Gostyński Uniwersytet III Wieku

Archiwum z miesiąca: Luty, 2012.

Do you want to get free shipping cialis? Buy cialis generic online now and get a bonus free cialis pills.

Lut

22

„Hu, hu, ha! Nasza zima zła!

Autor: Biderman Aleksandra

„Hu, hu, ha! Nasza zima zła!
Szczypie w nosy, szczypie w uszy…” – Maria Konopnicka.

Zima ostatnio pomroziła, posypała śniegiem, ostatecznie nastała odwilż, która nas nie zniechęciła do spaceru. Wybraliśmy się więc 22 lutego. O godzinie 10 zebraliśmy się w Biurze Zarządu GUTW. Wchodząc do środka wzrok kierowaliśmy na kolorowe prace modułowego origami. Podziwialiśmy kunszt, precyzję i …cierpliwość. Maria zademonstrowała nam sposób zginania papierowych elementów, którego nauczyła się na warsztatach prowadzonych przez Olę.
Wychodząc już w teren Tadeusz wybrał taką drogę, po której mogliśmy przejść suchą nogą. A kierowaliśmy się w stronę muzeum na wystawę pt. „HAFTY” Teresy Nowak. Na ekspozycji można było zobaczyć ponad 20 prac, które zawierały motywy religijne, martwą naturę, pejzaże. Autorka po wypadku przestała chodzić i aby nie czuć się bezużyteczną zainteresowała się haftem, który stał się jej pasją. Jednak pogarszające się zdrowie zmusiło ją do rezygnacji z hobby. Dlatego na wystawie dzieliła się owocami swej dotychczasowej pracy.
Następnie przeszliśmy do izby poświęconej folklorowi biskupizny. Było tam bogactwo strojów biskupian i eksponaty z tego regionu. O dwóch przedmiotach i ich ciekawej historii, którą dobrze pamiętał, opowiedział Tadeusz.
Pierwsza to figura Matki Boskiej, która stała przy drodze prowadzącej do Starej Krobi. Po zniszczeniu postumentu figura leżała na ziemi, przebywający tam Niemcy chcieli figurę spalić, ale służące Maria i Pelagia pod osłoną nocy wyniosły ją w fartuchach kilka kilometrów dalej i ukryły w sianie. Po pewnym czasie dzieci odnalazły skarb i oddano figurę zbierającemu zabytki Andrzejowi Hanyżowi. Dziś po renowacji stoi w muzeum pod nazwą „KOBIETA”.
Drugi z nich to ozdobny talerz, który Niemcy zgubili podczas ucieczki. Jeden z mieszkańców chciał wykorzystać go do królików, ale znaleźli się „starsi i mądrzejsi” i odnieśli go do izby pamięci. Tam go nie chciano ze względu na wyrzeźbioną na nim głowę biskupa. Przeleżał długie lata w magazynach, obecnie jest wyeksponowany w muzeum.
Dalsza trasa naszej marszruty prowadziła przez Rynek, Nowe Wrota, Sądową. Dochodząc do Polnej zatoczyliśmy krąg. W tej końcowej drodze przyświecało nam chyba już przedwiosenne słońce dodając energii, a obcowanie z naturą sprawiło, że czuliśmy się zdrowsi i szczęśliwsi.

Napisała: Maria Ratajczak

Lut

20

Nieco za półmetkiem

Autor: Biderman Aleksandra

Jesteśmy coraz bliżej zakończenia warsztatów origami. Niestety, niektóre osoby się wycofały. Może liczyły na chwilę relaksu i nic poza tym, a tutaj większość pracy należy wykonać w domu. Najwięcej czasu zajmuje składanie elementów, których na jeden gotowy wyrób potrzeba 200, 300, nieraz i pięćset sztuk. Na warsztatach z tych małych kawałków składamy całość. Z dziesięciu osób zostało sześć. Idzie nam już całkiem dobrze. Oceńcie sami…

