Gostyński Uniwersytet III Wieku

Archiwum z miesiąca: Listopad, 2014.

Decided to buy cialis online? The best price cialis online here. Buy cialis from us and save your money!

Lis

27

Walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze

Autor: Biderman Aleksandra

27 listopada 2014 roku odbyło się w auli ZSO Walne Zebranie sprawozdawczo-wyborcze. Minęła 3-letnia kadencja Zarządu, czas na podsumowanie działań. Zebranie otworzył prezes Zbigniew Kosiński, przewodniczącą zebrania została Jolanta Gardyś.

Obecnych było 85 osób, a więc wymagane quorum. Przyjęto regulamin walnego zebrania i porządek obrad. Sprawozdanie z działalności merytorycznej Uniwersytetu odczytał Zbigniew Kosiński, sprawozdanie finansowe – Maria Leśniewska, sprawozdanie Komisji Rewizyjnej – Irena Kramarska.

Odchodzący Zarząd otrzymał absolutorium. Nastąpił wybór nowego Zarządu. Z sali padła propozycja od Haliny Spichał, aby Zarząd pozostał w takim składzie jak do tej pory ponieważ działa bardzo dobrze i nie ma potrzeby go zmieniać. Nastąpiły wielkie brawa. W związku z tym przewodnicząca Jolanta Gardyś zwróciła się z zapytaniem do każdego z członków Zarządu czy wyraża zgodę na kandydowanie. Zgody nie wyraziła Barbara Kapała i Bolesław Matyla (dziś nieobecny). W związku z tym Gabriela Poświatowska zaproponowała do pracy w Zarządzie Ewę Knapkiewicz, Jolanta Gardyś – Krystynę Adamczak. Obie propozycje zostały przyjęte. Nowy Zarząd na chwilę opuścił salę, powrócił i przekazał skład nowego zarządu GUTW:

  • Zbigniew Kosiński – prezes
  • Jolanta Gardyś – zastępca
  • Ewa Knapkiewicz – zastępca
  • Maria Leśniewska – skarbnik
  • Urszula Kamińska – członek
  • Aleksandra Biderman – sekretarz
  • Tadeusz Wujek – członek
  • Krystyna Polus – członek
  • Krystyna Adamczak – członek

Skład Komisji Rewizyjnej pozostał bez zmian:

  • Irena Kramarska – przewodnicząca
  • Irena Staniaszek – członek
  • Maria Waleńska – członek

Założenia programowe Stowarzyszenia na nową kadencję przedstawił prezes Zbigniew Kosiński. Podziękował nowym członkom Zarządu życząc owocnej pracy i podziękował wszystkim obecnym za uczestnictwo w różnych działaniach naszego Uniwersytetu.

W wolnych głosach i wnioskach Halina Spichał poprosiła o zrobienie wspólnego zdjęcia Zarządu oraz Komisji Rewizyjnej. Prezes odczytał jeszcze komunikaty  na najbliższe dni.

Przewodnicząca Walnego Zebrania Jolanta Gardyś podziękowała za uczestnictwo w zebraniu i zamknęła obrady.

Protokół z zebrania Aleksandra Biderman
Zdjęcia: Aleksandra Biderman, Halina Spichał

Lis

26

Późna jesień nie musi być smutna…

Autor: Biderman Aleksandra

Listopad, to późno jesienny miesiąc. Na dworze ponuro i mglisto, coraz krótsze  dni  i coraz zimniej.  W środę 26 listopada 2014r. grupa  marszowa zebrała się w biurze Zarządu. Tworzyliśmy trzynastoosobowy zespół.

Przewodnik zapoznał nas z trasą i o godz. 9.00 wyruszyliśmy. Z ul. Polnej kierowaliśmy się do ścieżki rowerowej biegnącej przy ul. Leszczyńskiej. Ścieżką tą doszliśmy do Goli. Po drodze widzieliśmy  wśród opustoszałych pól  gdzieniegdzie zieleniące się oziminy.

Po dojściu do Goli przeszliśmy na drogę prowadzącą do Starego Gostynia. Stąd  do lasu było już blisko, a on był naszym celem. Weszliśmy na jedną ze znanych nam dróżek. Od początku dało się poczuć świeży zapach sosen i świerku. Drzewa liściaste i krzewy pogubiły już liście, które z kolei grubą pierzyną przykryły wszystkie roślinki. A tarnina bez liści pokazała swoje piękne fioletowo-granatowe owoce. Drzewa o tym czasie stoją jakby uśpione. Brakowało głosu gatunków ptaków, które odleciały do ciepłych krajów.

