cze

16

Czy kopalnia jest zagrożeniem dla środowiska?

Autor: Biderman Aleksandra

Niezwykle interesującego wykładu wysłuchaliśmy 16 czerwca 2016 r. w auli Zespołu Szkół Ogólnokształcących. Profesor Jan Przybyłek z Instytutu Geologii przy Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu zapoznał nas z zagrożeniem dla gospodarki wodnej regionu gostyńskiego w związku z odkrywką węgla brunatnego Oczkowice.

Posługując się wieloma wykresami, mapami i tabelami profesor określił nam teren na którym znajduje się węgiel brunatny, jego zasoby, głębokość do której należałoby się dokopać, by móc eksploatować złoże. Pokazał na mapie rzekę Orla wraz z jej dopływami, które zginęłyby, gdyby przyszło do eksploatacji złoża Oczkowice. Omówił wstępne koncepcje zagospodarowania, bilans wód podziemnych i zagrożenia dla gospodarki wodnej, takie jak: bezpowrotna utrata zbiorowisk wód podziemnych i ujęć na obszarze odkrywki, zagrożenie dla ujęć wody, zagrożenie dla rzek z powodu zrzutu zasolonych wód z odkrywki, deficyt zasobów wodnych oraz susze hydrologiczne w naszym rejonie, który jest rejonem wybitnie rolniczym. Na obszarze złoża bezpowrotnie zniszczone zostałyby zbiorniki słodkich wód podziemnych. 5-10 km od granic złoża nastąpiłoby osuszenie poziomu wód gruntowych. Zniknęłyby z powierzchni ziemi gospodarstwa, zakłady pracy, cmentarze, zabytki itd. Dziś w XXI wieku wydobywanie węgla brunatnego metodą XIX-wieczną jest nieporozumieniem. Na całym świecie odchodzi się od kopalni odkrywkowych szukając innych źródeł energii, np. gazu czy energii odnawialnej.

Padło z sali wiele ciekawych pytań, obecna była też na spotkaniu pani geolog z Gostynia. Opowiedziała o podejmowanych działaniach powiatu oraz wielu związków ludzi, by nie doszło do odkrywki węgla brunatnego na naszym terenie. Pan prezes Zbigniew Kosiński podziękował profesorowi Przybyłkowi za wykład. Profesor był wdzięczny za zaproszenie go do nas i za to, że mógł z nami podzielić się swoją wiedzą. Może wspólnymi siłami odsuniemy na długo, na zawsze, widmo kopalni.

Tekst i zdjęcia Aleksandra Biderman

Komentowanie wyłączone.

-->