Wycieczka do Brzegu i Małujowic
15 lipca 2026 roku 36 osób z naszego uniwersytetu wybrało się do Brzegu i Małujowic pod kierownictwem Marylki i Oli z Grupy Spacerowej. Wsiadaliśmy w deszczu i przez całą drogę ten deszcz nas nie opuszczał. Chwilami jakby nieco mniej padał, a chwilami zacinał strasznie. Cóż, na pogodę nie mamy wpływu. Dojeżdżamy do Brzegu i wita nas pan Wojtek, nasz przewodnik.

Brzeg to miasto leżące w południowo-zachodniej Polsce w województwie opolskim na historycznym Dolnym Śląsku. To właśnie tutaj powstało miasto, które dziś wyróżnia się bogatą historią, architekturą i mnóstwem zieleni. Tutaj najdłużej, bo aż do 1675 roku rządził ród Piastów. Tutaj też zmarł ostatni męski potomek Mieszka I, Jerzy IV Wilhelm. W kościele zamkowym Św. Jadwigi znajduje się największa w Polsce nekropolia tej wielkiej dynastii. Zwiedzamy  Zamek Piastów Śląskich, zwany „Śląskim Wawelem”. Obiekt ten jest zaliczany do najcenniejszych zabytków w Polsce i znajduje się na prestiżowej liście Pomników Historii. Dziedziniec Zamku Piastów Śląskich otoczony jest arkadowymi krużgankami. Przechodzimy przez poszczególne pomieszczenia słuchając wspaniałych opowieści pana Mariana: o królach, królowych, które rodząc dzieci umierały niejednokrotnie w połogu, o wiernym psie księcia Jerzego II, którego XVI-wieczna rzeźba do dzisiaj znajduje się w podziemiach Zamku. Oglądamy sarkofagi Piastów z brzeskiej nekropolii piastowskiej, płyty nagrobne średniowiecznych Piastów śląskich. W krypcie grobowej zamkowej świątyni pw. św. Jadwigi pochowanych jest co najmniej 43 przedstawicieli rodziny książęcej. Jest też drzewo genealogiczne z 1722 roku i kopie rzeźb pary książęcej z bramy zamkowej Jerzego II i jego małżonki Barbary. Pod bramą zamkową robimy wspólne zdjęcie. Pogoda się do nas uśmiechnęła, przestało padać.

W Brzegu uwagę zwracają imponujące kościoły. Wśród nich wyróżnia się gotycka bazylika św. Mikołaja posiadająca blisko trzydziestometrowej wysokości nawę główną, jedną z najwyższych w Polsce. Kościół ten powstał w XIV wieku. Na początku 1945 roku  doszczętnie spłonął i dopiero w latach 60. XX wieku rozpoczęto jego odbudowę odkrywając późnogotyckie freski ścienne. Odwiedzamy również barokowy kościół Podwyższenia Krzyża Świętego z niezwykłymi freskami. Kościół zbudowany został na początku XVIII wieku przez jezuitów. Po kasacie zakonu jezuitów w 1801 roku świątynia stała się kościołem parafialnym. Na szczególną uwagę we wnętrzu świątyni zasługują imponujące malowidła tematycznie związane z wezwaniem kościoła. Wypełniają one niemal wszystkie wolne przestrzenie ścian i sklepień.

Pan Marian zarządza przerwę na kawę. Mamy 45 minut, umawiamy się pod pomnikiem Jana Pawła II.  Potem mamy wizytę w ratuszu. Brzeski ratusz swoimi dziejami sięga czasów średniowiecza. Pierwszym jego elementem była wieża wzniesiona około 1300 roku. Potem powoli dobudowywano inne budynki. Po wielkim pożarze w połowie XVI wieku ratusz został odbudowany w stylu renesansowym. Pojawiły się krużganki, wieże komunikacyjne i wieża zegarowa. Zwiedzamy wielką salę na pierwszym piętrze z modrzewiowym stropem, barokową Salę Rajców i inne pomieszczenia.

Jest pora obiadowa. Zjadamy obiad zamówiony w pięknej restauracji Brzeskiej przy ulicy Piastowskiej. Stamtąd dojeżdżamy naszym autokarem do Miłujowic. Tam zwiedzamy bardzo stary kościół zbudowany około 1250 roku. Ten orientowany dom boży jest budowlą jednonawową. Znajduje się tam późnobarokowy ołtarz z końca XVII wieku, późnorenesansowa ambona, późnogotyckie tabernakulum, gotycka chrzcielnica., figury Matki Boskiej Bolesnej z około 1500 roku, św. Andrzeja i św. Bartłomieja. Kościół otoczony jest gotyckim, kamiennym murem. Wnętrze niemal w całości zdobią gotyckie malowidła. Najstarsze z nich pochodzą z II połowy XIV wieku. Przedstawiają sceny Starego i Nowego testamentu.

Bardzo pouczająca była ta wycieczka. Wiele się dowiedzieliśmy dzięki naszemu przewodnikowi, panu Marianowi, ale też nie było to odklepywanie wiadomości a podanie ich w bardzo interesujący sposób przy genialnej zmianie tonacji głosu, dodaniu jakiejś anegdoty, kawału. Chyba na żadnej naszej wycieczce nie było takiego zainteresowania. Wszyscy bardzo dziękowali panu Marianowi, który zaprasza nas jeszcze kiedyś do „siebie”. Aby tak szybko o nas nie zapomniał Marylka wręcza mu nasz firmowy kubeczek.

Wracamy do domu zadowoleni, zamiast deszczu mamy w drodze powrotnej słoneczko.

Tekst Aleksandra Biderman
Zdjęcia: Aleksandra Biderman, Maria Nowak