Natomiast grzyby – kanie nie reagowały na porę roku, kusiły swoimi dużymi kapeluszami. Spostrzegawcze oczy Oli i Lucyny wypatrzyły nawet te najodleglejsze. Wszystkie powędrowały do siatki na obiad dla smakoszy. Natrafiliśmy na uśpione mrowisko, można było zauważyć, jak cała przyroda przygotowuje się  do zimy. Spacerując po lesie kontemplowaliśmy to, co  zwyczajne, a takie urzekające.

Na małej polance zrobiliśmy przystanek. W tym czasie Halina zapoznała nas  z Dekalogiem dziarskiego dziadka. Jeden z punktów brzmiał Tylko człowiek, który potrafi się męczyć jest w stanie być szczęśliwy. Warto to zapamiętać. Rozdała też każdemu egzemplarz „Sprawdzonego sposobu na długowieczność.” Zaciekawiły nas w nim ćwiczenia gałkami ocznymi. Ola z kolei przeczytała poezję, której treść wkomponowała się w dzisiejszą pogodę: „Wietrzna muzyka”, Halina „Zmiana aury” autorstwa Tadeusza Wujka.  Idąc dalej przechodziliśmy  obok wybudowanych  czasie wojny zbiorników na paliwo do samolotów. Obecnie wystające nad ziemię części porośnięte są mchem.

Tak doszliśmy do ul. Leśnej dalej Polną do ul. Witosa, a  stamtąd do pizzerii „Roma”. Rozgościliśmy się na piętrze. Kelner przyniósł nam olbrzymią, gorącą pizzę o nazwie Palermo. Po długim marszu 9,5km,  które przeszliśmy, każdy z chęcią kosztował. Popijając herbatą lub kawą prowadziliśmy pogaduszki i żartowaliśmy. Wiersze, które Tadeusz Wujek przygotował na zakończenie przeczytała Halina. Nosiły tytuły „Wychłodzenie” i „Współczesność.”

Tym miłym akcentem zakończyliśmy nasze spotkanie.

W trakcie marszu nie świeciło słońce, ale radosna atmosfera towarzyszyła nam przez cały czas.

Napisała Maria Ratajczak.   Zdjęcia: Aleksandra Biderman, Halina Spichał
Pyszny obiad z kani zjadły Aleksandra i Marianna z rodzinami

Czytaj dalej »

Lis

25

O krioterapii i nie tylko…

Autor: Biderman Aleksandra

Na zaproszenie biblioteki w Gostyniu na spotkanie ze Zbigniewem Kołbą zjawiło się mnóstwo osób. Salka odczytowa ledwie pomieściła wszystkich chętnych. Nas było 45. Temat spotkania  „Krioterapia. To warto wiedzieć”  był bardzo interesujący,  gdyż w naszym mieście jest komora krioterapii i wiele osób już z niej skorzystało, ale chcieliby się jeszcze czegoś dowiedzieć.

Pana Zbigniewa Kołbę przedstawiła Halina Radoła, kustosz biblioteki pokazując jego książkę pt. „Krioterapia. To warto wiedzieć’ i zachęcając do jej kupna po zakończeniu prezentacji.

„Szczypie w nosy, szczypie w uszy, mroźnym śniegiem w oczy prószy” – tym fragmentem wiersza Marii Konopnickiej rozpoczyna się rozdział poświęcony krioterapii. Pan Zbigniew przyjechał do nas z Olkusza i wykonuje u siebie zabiegi w komorach krioterapeutycznych. Temperatura w takich komorach to -160o. W miejscu wykonania zabiegu krew intensywniej krąży przez około 3 godziny. Czas zabiegu – do 3 minut. Dysza z ciekłym azotem winna być oddalona od miejsca zabiegu około 20 cm. Krioterapia nie leczy, wytwarza natomiast dodatkowe ilości enzymów, hormonów. Po zabiegu w komorze konieczne jest odbycie kilkuminutowych ćwiczeń. Częścią krioterapii jest kriochirurgia, gdzie przy jej pomocy usuwa się wszelkiego rodzaju brodawki, naroślą, zbliznowacenia itd. Z zabiegów zimnem nie mogą korzystać ludzie chorzy na nowotwory, na niedoczynność tarczycy.

