina). Obserwujemy cały cykl produkcji tych butelek. Wszystko robią automaty: od pierwszego ucięcia kropli szkła poprzez uformowanie butelki, gwintu, wystudzenie butelki, odrzucenie wadliwych, itd. aż do zapaletowania gotowych butelek. Niezmierzona jest siła ludzkiego umysłu.
Na hali duży napis:
Pracuj tak, by wracał klient, nie towar
My wracamy do świetlicy, wraz z nami panowie, którzy nas oprowadzali. Fartuchy ochronne zdejmujemy. Siadamy jeszcze na chwilę, następuje mnóstwo ciekawych pytań, spełnieni dziękujemy „przewodnikom” i opuszczamy gościnny zakład. Wraz z deszczem posypuje pierwszy tej jesieni śnieg.

tekst Aleksandra Biderman

zdjęcia Halina Spichał

Lis

23

Leszek Szczasny – Syria

Autor: Biderman Aleksandra

23 listopada o godz. 17.00 w gostyńskiej bibliotece w salce na piętrze odbyło się zorganizowane przez bibliotekę spotkanie z Leszkiem Szczasnym, filozofem, politologiem, globtroterem, autorem książki „Świat na wyciągnięcie ręki”. Leszek Szczasny, mieszkaniec Raciborza opowiadał o Syrii, w której przebywał cały wrzesień w 2008 roku. Oprócz studentów GUTW były również osoby spoza naszego grona, gdyż to spotkanie było dla wszystkich.
Pokazując nam piękne zdjęcia pan Szczasny opowiedział o kilku ciekawych miejscach, wartych zwiedzenia. Do nich należą m.in.
• DOURA EUROPOS – znajduje się tam kompleks ruin starożytnych, nad brzegami Eufratu jest wiele oaz, w których rosną granaty, oliwki, daktyle
• HAMA – wyróżnia się czarno-biały meczet i ogromne koła wodne, którymi doprowadzano wodę do okolicznych pól, pochodzą one z XI, XII wieku.
• APAMEA – niegdyś półmilionowa metropolia, dziś tylko ruiny
• ALEPPO – druga po Damaszku metropolia syryjska słynąca z produkcji mydła oliwkowego, 15-20% mieszkańców Aleppo to chrześcijanie
• AIN DARA – ruiny świętej Bogini Star, bazylika Szymona Słupnika
Syria to 220 km wybrzeża. Napotkać można tam wiele średniowiecznych budowli.
• SAFITA – zamek Templariuszy
• MALAWA – wioska chrześcijańska z dużym klasztorem św. Tekli. Tutaj lidzie posługują się językiem aramejskim, językiem, którym mówił Chrystus.
• SAYDNAYA – klasztor Najświętszej Marii Panny
• DAMASZEK – stolica Syrii – liczy 8 tysięcy lat. Znajdują się tutaj całe dzielnice żydowskie, muzułmańskie, chrześcijańskie, meczet UMAJJADOW, powstały w początkach VIII wieku. W nim znajdują się relikwie św. Jana Chrzciciela.
• BOSRA – miasto, gdzie mężczyźni chodzą ubrani w długi, biały strój.
W Syrii cena 1 litra ropy równa jest cenie 0,5 litra wody. Po ulicach jeżdżą stare samochody, 40-letnie, głównie mercedesy, volvo i fordy.
Leszek Szczasny miał okazję przebywać w Syrii podczas miesięcznego postu, zwanego Ramadanem. Wtedy to w dzień ulice wymierają, autostrady pustoszeją, w meczetach odbywają się modlitwy. Natomiast, kiedy zajdzie słońce miasta ożywają. W sklepach rozpoczyna się handlowanie, w restauracjach panuje ożywiony ruch.
Wysłuchaliśmy bardzo ciekawej opowieści o nieznanym nam kraju. Równocześnie na ekranie podziwialiśmy piękne widoki, zabytki, ale również miejsca, do których nie dociera przewodnik z wycieczką, gdzie tylko samemu można zobaczyć prawdziwe życie, takie nie na pokaz. Nasz gość z przyjemnością odpowiadał na wiele naszych pytań. Nie odmówił również wpisania się do kroniki Uniwersytetu.

Tekst i zdjęcia Aleksandra Biderman