Gostyński Uniwersytet III Wieku

Archiwum z miesiąca: Sierpień, 2011.

301 Moved Permanently

301 Moved Permanently


nginx

Sie

24

To już 24 sierpnia…

Autor: Biderman Aleksandra

To już 24 sierpnia – kolejne spotkanie, ale nietypowe. A to dlatego, że podczas ustalania najdogodniejszej trasy, zagrzmiało… i lunęło.
Ola z Tadeuszem zaproponowali, aby burzę przeczekać w siedzibie uniwersytetu.
Przy kawie gawędziliśmy i żartowaliśmy. I jeszcze coś ważnego – obejrzeliśmy kronikę GUTW, którą ciekawie prowadzi Ola, wkładając w tę pracę dużo serca. Kronika uświadomiła nam, ile wolnego czasu można spędzić intensywnie na organizowanych przez Zarząd wyjazdach i spotkaniach. Za co jesteśmy wdzięczni.
Oczekując na zmianę pogody, Tadeusz przeczytał skecze swojego autorstwa:
„O budowie gostyńskiego basenu”, „O dziadku” i „O babci”, która „wbijała się” w kostium kąpielowy o małym rozmiarze.
W radosnym nastroju minął nam czas. Zaświeciło słonko zapraszając nas… do domu.

Tekst: Maria Ratajczak.
Foto: Aleksandra Biderman

Sie

10

Spacer, który zapoczątkował nowy rok.

Autor: Biderman Aleksandra

Nad długim leniuchowaniem, zwyciężyła troska o zdrowie, a także chęć wspólnego ruchu.
W imię tego skrzyknęliśmy się w naszej grupie, wykorzystując w tym celu internet lub kontakty towarzyskie. I tak młodsi duchem, rozpoczęliśmy spacery w nowym roku akademickim 2011- 2012. Na pierwsze spotkanie wyruszyliśmy 10 sierpnia od siedziby uniwersytetu w kierunku ulicy Poznańskiej. Podążając dalej doszliśmy do nowo zbudowanej ulicy, która nosi nazwę: Aleje Kasyna Gostyńskiego. To piękna, szeroka promenada.
Udając się nią w górę, doszliśmy do „Osady w Gostyniu.”
Idąc obok palisady, zaciekawieni, weszliśmy przez uchyloną furtkę do zagrody. Powiało średniowieczem. Rzędem stały chaty jednoizbowe o ścianach konstrukcji zrębowej. Wykopano studnię z żurawiem. Można było też zobaczyć klatkę błaznów, dyby, pręgierz. Co odważniejsi nawet się do nich przymierzali. Odbywają się tam walki rycerskie, ale też konferencje i spotkania integracyjne.
Dalsza nasza trasa to ulica Henryka Sienkiewicza i przejście przy Szkole Zawodowej. Spoglądając na stadion i odkryty basen przy ul. Sportowej doszliśmy do restauracji „Podleśna”. Tam racząc się kawą i herbatą, wspominaliśmy nasze wcześniejsze wyjazdy. Rozstając się, umówiliśmy się na następne spotkanie 24 sierpnia.

Tekst: Maria Ratajczak.
Foto: Halina Spichał.