Spacerkiem po lesie
25 marca 2026 roku. Przy żłobku (miejsce zbiórki) 13 koleżanek. Wiatr, decydujemy schronić się w lesie. Tutaj nie wieje. Jest spokojnie. Idziemy do nowego wiaduktu koło Goli. W lesie jakoś mało widać zieleni, jeszcze chyba wiosna nie obudziła się na dobre. Gdzieś tam w oddali dwukrotnie widziałyśmy kilkanaście sztuk danieli, ale były zbyt daleko i zbyt szybko przemknęły, by udało się je złapać w kadr. Koło ściętego o tej porze roku pola kukurydzy dochodzimy do stacji kolejowej w Goli, stamtąd ścieżką rowerową do Gostynia. Przy rondzie Zeidlera i nieco dalej podziwiamy nasadzenia wiosennych kwiatów.
Przeszłyśmy 10 kilometrów. W „Barze u Franka”, popijając gorącą kawę, Irena opowiadała nam o wycieczce do Hiszpanii. Ulic dziś za dużo nie było: ulica Przy Dworcu, Zachodnia, Mieszka I, Strzelecka.

tekst: Aleksandra Biderman
zdjęcia: Aleksandra Biderman, Krystyna Zubaczyk