Gostyński Uniwersytet III Wieku

Archiwum z miesiąca: Wrzesień, 2016.

301 Moved Permanently

301 Moved Permanently


nginx

Wrz

28

III Powiatowa Inauguracja Roku Akademickiego

Autor: Biderman Aleksandra

28 września w Pępowie blisko 200 studentów (w tym 115 z Gostynia) uczestniczyło w III Powiatowej Inauguracji Roku Akademickiego. Przybyli również zaproszeni goście, w tym senator Marian Poślednik oraz starosta Powiatu Robert Marcinkowski. Po przywitaniu wszystkich przez prezesów poszczególnych uniwersytetów oglądaliśmy piękne występy dzieci i młodzieży oraz pępowskiego chóru. Wysłuchaliśmy również wykładu dra Marka Zielińskiego z Katedry Strategii Marketingowej Uniwersytetu z Poznania. Potem wszyscy udali się na mały poczęstunek.

Więcej na ten temat + zdjęcia zobaczyć można na stronie www.gostyn24.pl

Wrz

22

W Szelejewie

Autor: Biderman Aleksandra

22 września, w środę o godz. 10.30, 36-osobową grupą wybraliśmy się do Szelejewa. Niedaleko, więc droga szybko nam minęła. Kiedyś Szelejewo znane było ze Stacji Hodowli Roślin, dziś podobną funkcję pełni Danko Hodowla Roślin Spółka z o.o. w Choryni. Do tej spółki należy właśnie Szelejewo, ale również Kopaszewo, Laski, Dębina i inne. O działalności nasienniczej opowiedział nam przy kawie i drożdżowym placku Główny Hodowca Marcin Konieczny. Najważniejszymi celami przy produkcji nasiennej jest plon, zimotrwałość, odporność na wyleganie, odporność na choroby, wczesność, jakość ziarna, niska zawartość łuski w owsie, jakość wypiekowa, odporność na wyrastanie. Firma oferuje szeroką ofertę odmianową nasion: zbóż ozimych – 49 odmian, zbóż jarych – 31, roślin strączkowych – 11, traw – 11 i jedną odmianę rzepaku. Łącznie są to 102 odmiany nasion. Produkując nowe odmiany nasion stosuje się krzyżowanie roślin. Naocznie mogliśmy przekonać się o tym w laboratorium oglądając przeróżne urządzenia oraz mnóstwo opisanych pojemników z wysianymi na pożywkach nasionami. Obejrzeliśmy jeszcze maszyny rolnicze (niektóre to bardziej komputery) i wysianą soję, też oczywiście do celów nasienniczych. Wartość odmian DANKO jest w coraz większym stopniu doceniana za granicą. Corocznie setki rodów hodowlanych jest badanych w innych krajach pod kątem ich przydatności do uprawy. Jako producent nasion firma DANKO zajmuje czołowe miejsca w świecie.

Drugi punkt naszego programu to odwiedziny w  Domu Zdrowia i Spokoju. Powitali nas: prezes Mirosław Lempach oraz jego wspólnik i pomysłodawca tej inwestycji  Franciszek Kozłowski. Podzieleni na dwie grupy zwiedziliśmy budynek, który ponad dekadę stał w surowym stanie, aż do ubiegłego roku. Dziś to nowoczesny obiekt łączący w sobie trzy funkcje: Domu Spokojnej Starości, Zakładu Opieki Leczniczej i Fizykoterapii, przystosowany w pełni dla osób starszych. Na parterze są pokoje 1, 2, i 3 osobowe z łazienkami, pomieszczenie z telewizorem, biblioteka, pomieszczenie z aneksem kuchennym. Są również gabinety do laseroterapii, hydromasażu, sale ćwiczeń i inne. Wyżej mieści się Zakład Opieki Leczniczej dla ludzi starszych, często leżących, wymagających opieki  całodobowej. Ogólnie Dom Zdrowia i Spokoju pomieścić może 55 pensjonariuszy. Miesięczny koszt pobytu tutaj to około 2900 zł. Przy kawie i ciastkach pan Franciszek Kozłowski odpowiadał na nasze pytania.