W drugiej części spotkania pan Zbigniew Kołba opowiedział o wielu ważnych sprawach dotyczących zdrowia człowieka. Zaczął od tego, co robić, aby nie dopuścić do popękanych pięt. Przedstawił rolę wapnia w organizmie człowieka, powiedział gdzie go jest najwięcej (pazurki kurze, skorupki jaj, szproty, sardynki), zarysował znaczenie miłorzębu japońskiego, który działa na szare komórki. Podkreślił znaczenie jelita grubego, a w związku z nim błonnika, w który bogate są śliwki węgierki, śliwki kalifornijskie, banany, owoce, zsiadłe mleko. Witaminy C najwięcej jest w zielonej pietruszce, kiszonej kapuście, potasu natomiast w suszonych morelach i pomidorach.   Zaznaczył też rolę magnezu (orzechy, czekolada, kakao, mak, kasza). Przedstawił sposób na zimne stopy, polecił liść morwy na podwyższony cukier, sok z aronii na nadciśnienie oraz roślinę domową, żyworódkę, na ukąszenia, oparzenia, a nawet na boleriozę.

Spotkanie było bardzo interesujące, padały zapytania, prelegent odpowiadał. Wiele osób kupiło książkę i poprosiło o autograf.

Tekst i zdjęcia Aleksandra Biderman

Lis

21

Z JESTEM przy muzyce gospel

Autor: Biderman Aleksandra

<Gostyńskie Stowarzyszenie na Rzecz Kobiet „Jestem” i GOK „Hutnik” serdecznie zapraszają na jesienne spotkanie z energetycznymi rytmami gospel, które odbędzie się 21 listopada 2014 roku o godz. 18.00 w sali widowiskowej GOK „Hutnik”. W programie: koncert chóru gospel oraz rozgrzewająca kawa i lampka dobrego wina>.

Z takim zaproszeniem 35 naszych studentów pojawiło się w sali Hutnika pełnej pięknie przystrojonych stołów. Oprócz nas byli też członkowie Stowarzyszenia „Jestem” z Anielą Michalską, prezesem, i dużo innych zaproszonych gości. Pani prezes powitała zebranych, zaprosiła do poczęstunku i do wysłuchania koncertu zespołu gospel z Leszna. Muzyka gospel to rodzaj chrześcijańskiej muzyki sakralnej mającej swój początek w XIX-wiecznej kulturze czarnoskórych mieszkańców Stanów Zjednoczonych Ameryki. Słowo gospel oznacza dobrą nowinę o zbawieniu w Jezusie Chrystusie.

Chór Gospel z Leszna pod dyrekcją Anny Śródy z towarzyszeniem zespołu instrumentalnego uraczył nas pięknie wykonanymi utworami tego rodzaju muzyki. Przez ponad godzinę słuchaliśmy piosenek w języku polskim i angielskim, m. in. „Błogosław duszo moja Pana”, „Rain down”, „Alpha  & Omega”, „Wiara czyni cuda”, „Hosanna”, „A God like You”. Prezesi Stowarzyszeń „Jestem” i Gostyńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, pani Aniela Michalska i pan Zbigniew Kosiński podziękowali zespołowi za miłe chwile przy muzyce. Wracaliśmy do domów lepsi, przepełnieni pięknem tej muzyki.

Tekst i zdjęcia Aleksandra Biderman

Lis

20

Wielkopolanie w Powstaniu Warszawskim

Autor: Biderman Aleksandra

Blisko 40 osób obecnych było 20 listopada 2014 roku w auli ZSO na wykładzie zorganizowanym przez Muzeum w Gostyniu i Uniwersytet Trzeciego Wieku. Prelegent, przedstawiony przez dyrektora Muzeum Roberta Czuba, Daniel Szczepaniak, kustosz Muzeum Regionalnego im. Hieronima Ławniczaka w Krotoszynie, przybliżył nam temat „Wielkopolanie w Powstaniu Warszawskim 1944 roku”.

