Gostyński Uniwersytet III Wieku

Archiwum z miesiąca: Kwiecień, 2012.

Do you want to get free shipping viagra? Buy canadian viagra online. In addition to delivering a gift viagra pills.

Kwi

28

Po Ziemi Kościańskiej

Autor: Biderman Aleksandra

28 kwietnia 2012 roku. Godz. 8.00 – dworzec PKS. Ponad 50 osób z GUTW udaje się dzisiaj w podróż autokarem po Ziemi Kościańskiej. Gorąco, a co będzie dalej…
Ruszamy. Naszym przewodnikiem jest Andrzej. Omawia poszczególne wioski przez które przejeżdżamy, m.in. Dobramyśl słynącą z palarni kawy oraz pięknego zameczku. W Osiecznej mijamy trzy wiatraki typu koźlak położone na wzgórzu, z daleka widzimy Klasztor Ojców Franciszkanów. Zatrzymujemy się tam i zwiedzamy wnętrze kościoła. Dalej mijamy Wojnowice, Czerwoną Wieś. Zatrzymujemy się w Krzywiniu i wraz z proboszczem zwiedzamy pobudowany w połowie XV w. kościół pw. Świętego Mikołaja z przepięknym ołtarzem.
Jedziemy wzdłuż zbiornika Wonieść, z daleka widać zabudowania Dębca Nowego. Mijając kościół w Wonieściu kierujemy się na Gryżynę. Robimy przerwę w podróży i polną drogą udajemy się do kamiennych ruin kościoła pw. Św. Marcina wzniesionego w końcu XIII wieku z fundacji Wojsława Borka. Wracamy do autokaru i jadąc w stronę Racotu mijamy rezerwat ptactwa wodnego, m.in. podgorzałki, bielika, zausznika, wąsatki.
W Racocie spotykamy się w szkole z posłem Wojciechem Ziemniakiem, który opowiada nam o swojej pracy i wyjazdach z młodzieżą na Olimpiady. Potem w Pałacu Prezydenckim  jemy smaczny dwudaniowy posiłek. 15-osobową bryczką zaprzężoną w dwa konie odbywamy półgodzinną podróż do lasu i z powrotem (dwukrotnie). Zwiedzamy jeszcze pałac, powozownię i stadninę. Wszędzie robimy mnóstwo zdjęć, by móc potem co wspominać. Wracamy o 16.30 do Gostynia opaleni i pełni wrażeń.

Tekst Aleksandra Biderman
Zdjęcia Aleksandra Biderman, Andrzej Czabajski, Halina Spichał

Kwi

26

Rowerami wzdłuż kanału Obry

Autor: Biderman Aleksandra

Na kolejną wyprawę rowerową wybraliśmy się w słoneczny poranek 26 kwietnia. Gostyniacy dotarli ścieżką rowerową na rynek w Piaskach, gdzie oczekiwały nas nasze koleżanki z gminy Piaski. Po krótkiej dyskusji zdecydowano zmienić cel naszej wędrówki. Pojedziemy wzdłuż kanału Obry, największej rzeki w powiecie gostyńskim. Opuszczamy osiedla mieszkaniowe przy ul. Poznańskiej i zmierzamy do Smogorzewa. Przy drodze obserwujemy nowe zalesienia w lasach, które zostały dotknięte huraganem w lipcu 2010 r. Docieramy w pobliże byłego dworu w Smogorzewie, gdzie urodził się i mieszkał największy poeta naszej ziemi Kacper Miaskowski. Zjeżdżamy w dolinę Obry. Wzdłuż trasy przejazdu spotykamy wiele pięknych, nowych domów i zagród. Kanał Obry został zmodernizowany i uregulowany, podjeżdżamy do miejsca gdzie wpływa rzeka Dąbrówka, ta, którą podziwialiśmy na poprzedniej wycieczce. Przed nami drugi brzeg Obry, wspinamy się do wsi Mszczyczyn, na południowym stoku rozpościera się nowo założona winnica. W pobliżu pałacu – chwila odpoczynku i ruszamy dalej wzdłuż prawego brzegu rzeki. Wspaniałe widoki na pradolinę Obry oraz na okolice Dolska. Wszędzie wspaniały zapach kwitnących drzew i krzewów, a także „świeża” soczysta zieleń. Docieramy w okolice Kunowa na tzw. ”Skowronki”, przeprawiamy się na drugi brzeg przez skąpane w słońcu łąki do wsi Ostrowo. Ten odcinek to fragment „Ziemiańskiego Szlaku Rowerowego”. Pokonujemy kolejny stromy odcinek drogi do centrum wsi. Po trudach wspinaczki czeka nas wspaniały widok na najbliższą okolicę, a także upragniona droga asfaltowa. Ostrowo ciągle się rozbudowuje, mijamy piękne domostwa i wille docierając do drogi leśnej na Bogusławki. Tutaj, po pokonaniu 22 km żegnamy koleżanki z Gminy Piaski, a pozostali również pełni wrażeń i opaleni w wiosennym słońcu wracamy do domu.