Szeroką ścieżką polną między krzakami tarniny, głogu, dzikiej róży i innych doszliśmy spacerkiem do Żgalin.  Żgaliny to okolica wiejskiego stawu w Szelejewie, która od kilku lat staje się miejscem, gdzie mieszkańcy chcą się spotykać. Radna Gminy Piaski Maria Wesołek przedstawiła historię upiększenia tego miejsca. Pobudowano wolnostojący budynek rekreacyjny, kominek pełniący rolę grilla, utwardzono powierzchnę terenu, postawiono toalety, umocniono skarp zbiornika. Są latarnie hybrydowe, siłownia zewnętrzna, ławki rekreacyjne, kosze na śmieci, stojaki rowerowe, miejsce dla ponad 100 osób w prostokątnym namiocie. Skorzystaliśmy z grilla posilając się kaszanką i kebabem.

Szybko upłynął nam czas na rozmowach, przyszło się zbierać do domu. Podziękowania za ten wyjazd należą się wielu osobom: Zbyszkowi i Joli za organizację całego wyjazdu, naszej koleżance Bogusławie Matczak, która zorganizowała nam pobyt na Żgalinach, pani radnej Wesołek Marii, że zechciała się z nami podzielić swoimi wiadomościami, Basi, Krysi i panu Stanisławowi za obsługę grilla.

Tekst i zdjęcia Aleksandra Biderman
160622_2 160622_8 160622_17 160622_19 160622_23 160622_24 160622_32 160622_35 160622_40 160622_41 160622_42 160622_51
 
 
          
 

Wrz

14

Rodzime pejzaże

Autor: Biderman Aleksandra

Kolejne spotkanie spacerowe odbyło się w środę 14 września 2016 r. Ranek tego dnia powitał nas słońcem, później przygrzewało jeszcze bardziej, ale zefirek sprawił, że stał się wymarzonym dniem na wyjście w plener. Po załatwieniu w biurze Zarządu małych formalności związanych z opłatą za wycieczki, wyruszyliśmy dwunastoosobową grupą. Wędrując, zawsze można czegoś nowego doświadczyć, zobaczyć. Kroczyliśmy w kierunku południowym, do ul. Sądowej, Sikorskiego, dalej Górną. Posuwając się, zauważyliśmy, że we wrześniu kwitnie już mniej kwiatów, jednak przed posesjami jest dużo zieleni i ciekawe dekoracje z kolorowych kamieni. Niektóre rośliny zmieniają też swoją barwę. Przechodziliśmy obok dziko rosnących krzewów tarniny, głogu i róży dzikiej. Z głogu Ola zerwała garść owoców i nas poczęstowała. Do niedawna nazywaliśmy te owoce rajskimi jabłuszkami. Ale całe życie się uczymy. Na krzewach i trawie można było zauważyć misterne pajęczynki babiego lata, a nawet pająka na linie utkanej przez siebie. Obok rozciągały się  zaorane pola, zasiana ozimina i duże połacie dojrzewającej kukurydzy. Spoglądając na te rodzime pejzaże doszliśmy na wzgórze, gdzie powstają nowe  mieszkania, Osiedle Słoneczne i Zielone Wzgórze – kompleks o ciekawym projekcie architektonicznym. Zastosowano tam nowoczesne materiały   wykończeniowe. Mieszkańcy na parterze mają dostęp do wydzielonych ogródków, z których mogą korzystać.  Trwają jeszcze prace budowlane i wykończeniowe przy ul. Wichrowej. Mieszkania prezentują się bardzo ładnie, wiele z nich jest już zasiedlonych. Skracając sobie drogę, żeby wrócić na ul. Górną, mieliśmy frajdę przejścia po ściernisku. Doszliśmy do kondensowni, w restauracji zamówiliśmy kawę. Był też czas na rozmowy. Ola zaprezentowała książkę, której autorem jest gostyniak, Łukasz Konieczny,  rówieśnik jej dzieci.  Są to wspomnienia z lat szkolnych opowiedziane w humorystyczy sposób. Tytuł brzmi: „Wysłodki”. Jest on widocznie zaczerpnięty z pierwszego opowiadania mówiącego o trzech największych zakładach w Gostyniu, w czasie jego dzieciństwa. Natomiast Halina przeczytała z kartki kalendarza anegdoty o znanych Polakach,  pt. Zemsta w ”Zemście”. Rozmawialiśmy również o teatrze, ubolewając nad tym, jak trudno jest dostać bilet na przedstawienie w Lesznie.