Tekst i zdjęcia Aleksandra Biderman

Lut

16

VII semestr zakończyliśmy wieczorkiem karnawałowym

Autor: Biderman Aleksandra

Z sali bankietowej gostyńskiej kręgielni dochodzą dźwięki przepięknej muzyki lat 70 – tych i nie tylko, odgłosy śpiewu, perlistego śmiechu i tańców, a przez okna można dojrzeć szybko przesuwające się w takt muzyki pary taneczne. Zabawiał nas swoim bogatym i świetnie dobranym do lat naszej młodości repertuarem – DJ Łukasz Nowacki.
Co to był za bal! No, może za dużo powiedziane: b a l. Jedno jest pewne! Wspaniałe, karnawałowe spotkanie towarzyskie pań i panów – studentów Gostyńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, które oficjalnie rozpoczęli i przywitali wszystkich przybyłych: v-ce prezesi – Jolanta Gardyś i Bolesław Matyla.
„Jest czas nauki, czas pracy i czas zabawy, bo czas na zabawę, to tajemnica młodości, a czas na radość, to muzyka duszy” – powiedziała Jola. Bolesław natomiast życząc wszystkim udanej zabawy podkreślił, że wystarczą nieduże pieniądze, aby radośnie spędzić kończący się karnawał.
I nie przeszkadzało nikomu, że proporcje płci nie rozłożyły się równo, i że 2/3 stanu bawiących się to były panie. Bawili się wszyscy razem bez względu na różnice wiekowe. Szkoda, że młodzież nie widziała, jak można się pięknie bawić mimo trzeźwości umysłów i ciał. Owszem, były trunki, ale zabawa była porywająca, humor wszystkim dopisywał, a ważniejsze od trunków było miłe towarzystwo i takaż atmosfera.
Nikt nie był głodny. Dla każdego było coś dobrego: kiełbaska i pyszna kapusta z grzybkami (to Elżbieta Matyla wmieszała w tę kapustę całe swoje dobre serce). Każdy, wg własnego uznania, przyniósł coś dobrego z domu. Wszyscy, a było nas 44. mogli zjeść pyszne (z piekarni Państwa Bulińskich) walentynkowe, biszkoptowe serduszko z galaretką i dobrego pączka z rumem i czekoladą, bo przecież był to „tłusty czwartek”.
Spotkania integracyjne w każdym wieku mają swój urok, o ile biorą w nich udział osoby życzliwie do siebie nastawione. Tak tez było w dniu 16 lutego 2012 r. w gostyńskiej kręgielni. I nie było ważne, czy biorące udział w spotkaniu osoby są bardziej , czy mniej zasobne finansowo, jaki mają za sobą status, jaki miały na sobie strój, i czy zostawiły za drzwiami swoich domów mniejsze lub większe kłopoty. Wspaniała atmosfera zbratała i rozweseliła wszystkich uczestników zabawy.
A że całość przygotowań wymagała pracy i różnego rodzaju zabiegów, to jest oczywiste. Jednak, gdy się ma aktyw dobrych organizatorów i chętne do pomocy osoby, to można „góry przenosić”! Nad wszystkim czuwał nasz kochany wiceprezes Gostyńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku – Bolesław Matyla, a pomagali – jego żona Elżbieta, Jola Gardyś, Janka Palczewska, Urszula Knapp i kilka innych osób. Chciałoby się powiedzieć: „rządzący bierzcie przykład ze studentów i studentek uniwersytetu III wieku”. Oni pokazali jak niewielkim nakładem finansowym można miło spędzić czas, dobrze się bawić i chociaż na kilka godzin oderwać się od codziennych, nieraz bolesnych spraw.
Zbratanie wszystkich okazało się trafione, dające „kopa” do dalszej codziennej pracy i pozytywnego myślenia na przyszłość. Oby tak dalej! DZIĘKUJEMY !!!

