Gostyński Uniwersytet III Wieku

Archiwum z miesiąca: Grudzień, 2010.

Gru

18

Wigilie Polskie – przemyślenia

Autor: Zbigniew Kosiński

W dniu 18.12.2010 r. wraz z liczną grupą studentów UTW uczestniczyłam we wspaniałym widowisku pt. Wigilie Polskie, wyreżyserowanym przez panią Barbarę Wachowicz. Widownia znajdowała się w centrum wydarzeń i spontanicznie przeżywała wraz z aktorami, amatorami, harcerzami i nawet przedszkolakami wigilie w Nowogródku, Wilnie, Łukowie, Warszawie, Wiedniu i Paryżu. Pani Barbara Wachowicz rewelacyjnie przybliżyła nam polską historię i pokazała jak należy utrwalać pamięć o wielkich Polakach (Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Fryderyk Chopin). Wigilie Polskie to piękny, wzruszający spektakl, w którym historia, tradycja, literatura, pieśni powstańcze oraz kolędy wywoływały w niejednym oku łzy wzruszenia. Dziękuje za wspólne przeżycia.

Barbara Jórdeczka

Gru

18

Wigilie Polskie

Autor: Zbigniew Kosiński

Sobota 18 grudnia 2010 roku. Za niespełna tydzień Boże Narodzenie. Czujemy już świąteczną atmosferę. Wyjeżdżamy do Poznania do Teatru Wielkiego na widowisko Barbary Wachowicz „Wigilie Polskie – Spotkania Wielkich Polaków przy wigilijnym stole”. Mróz siarczysty, wszędzie biało, ale nikogo to nie zniechęca. Autokar z kompletem pasażerów wyrusza z dworca PKS o godz. 9.00. Spektakl rozpoczyna się o godz. 11.00 i trwa – z jedną przerwą – do godz. 14.00. W teatrze tłumy, wszystkie miejsca zajęte. Nic dziwnego! Widowisko, które inaugurowało Ogólnopolski Rok Adama Mickiewicza w grudniu 1997, cieszy się nieprzerwanie dużym zainteresowaniem. Centralną postacią spektaklu, jego gospodarzem jest autorka Barbara Wachowicz. To ona w swojej narracji przywołuje postacie wielkich Polaków – Adama i Franciszka Mickiewiczów, Fryderyka Chopina, Juliusza Słowackiego, a także Powstańców Wielkopolskich i bohaterów „Kamieni na szaniec”, którzy wspominają swoje, jakże różne, często dramatyczne Wigilie. Gdy kurtyna idzie w górę, naszym oczom ukazuje się scena, a na niej chór stojący przed frontonem szlacheckiego dworku, nad gankiem którego widnieje obraz matki Boskiej Ostrobramskiej. Usłyszymy wspomnienia postaci historycznych, fragmenty wierszy, a przede wszystkim kolędy i polskie pieśni narodowe. Wszystko to tworzy bardzo wzruszającą atmosferę. Czujemy się – zarówno widzowie, jak i wykonawcy – bardzo rodzinnie. Widzowie, którzy przyjechali z różnych stron Wielkopolski, zostali przywitani przez Barbarę Wachowicz. Żywiej zabiły nam serca, gdy usłyszeliśmy: „Witam seniorów z Gostynia”. Nie zdarza się to przecież na innych spektaklach. Jak w wielkiej rodzinie wśród wykonawców i wśród widzów występują przedstawiciele różnych pokoleń. Widzowie nie szczędzili braw wszystkim wykonawcom, ale szczególnie ujęli ich ci najmłodsi – dzieci z przedszkola i Gromady Zuchowe. Po spektaklu widzowie zgotowali wykonawcom długą serdeczną owację. Wychodzimy z teatru, ale – zgodnie z życzeniem części uczestników wycieczki – jeszcze zostajemy w Poznaniu. Przez 2 godziny jedni robią zakupy, inni oglądają lodowe rzeźby na Starym Rynku, a jeszcze inni po prostu się posilają. Wracamy do Gostynia o godz. 18.00. Za kilka dni i my będziemy przygotowywać nasze rodzinne Wigilie.

Napisała Halina Spichał

zdjęcia Aleksandra Biderman

Gru

14

Zimowe klimaty

Autor: Biderman Aleksandra

Drugi z kolei wieczór w Żurawince z cyklu „Refleksje o szarej godzinie”. Motywem przewodnim spotkania, które odbyło się 14 grudnia były motywy zimowe, na co wskazywał widok za oknem i wystrój lokalu. Janka Bartoszak powitała wszystkich zebranych, którzy pragną się radować, bo „być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać to najlepsze filozofie” – powiedział Jan Bosko.
Wstępem do wspólnej zabawy było wystąpienie Tadeusza Wujka, który odczytał swój wiersz pt. „Szarą godziną”
Szarą godziną

Radio gra jeszcze
Cichą melodię…
W telewizji zapowiedzieli
Transmisje z obrad Sejmu
-Wyłączam- …

Wiatr szarpie
Naderwaną blachę
Parapetu okna,
To znowu jęczy
I gwiżdże
W szparach
Spaczonych ram –
A spokojnie
Wolniutko…
Ale zawsze naprzód
Idzie zegar
Samotności –
Szara godzina…

W takim czasie
Jawią się
Wspomnienia…
Siadają w odległych
I bliższych zakątkach
Tonącego półmroku
Własnego pokoju…
To znowu błądzą
Swobodnie w pamięci
Mglistych półcieniach.
Opowiadają do ucha
Prawdy o straconych
Możliwościach
Których nikt już nie dogoni
I które przepadły
Na zawsze –

Mgiełką zadumy
Zaszły okna
Jak parą
Z czajnika…
Za oknem leniwie
I bezszelestnie
Spadają płatki śniegu
W miękkości których
Myśl rozpływa się
I zanika.