Wracaliśmy polną drogą, prowadzącą przez Brzezie. Tam też jest wyraźnie widoczna oferta mieszkaniowa. Mijaliśmy wiele domów, które stawia gostyńska firma Piotrowscy. Domy jednorodzinne w zabudowie bliźniaczej. Maszerowaliśmy polną drogą i poboczem. Natrafiliśmy kosiarkę – kombajn, który ścinał trawę, chaszcze, krzewy, porządkując pobocze drogi. Zatrzymaliśmy się przy Szkole Muzycznej pokonując w całości 8 kilometrów. Podczas tej drogi mieliśmy okazję pobyć z innymi, porozmawiać, posłuchać czy… pomilczeć. Spędzić chwile, które okazują się niezapomniane. A w domu odtworzyć z pamięci najciekawszy pejzaż albo go namalować.

Tekst Maria Ratajczak.

Zdjęcia: Halina Spichał, Aleksandra Biderman

160914_002 160914_005 160914_007 160914_008 160914_011 160914_019 160914_020 160914_img_8147k 160914_img_8152k

Wrz

13

Senioriada 2016 w Rokosowie

Autor: Biderman Aleksandra

We wtorek 13 września 2016 r. o godz. 13.30 z dworca PKS wyruszyliśmy busem do Rokosowa na senioriadę, którą organizował Uniwersytet Trzeciego Wieku z Krobi. Pogoda dopisała, było bardzo ciepło. Po powitaniu zaproszonych gości, poczęstowano nas kawą i ciastem. Ze względu na wysoką temperaturę nie było konkurencji technicznych, tylko papierowe, czyli przy pomocy długopisu i kartek. Były gry typu jak bawili się nasi dziadkowie. Nie brakowało emocji, każda drużyna podchodziła do wykonania zadania bardzo poważnie: np. „miasta i państwa” – kiedy to było, wydarzenia historyczne i daty, nazwy krajów, najdłuższej rzeki i wiele innych.

Po zakończonych zawodach drużynom były wręczane dyplomy i puchary, a każdy uczestnik otrzymał medal. Były też kiełbaski z grilla, a na zakończenie tańce. Wszyscy uczestnicy brali czynny udział w zabawie. Wracaliśmy do domu zadowoleni i pełni wrażeń.

Napisała Barbara Kapała

Wrz

7

Do Rokosowa

Autor: Biderman Aleksandra

W środę 7 września 2016 roku odbył się rajd rowerowy. Przed biurem zebrało się 11 osób. Grupę prowadziła pani Danuta Stelmaszyńska. O godz. 9.15 wyruszyliśmy ulicami miasta przez os. Konstytucji Trzeciego Maja, dalej przez Brzezie do drogi prowadzącej do Ponieca. Naszym celem było Rokosowo. Pogoda była super, bezchmurne niebo i słońce, jechało się bardzo dobrze. Po przybyciu na miejsce do zamku w Rokosowie, prezes Kosiński w zaprzyjaźnionej kuchni zamówił kawę i herbatę. Przy stolikach na tarasie raczyliśmy się kawusią i konsumowaliśmy swoje prowianty zabrane na drogę. Była chwila na rozmowy między uczestnikami, na wspomnienia i oczywiście zaśpiewania kilku piosenek. Czas się zbierać w drogę powrotną. Po drodze jeszcze pamiątkowe zdjęcie grupy i w dobrych humorach ruszyliśmy w drogę. Jadąc przez Żytowiecko, Czachorowo i obok kondensowni wjechaliśmy na ulice osiedla, skąd każdy kierował się w stronę swojego domu. Licznik pokazał 35 km. Było bardzo przyjemnie i czekamy na kolejny wyjazd. Ciekawe dokąd???

Tekst Barbara Kapała