Napisała Halina Jankowska
Zdjęcia udostępniły – Krystyna Adamczak i Stefania Szymkowiak

Lut

10

Biesiada noworoczna

Autor: Biderman Aleksandra

Nasz coroczna biesiada odbyła się tym razem nieco później niż zwykle – 10 lutego. Tak wypadło. Okres Bożego Narodzenia już minął, ale kolędy można śpiewać przecież przez cały rok. Pięknie przybrane stoły oferowały kawę, herbatę, pierniki.
Zaprosiliśmy na naszą uroczystość nauczycieli i członków chóru „Sonore” działającego przy Zespole Szkół w Brzeziu z dyrygentką i założycielką Barbarą Szymkiewicz. To chór, który swoją działalność zaczął niespełna dwa lata temu.
Przybyłych gości w liczbie niemal 100, powitał v-ce prezes Zarządu Gostyńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku Bolesław Matyla. Członkowie chóru wykonali dla nas kilka kolęd, m.in. „Triumfy króla niebieskiego”. Zaśpiewali też piosenki ludowe „O kumie” i „Czerwone jabłuszko” oraz kilka piosenek w obcym języku. Byliśmy zachwyceni. Pani Barbara Szymkiewicz, wraz z członkami chóru, otrzymała od nas gromkie brawa.
Podczas, gdy chór zajmował miejsca przy stole, Jola Gardyś i ja odczytałyśmy wiersze Tadeusza Wujka „”Upragniona kolęda” i „Puste nakrycie”. 5 osób z naszego Uniwersytetu z prowadzącą Jolą zaintonowało kolędy: „Dzisiaj w Betlejem” i „Do szopy”. Po odśpiewaniu tychże rolę prowadzącej objęła pani Barbara. Pod jej dyrygenturą zaśpiewaliśmy „Przybieżeli do Betlejem” i „W żłobie leży”.
Następny wiersz Tadeusza, jaki ja odczytałam to „Pragnienie pokoju”. I znów Jola Gardyś z koleżankami objęła przewodnictwo w śpiewach. Była „Cicha noc” i „Pójdźmy wszyscy do stajenki”. Później pani Barbara poprowadziła śpiewanie. Rozbrzmiały „Bóg się rodzi” i „Wśród nocnej ciszy”.
Wczoraj pochowaliśmy naszą noblistkę, poetkę Wisławę Szymborską. Kilka słów o niej powiedziała Jola Gardyś i przeczytała wiersz „Trzy słowa najdziwniejsze”. Ja odczytałam wiersz pt. „Stary profesor”.
Jeszcze jeden wiersz Tadeusza „Jedyny taki wieczór” odczytała Jola, zapraszając do siebie twórcę. Obydwoje, i Jola, i Tadeusz otrzymali duże brawa.
Pani Małgorzata Wika, dyrektor Szkoły w Brzeziu, podziękowała nam za zaproszenie i za mile spędzony czas. Każdy z członków chóru otrzymał od nas kalendarzyk z naszym logo na 2012 rok. Szybko minął uroczysty wieczór, teraz mamy dwa tygodnie ferii zimowych. Do zobaczenia!

Tekst Aleksandra Biderman, zdjęcia Jolanta Gardyś

Lut

7

Indonezja – wyspiarskie państwo w Azji Południowo-Wschodniej

Autor: Biderman Aleksandra

7 lutego uczestniczyliśmy w spotkaniu ze znanym poznańskim podróżnikiem Krzysztofem Kryzą zorganizowanym przez Bibliotekę Miasta i Gminy w Gostyniu. Pan Krzysztof podróżuje samotnie z niewielkim plecakiem, spędzając na każdej wyprawie po kilka miesięcy. Zwiedził w ten sposób wszystkie kontynenty, był w miejscach pięknych i niebezpiecznych. Robi mnóstwo filmów, zdjęć, opowiada bardzo ciekawie. Na tym spotkaniu opowiedział nam o Indonezji – kraju, który składa się z 17.500 wysp.
Relacje z tego spotkania znajdziecie Państwo na stronie biblioteki gostyńskiej.

Tekst Aleksandra Biderman
Zdjęcia Halina Radoła (BPMiG Gostyń)