Gostyński Uniwersytet III Wieku

Archiwum z miesiąca: Sierpień, 2012.

301 Moved Permanently

301 Moved Permanently


nginx

Sie

22

W niepogodę…

Autor: Biderman Aleksandra

Kolejne spotkanie spacerowe – 22 sierpnia 2012 roku. Ranek był ciepły, radosny, ale przed godziną dziesiątą nadciągnęła ciemna chmura z błyskawicą zwiastującą burzę.
Odstraszyła część uczestników, jednak sześcioro odważnych przyszło na spotkanie. O godzinie 10 zamiast na spacer, gospodarze zaprosili nas do biura Zarządu. Po krótkiej rozmowie na temat pogody, która uniemożliwiła nam wyjście w teren, zaproponowali quiz pt. „Gwara biskupiańska.” Tadeusz rozmiłowany w folklorze regionu Biskupiznie, której charakterystycznym elementem jest język gwarowy używany przez jej mieszkańców, przygotował zestaw takich wyrazów. Gra polegała na tym, że z dużej ilości słów napisanych w języku gwarowym losowaliśmy kartkę, a po jej przeczytaniu wyjaśnialiśmy jego znaczenie. Były przy tym żarty, przekomarzania. Oto kilka takich wyrazów – chabeta, śyrownia, plync, skłetorz, glugla, wańtuch, kraga itd.
Grę prowadziła Ola, a Tadeusz pełnił rolę jurora. Gra była zacięta, więc, aby wyłonić zwycięzcę trzeba było jeszcze zrobić dogrywkę. Tym sposobem pierwsze miejsce zajęła Władysława, drugie Marysia, kolejne Maria i Krystyna. W nagrodę otrzymały łabędzie z origami modułowego, wykonane przez Olę. Zwyciężczyni miała prawo wyboru łabędzia ale i tak wszystkie były piękne. Był też czas na „prasówkę”. Ola opowiedziała ciekawą historyjkę o tym, jak babcia Jerzego Stuhra otrzymała w prezencie od dziadka filiżanki ze swoją podobizną. Natomiast Maria przytoczyła sytuację jak wyżej wspomniany aktor przeżywał błąd popełniony przez siebie podczas publicznej prezentacji wiersza autorstwa Jana Pawła II .
Na tym zakończyliśmy spotkanie.
Odnieśliśmy wrażenie, że tak samo jak przez ruch tak i przez zabawę można poczuć się radośniej i optymistyczniej patrzeć na świat.

Tekst Maria Ratajczak.
Zdjęcia Aleksandra Biderman

Sie

8

Witajcie!

Autor: Biderman Aleksandra

To my, grupa spacerowa GUTW! Wakacji minął dopiero półmetek, a my już gotowi w dniu 8 sierpnia 2012 roku by rozpocząć nasze długie spacery z kijkami lub bez. 13 uczestników świadczyło o tym, jak bardzo nam na tych spacerach zależy. Do tego jeszcze Tadeusz i Ola przewodnicy grupy, tworzą więź, która nas wszystkich łączy.
Wyruszyliśmy o godz.10, sprzed biura Zarządu, ul. Mostową, Przy Dworcu dalej w kierunku lasu. Zanim go powitaliśmy przechodziliśmy przez tory, które nasunęły Tadeuszowi myśl, by zadedykować nam wiersz swojego autorstwa pt. „Pożegnanie pociągu”. W nim z nostalgią wspominał kolejarzy i przejeżdżające pociągi, według których można było nastawiać zegarki…
Las jest naszym ulubionym miejscem na spacery, bo daje odczuć, co to prawdziwy spokój. Maszerując leśnymi ścieżkami można wiele się nauczyć, zaobserwować, wypatrzyć np.: ślady zwierząt, okazy grzybów, jeżyny, odcienie kolorów zieleni czy faktury kory, nie mówiąc już o świeżym, żywicznym zapachu. Wędrując mało uczęszczanymi ścieżkami, doszliśmy do ZWiK, a stamtąd do Babiej Góry. Ostatnie silne burze i deszcze dały się jej we znaki, tworząc koryta po spływającej wodzie. Wychodząc z lasu na ulicę Polną zahaczyliśmy o Osiedle Tysiąclecia. Spoglądając na ukwiecone posesje Ola dostrzegła na jednej z nich kwitnące kaktusy osobliwych kształtów , budzące podziw i zainteresowanie. Dochodząc do domu Marii, uczestniczki spaceru, zostaliśmy zaproszeni na krótki odpoczynek do ogrodu. Pijąc kawę rozmawialiśmy o filmach i książkach, które warto przeczytać. Halina zdradziła, jak można w fotografii zrobić ciekawe ujęcia tych samych miejsc.
Ola przedstawiła jakie przepisy obowiązują przy wyborze nowego zarządu, o którego losy pytaliśmy z niepokojem. Z zainteresowaniem wysłuchaliśmy też kilka wierszy z tomiku Tadeusza w interpretacji Oli. Po miłym odpoczynku ruszyliśmy w dalszą drogę, rozchodząc się kolejno do domów.
Czas spędzony na łonie natury z umiarkowanym wysiłkiem podbudował naszą kondycję i dał odprężenie. Tym sposobem zainaugurowaliśmy kolejny rok w naszym uniwersytecie.

Tekst: Maria Ratajczak
Zdjęcia: Aleksandra Biderman, Halina Spichał