Cze

29

Kijki Nordic Walking

Autor: Zbigniew Kosiński

Dlaczego warto chodzić z kijami Nordic Walking To propozycja dla każdego, kto lubi spacery i ruch na świeżym powietrzu. Nieważny jest wiek, ani kondycja. Wystarczą tylko wygodne buty i dwa kije.
Dobierając kije, pamiętaj, że ważna jest ich długość.

Możesz spalić więcej kalorii niż podczas zwykłego marszu

Zależy ci, aby jak najszybciej stracić nadmiar kilogramów, ale nie lubisz się głodzić. Marsz z kijami Nordic Walking to sprawdzony i skuteczny sposób na odchudzanie. Angażuje nie tylko nogi, lecz także w naturalny sposób zmusza do pracy całą górną część ciała – ręce, ramiona, barki, mięśnie klatki piersiowej oraz kręgosłup. W takim marszu czynnie bierze udział 90 proc. twojego układu mięśniowego. Podczas godziny zwykłego spaceru spalisz około 280 kalorii. Natomiast maszerując w tym samym tempie z kijami, twój wydatek energii wyniesie ok. 400 kalorii. Jeśli będziesz energicznie maszerowała 3-5 razy w tygodniu i zastosujesz rozsądną dietę, schudniesz 5 kg w ciągu miesiąca. Dodatkowa korzyść jest taka, że cała sylwetka nabierze ładnego, sportowego wyglądu.

Wzmocnisz mięśnie kręgosłupa i zmniejszysz bóle pleców

Dokucza ci odcinek lędźwiowy kręgosłupa i bolą plecy. Unikasz ruchu, by nie sprowokować bólu. To błąd. Nordic Walking to bardzo bezpieczna dla kręgosłupa forma aktywności fizycznej. Zalecana jest nawet podczas rehabilitacji. Marsz z kijkami nie musi być wyczynem sportowym. Natomiast w przeciwieństwie do zwykłego spaceru, równomiernie obciąża cały układ mięśniowy, kije zaś stanowią dodatkowe zabezpieczenie i pozwalają odciążyć kręgosłup. Regularnym treningiem można wzmocnić mięśnie podtrzymujące kręgosłup. Aby to osiągnąć, nie należy podczas marszu „usztywniać” tułowia. Powinien on być rozluźniony. Dlatego pamiętaj, by każde odepchnięcie kijem podkreślać skrętem tułowia.

Obniżysz poziom cholesterolu i unormujesz ciśnienie krwi.

Podwyższone ciśnienie krwi – 140/90 mm Hg i cholesterol w górnej granicy normy – 200 mg/dl alarmują lekarze. Maszerując, poprawisz swoje wyniki. Optymalne ciśnienie krwi to 120/80 mm Hg. Jeśli masz wyższe, to sygnał, że powinnaś jak najszybciej zmienić swój tryb życia. Za wysokie ciśnienie osłabia serce i uszkadza naczynia krwionośne. Maszerując z kijami, zrobisz wiele dobrego dla swojego układu krążenia.

Gdy mięśnie pracują (w tym wypadku niemal wszystkie), krew zaczyna szybciej krążyć. Musi dostarczyć im więcej tlenu, a wraz z nim substancji odżywczych. Naczynia krwionośne rozszerzają się i wówczas ciśnienie krwi się reguluje. Idąc np. w tempie o przeciętnej intensywności, czyli 4-6 km/h, spocisz się. Wraz z potem usuniesz z organizmu sól i nadmiar wody, co również wpływa na obniżenie ciśnienia. Ruszając się, spalasz również tłuszcz i dzięki temu obniżasz „zły” cholesterol. Specjaliści twierdzą, że po 10 tyg. maszerowania z kijami, przynajmniej przez 30 minut dziennie, na pewno zmienisz na korzyść proporcje dobrego (HDL) i złego (LDL) cholesterolu we krwi.

Zapobiegniesz żylakom i wyrzeźbisz mięśnie nóg

Masz pracę, która wymaga wielu godzin siedzenia lub stania. Wieczorem twoje nogi są „ciężkie” i spuchnięte. Marsz z kijami jest polecany przez lekarzy wszystkim, którzy prowadzą siedzący tryb życia. To forma aktywności, dzięki której można w porę zapobiec żylakom lub opóźnić ich pojawienie się. Krew w żyłach, wbrew prawu grawitacji, płynie z dołu do góry, czyli do serca. Jest to możliwe dzięki systemowi zastawek żylnych, które kontrolują jej przepływ. Kiedy krew płynąca do serca zaczyna się cofać, zastawki zamykają się i nie dopuszczają, by gromadziła się i rozpierała żyły. Zastawki pracują prawidłowo wtedy, gdy dużo chodzisz.

Dotlenisz organizm oraz rozładujesz napięcie i stres

Większość dnia spędzasz w zamkniętym pomieszczeniu. W pracy często towarzyszy ci silny stres. Nawet krótki, np. 30-minutowy marsz pozwoli ci szybko zregenerować siły. Ale idąc, zadbaj o prawidłowy oddech. W ten sposób dotlenisz cały organizm, bo z chwilą rozpoczęcia najmniejszego nawet wysiłku wzrasta wentylacja płuc. Pogłębiony oddech relaksuje i rozluźnia zmęczone mięśnie. Aby jednak oddech spełnił swoje zadanie, najpierw rób głęboki wdech nosem, a następnie spokojnie i równomiernie wydychaj powietrze ustami. Wybierz sobie trasę, która prowadzi przez jakiś zielony teren, np. park. Marsz wzdłuż ruchliwej jezdni nie będzie korzystny dla zdrowia. Jeszcze lepiej się zrelaksujesz, maszerując w miłym towarzystwie.

tekst Anna Gumowska (z internetu), zdjęcie Aleksandra Biderman, zestawił Z, Kosiński

110810_02

Komentowanie wyłączone.

-->