Tekst Andrzej Czabajski
Zdjęcia Aleksandra Biderman

Kwi

25

Podwójny relaks

Autor: Biderman Aleksandra

W ostatnią środę kwietnia, w dzień wyznaczony na spacer z kijkami lub bez, przyszło kilka osób gotowych wyruszyć w teren. A że pogoda była niepewna, ze względu na duże zachmurzenie, Ola zaproponowała krótszy spacer, a po nim skorzystanie z oferty Gabinetu Odnowy Biologicznej. Propozycja została przyjęta z aplauzem, bowiem większość pań z niego jeszcze nie korzystała. Więc ruszyłyśmy marszowym krokiem od biura Zarządu, ul. Bojanowskiego dalej ul.Poznańską, stamtąd drogą w prawo by dojść do placu cukrowniczego i ogródków działkowych pracowników cukrowni. Wszędzie było można oglądać widoki rozkwitającej wiosny, szczególnie w ogrodach. Gościnna Teresa zaprosiła nas do swojego. Wszystkich wchodzących od bramy witały kwiaty, żółte i czerwone tulipany, wychylające się z pąków sasanki, rozsiewające woń fiołki i wiele innych. Równo pograbione i obsiane nasionami warzyw zagonki. Była też prawdziwa pompa, dzisiaj rzadkość. Można było napompować wody, podlać rośliny lub się umyć.
Spoglądając jeszcze na obsypane kwieciem drzewa owocowe i soczystą zieleń, ruszyłyśmy w kierunku zarezerwowanego wcześniej gabinetu, aby skorzystać z Komnaty Solnej z Tężnią Solankową. Całkowicie się tam zrelaksowałyśmy, siadając w wygodnych fotelach, przy kojącej muzyce z nogami po kostki w soli, wdychałyśmy powietrze, które dzięki tężni wypełnione było mikroelementami, takimi jak jod, wapń, sód, żelazo, krzem, selen, brom czy potas. Panie chcące przypomnieć sobie zabawy z młodości korzystały także z piaskownicy solnej. Tak jak to w miłym towarzystwie bywa, przez 45 min. żartowałyśmy, rozmawiałyśmy o dobrym jedzeniu i sposobach jego przyrządzania.
Czas szybko minął, pożegnałyśmy urocze miejsce z nadzieją na powrót.
Wychodząc z gabinetu rozeszłyśmy się do domów, z gwarancją poprawy zdrowia, a także odnalezienia kojącego spokoju po relaksie w gabinecie i spacerze wśród zieleni.

Tekst: Maria Ratajczak
Zdjęcia: Aleksandra Biderman

Kwi

24

O bajkach

Autor: Biderman Aleksandra

24 kwietnia o godz. 16.00 w sali odczytowej biblioteki odbyło się międzypokoleniowe spotkanie ph. „Znaczenie bajek w czasach naszego dzieciństwa”. Spotkanie to prowadziła Beata Witoń z poznańskiej księgarni „Między słowami”, a zorganizowane zostało przez Oddział dla Dzieci i Młodzieży Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy w Gostyniu oraz Gostyński Uniwersytet III Wieku.

Kwi

18

Rowerami do Szwajcarii

Autor: Biderman Aleksandra

… tylko Godurowskiej, niestety. Niestety, gdyż do Szwajcarii w Europie to pewnie byśmy nie dojechali.
Pod Górą Zamkową 18 kwietnia o godz. 9.00 zebrało się nas 7 osób. Prowadzącym ten rajd był Andrzej. Ruszyliśmy punktualnie ulicą Jana Pawła II, dalej ścieżką rowerową do Piasków, minęliśmy kościół i tuż za nim czekały na nas następne dwie osoby. Kolejną zabraliśmy jadąc ścieżką rowerową przez Strzelce Wielkie. Dalej Danka poprowadziła nas polnymi drogami, aż dojechaliśmy do posiadłości pana Giermaziaka w Godurowie. Przy pięknej żelaznej bramie zrobiliśmy wspólne zdjęcie. W Godurowie, tuz za sklepem czekała nas niespodzianka. Znajoma Danki, pani Wanda, z urodzenia szczecinianka, wraz ze swoim mężem zaprosiła nas na kawę w ogrodowej altance. Do kawy były ciasteczka i mazurek upieczony na tę okazję przez Marię. I tutaj dołączyła do naszej grupy ostatnia, jedenasta osoba. Posileni, rozgrzani kawą, podziękowaliśmy przemiłym gospodarzom. Stąd już tylko kawałek do strzelnicy w Godurowie. Zaznajomiona z terenem Danka (pracowała w Nadleśnictwie Piaski) poprowadziła nas urokliwymi ścieżkami leśnymi wzdłuż rzeki Dąbrówki. Piękne widoki, miejsce na odpoczynek, zdjęcie przy wielkim dębie, pomniku przyrody, mijane po drodze pola rozkwitających zawilców, powalone drzewa to prawdziwy raj dla oczu. Takie widoki warte są wcześniejszego wstania w zimny poranek.
I to byłoby prawie na tyle. Jeszcze tylko powrót do domu. Po drodze zostawiamy koleżanki z Piasków, z Grabonogu, z Drzęczewa, gostyniacy jadą dalej przez Smogorzewo, koło klasztoru, wjeżdżamy na nowy parking, kawałek ulicą Nad Kanią i rozjeżdżamy się do swoich domów, nieco zmęczeni, ale szczęśliwi.

Napisała Aleksandra Biderman
Zdjęcia Andrzej Czabajski