Jesienią…
Niektórzy nie lubią jesieni, ale tylko w tym okresie czasu można zobaczyć jak zmienia się nasza przyroda i jak piękne otaczają nas kolory. Dzisiejszy spacer, 12 listopada 2025 roku, zaszczyciło swoją obecnością 9 osób. Mamy nową koleżankę spacerową, Grażynę. Witamy serdecznie.
Przechodzimy przez tory, zrobione pod nowy tabor kolejowy. W 2029 roku mamy nadzieję doczekać połączenia z Lesznem. Mijamy piękną, kolorową Szkołę Podstawową nr 5 na Pożegowie. Kawałek dalej przy zbiegu ulic Podleśnej i Granicznej był skwer, na którym nic nie rosło oprócz zielska. Przewodniczący Rady Osiedla Pożegowo niejednokrotnie na forum rady wspominał o tym. Wygospodarowano 20 tysięcy złotych i  uporządkowano skwer. Nasadzono hortensje, róże, irgę, a także klony. Na razie rośliny muszą dorosnąć by cieszyły kolorami oczy.
Ulicą Poznańską docieramy do galerii, gdzie zachwycamy się cudeńkami bożonarodzeniowymi i nie tylko.
Brodzimy wśród opadłych, żółto-brązowych liści, urzeka nas kolorem śnieguliczka różowa, wielkością rabarbar olbrzymi, kolonie grzybów, niestety trujących. Obok Środowiskowego Domu Samopomocy  ogrodzony płotem, zapewne przed zwierzętami, rośnie sobie sad owocowy, z którego każdy będzie mógł sobie urwać owoc do zjedzenia. Ulicami Psarskiego, Potworowskich i Chłapowskiego dochodzimy nad staw z czynną jeszcze fontanną, drewnianym „molo”, altanką, która za kilka lat zapełni się zielenią.

Dziś 8 kilometrów, w nagrodę możemy sobie pozwolić na kawkę w „Kawce”, a niektóre nawet na małą słodycz.
Tekst i zdjęcia Aleksandra Biderman