Gru

27

Kolędowanie

Autor: Biderman Aleksandra

I pomyśl,
jakie to dziwne,
że Bóg miał lata dziecinne,
matkę, osiołka, Betlejem.
                                ks. Jan Twardowski

Stało się już tradycją, że na spotkaniu spacerowym zaraz po świętach Bożego Narodzenia, odwiedzamy żłóbki w gostyńskich parafiach. Środowy spacer, dnia 27 grudnia, był zwieńczeniem naszych spotkań w odchodzącym 2017 roku. Trochę ociężale, bo po trzech dniach świętowania, a przy tym objadania, wyruszyłyśmy, by przejść kilka kilometrów. Wykorzystałyśmy  okazję, by razem poruszać się, dotlenić i zgubić chociaż kilka kalorii. Aura nas widocznie polubiła, ponieważ w tym dniu przyświecało słońce.

Najpierw  podążałyśmy do kościoła Św. Ducha. Tam wystrój świątyni odzwierciedlał okres liturgiczny. Żłóbek, Maryja i Józef przyglądają się Dzieciątku i wzrokiem otulają je. Obok pasterze i owieczki, spieszą też Trzej Mędrcy. W bliskości żłóbka miałyśmy okazję pokłonić się Dzieciątku i wspólnie zaśpiewać kolędy.

Dalsza nasza wycieczka prowadziła do kościoła farnego p.w. Św. Małgorzaty. Tam pełen spokoju półmrok rozświetlały odnowione boczne ołtarze. Przeszłyśmy do urządzonej w bocznej nawie szopki. U góry pulsująca gwiazda, wskazująca Dzieciątko Jezus w żłóbku na sianie, Maryję i Józefa. Obok pasterze, zwierzęta, rzemieślnicy, a także zdążający na wielbłądach Trzej Królowie. Stały dwa aniołki, jeden z nich po wrzuceniu pieniążka wprowadzał w ruch wszystkie urządzenia i postacie. Drugi odtwarzał słowa kolęd, mogłyśmy posłuchać ich lub przyłączyć się do śpiewu. Wybraliśmy to drugie.

Dalszy etap to ulice: Lipowa, Fabryczna i Czereśniowa, którymi doszłyśmy do klasztoru. W Bazylice Świętogórskiej urządzona stajenka wyglądała inaczej niż poprzednie.
Nawiązywała do obchodzonej ostatnio rocznicy Objawień Fatimskich. Niebieskie tło, u góry duży napis MARYJA JEZUS JÓZEF. Niżej największa z gwiazd, przypominająca Cud Słońca. Postacie naturalnej wielkości. Maryja trzyma Dzieciątko na kolanach, obok Józef. Towarzyszą im dzieci fatimskie: Hiacynta, Franciszek, Łucja. Dołączają też pastuszkowie i owieczki. Spieszą także Trzej Mędrcy.

Pierwszą w historii szopkę z osobami, zwierzętami i wyrzeźbioną w drzewie figurką Jezusa, złożoną na sianie urządził św. Franciszek w 1223 roku w miejscowości Greccio. Chciał, aby ludzie przeżyli bardziej konkretnie spotkanie z Dzieciątkiem Jezus. Od tamtego pamiętnego Bożego Narodzenia zwyczaj stawiania żłóbków w kościołach rozprzestrzenił się na cały świat. Wszystkie szopki przypominają wydarzenie, które miało miejsce dwa tysiące lat temu w Betlejem.

Spacerując siedmioosobową grupą przeszłyśmy 6,5 km drogi. Wpłynęło to pozytywnie na nasze samopoczucie, które odzwierciedliło się w żartach podczas smakowania kawy w stołówce Werni.

tekst Maria Ratajczak
zdjęcia Aleksandra Biderman

 

Komentowanie wyłączone.

-->