Wg szacunkowych danych w Powstaniu Warszawskim wzięło udział od 800 do 1200 Wielkopolan. Byli oni liczną i niezwykle ważną grupą. Polska pod okupacja niemiecką została podzielona na dwie dzielnice: Generalne Gubernatorstwo (wschodnia część Polski) oraz Kraj Warty (część zachodnia), do którego należała Wielkopolska. Hitlerowcy założyli, że zostanie ona oczyszczona z „elementów obcych rasowo”. Był to jeden z powodów migracji ludności Wielkopolskiej do Małopolski. Drugi powód to prześladowania prowadzone prze Gestapo, trzeci natomiast, to to, że wielu żołnierzy z Wielkopolskich jednostek zakończyło swój szlak bojowy we wrześniu 1939 roku w okolicach Warszawy. Znalazłszy się tam, wielu kontynuowało lub rozpoczynało działalność konspiracyjną. W chwili wybuchu Powstania byli już głęboko zakorzenieni w strukturach Armii Krajowej. Byli dowódcami, żołnierzami, sanitariuszkami, łączniczkami, szyfrantami, ale pełnili również działalność cywilną na tyłach walk.

Nasz prelegent wymienia kilka postaci, wśród nich:

  • Henryka Czapczyka, ps. „Mirski”, zawodnika KS „Warty”, później „Lecha”, który był dowódcą oddziału „Mirski” w batalionie”Miłosz”
  • Aleksandra Lossowa-Niemojewskiego, urodzonego koło Czarnkowa w 1910 roku. W Powstaniu w stopniu rotmistrza był szefem sztabu Zgrupowania ppłk. Franciszka Rataja „Pawła”. Ciężko ranny 5 sierpnia został rozstrzelany wraz z grupą rannych ze szpitala na Woli. Jego zwłoki zostały przez Niemców spalone.
  • Cyryla Ratajskiego od 1940 roku przebywający w Warszawie. Był Delegatem Rządu RP na Kraj, tworzył departamenty Delegatury istniejące obok aparatu cywilnego ZWZ-AK.
  • Franciszka Rataja – od lipca 1944 roku komendant okręgu warszawskiego Narodowej Organizacji Wojskowej. W trakcie powstania warszawskiego był dowódcą zgrupowania „Paweł”, potem dowódcą odcinka północnego, zachodniego i wreszcie objął dowództwo 15 Pułku Piechoty „Wilków” AK. Po upadku powstania przebywał w obozach jenieckich. Po wojnie wrócił do Poznania.
  • Wandę Modlibowską urodzoną w 1909 roku w Czachorowie, polska lotniczka i szybowniczka, instruktor-pilot, pierwsza emisariuszka Rządu RP w 1940 roku wysłana do Polski. W czasie Powstania Warszawskiego brała udział w walce jako żołnierz Armii Krajowej. Wykazała się jako świetna organizatorka, zapewniając ciągłe dostarczanie koniecznych dokumentacji. Otrzymała za to Krzyż Walecznych.

W 2012 roku ukazał się artykuł Daniela Szczepaniaka „Uczestnicy Powstania Warszawskiego z powiatu koźmińskiego”. Artykuł nie obejmuje gmin: Dobrzyca i Pogorzela. Informacji do tego artykułu szukał przez trzy lata  w internecie, pisał maile, listy, dzwonił, jeździł w różne miejsca w Polsce, pomagał mu też ojciec. Czas bywa nieubłagany. Ludzie, którzy walczyli w Powstaniu w przeważającej większości już nie żyją, ich bliscy niewiele wiedzą. Wspomina Michała Chrupka – dowódcę I Obwodu „Radwan” Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej i Franciszka Szczodrowskiego, ucznia Szkoły Ogrodniczej w Koźminie zaprzysiężonego do AK i przydzielonego do KEDYW-u.

Dyrektor Muzeum Robert Czub poinformował nas, że u nas też pracuje się nad biogramami ludzi biorących udział w tym powstaniu. Na razie tych materiałów jest niewiele. Wymienił nazwisko Barbary Piątkowskiej-Kretkowskiej. W przyszłym roku zostanie wydana książka pani Hejnowicz-Naglerowej, gdzie znajduje się rozdział o Powstaniu Warszawskim, pominięty w wydaniu pierwszym.

Temat Powstania Warszawskiego ciągle aktualny, nieodkryty do końca. Ostatnio oglądaliśmy film pod tytułem „Miasto 44”, w telewizji wyświetlany jest „Czas honoru”. Spotkania z historią w tle jak najbardziej na czasie.

Tekst Aleksandra Biderman
zdjęcia Aleksandra Biderman i Robert Czub