Od rozgrzanych żeber
Bezdusznych kaloryferów
Topi się sumienie
I wyciska nieraz
Gorzką –
Ale rzewną
Łzę samotną
Tak niezbędną
Do pojednania
Się
Ze światem
W tej szarej –
A jakże powszechnej
– Godzinie.
Później Tadeusz zaśpiewał zapomnianą pastorałkę i otrzymał od wszystkich gratulacje z okazji 25-lecia twórczości poetyckiej.
Dalszym ciągiem wieczoru zajęły się Basia Drewniak, Janka Bartosza i Jola Gardyś, animatorki i liderki naszego nowego cyklu.
Jak zimową porą przystało wszyscy zgodnym chórem odśpiewali piosenki: Czy pamiętasz tę noc w Zakopanem, Zimowy śniegu tren, Pędzą sanie, Zakopane całe śniegiem zasypane, Przy kominku, Na Wojtusia z popielnika iskiereczka mruga oraz Pada, pada śnieg

Aleksandra Biderman

Gru

8

IDĄ ŚWIĘTA…

Autor: Biderman Aleksandra

Idą święta. Te najpiękniejsze w roku: święta Bożego Narodzenia. W sklepach pełno choinek, ozdób choinkowych, kolorowych prezentów, słodyczy, oferuje się karpia, mak, orzechy.
Nie tak dawno, tuż przed Dniem Wszystkich Świętych odwiedziliśmy Ogrodnictwo państwa Nowackich na Brzeziu. Zostaliśmy wówczas miło przyjęci i zaproszeni do odwiedzenia ich przed gwiazdką.
8 grudnia zatem, w składzie ośmiu osób sprzed biura Zarządu GUTW wyruszamy w kierunku Brzezia. Temperatura w granicach 0o C, śnieg pod stopami. Ciężko się idzie, ale rześkie powietrze rekompensuje trud marszu. Przechodzimy przez ulicę, stąd już blisko do celu. Na polach bielusieńko, piękny widok. Biało również na terenie Ogrodnictwa. Przy samym wejściu zamiast kaskady wody i pływających poniżej kolorowych rybek, góra śniegu. W pomieszczeniu, gdzie przedtem kwitły chryzantemy zastajemy uchylone drzwi. Zaglądamy. Oczom naszym ukazuje się niesamowity widok. W samym centrum dwa dmuchane bałwany: jeden duży, drugi mały. Po lewej stronie sanie Świętego Mikołaja z porzuconymi na siedzeniach kolorowymi czapkami. Tylko renifery gdzieś zniknęły.
Za to po stronie prawej żywe zwierzęta. Pierwszy prezentuje się osioł. I on, i wszystkie pozostałe zwierzęta natychmiast podchodzą do ludzi i domagają się pieszczot. Podziwiamy różne odmiany kur, kaczek, indyków. Dalej na osobnym wybiegu króliki: jeden duży i kilka miniaturek. Zaraz obok kozy i barany. Robimy pamiątkowe zdjęcia. Potem idziemy obejrzeć staw oraz jego otoczenie, ale zastajemy wszystko przykryte białym puchem. Woda spływająca do stawu zamieniła się w sople lodu.
Wchodzimy do ciepłego pomieszczenia, gdzie można dokonać zakupów choinek i ozdób na choinkę i nie tylko. Są łańcuchy, bombki, stroiki świąteczne, świecące lampki, podświetlane gwiazdy betlejemskie, kolorowe, pachnące świeczki i przeróżne cudeńka. Niektórzy z nas niosą do domu drobne zakupy.
Przy wyjściu na zewnątrz – wielka kula z padającym śniegiem i gwiazdorem w środku. Wchodzimy jeszcze do hali, gdzie prezentują się okazale sztuczne choinki. Niektóre wyglądają jak żywe, dotykamy, aby się upewnić. Pod ogromnym gwiazdorem Tadeusz nie wygląda zbyt okazale, ale nadrabia miną.
Nastrojeni świątecznie wracamy tą samą drogą do domu. Cały spacer zajął nam dwie godziny. Było fajnie!

Tekst i zdjęcia Aleksandra Biderman

Gru

7

Bądź asertywny

Autor: Biderman Aleksandra

„Bądź asertywny” – to temat kolejnego spotkania z cyklu „O ważnej sprawie nie tylko przy kawie”, które odbyło się 7 grudnia w herbaciarni „Żurawinka”.
Jak stwierdził nasz gość, pani mgr Bogdana Niemiecko – psycholog, przewodnicząca Rady Programowej UTW w Rawiczu, asertywność to nauka demokracji na poziomie osobistym.
Nicolas do Chamfort napisał, że „Prawie wszyscy ludzie żyją w niewoli z tego powodu, że nie umieją wymówić sylaby „nie”. Umieć wypowiedzieć to słowo i umieć żyć samemu – to dwa jedyne sposoby zachowania swojej wolności i odrębności”.
Wspaniały wykład, poparty obrazowymi przykładami, spotkał się z ogromnym zainteresowaniem naszych słuchaczy, którzy mimo bardzo złych warunków atmosferycznych licznie przybyli do Żurawinki.

Tekst Janina Bartoszak