W firmie MANN+HUMMEL…
27 maja czeka nas wielka niespodzianka. Wybieramy się do firmy MANN+HUMMEL mieszczącej się w strefie gospodarczej Czachorowa. Jesteśmy pierwszą wycieczką od czasu istnienia firmy, jaka dostąpiła zaszczytu zwiedzania.
A wszystko to za sprawą Marylki Nowak.
Jest nas 14 osób. Wita nas pani Magdalena i wspólnie z panem Karolem zapraszają do sali, w której wysłuchamy wykładu o zakładzie. Popijając kawę, herbatę, słuchamy o historii oraz obecnej sytuacji MANN+HUMMEL.
Początek firmy datuje się na rok 1982. Była to mała firma mieszcząca się w garażu. …(15 czerwca 1982 r., Piotr Giermaziak – za namową krewnego, otworzył małą firmę, która zajęła się produkcją filtrów powietrza do zagranicznych samochodów. Firma od 1990 r. funkcjonuje pod nazwą ,,Filtron” i specjalizuje się w produkcji wysokiej jakości filtrów dla motoryzacji, maszyn i urządzeń silnikowych, sprzętu ciężkiego oraz urządzeń specjalistycznych. Piotr Giermaziak sprzedał przedsiębiorstwo amerykańskiemu koncernowi Dana Corporation, notowanemu na giełdzie w Nowym Jorku – przyp. zk).
Firma szybko zaczęła się rozwijać i już w latach 90-tych była największym producentem filtrów w Polsce. W 2016 roku zakład dołączył do marki MANN+HUMMEL. Jest firmą z osprzętem niemieckim, pracuje w niej 2200 osób i osiąga roczny dochód w wysokości 4 miliardów złotych. Produkty sprzedawane są głównie do Europy. Obejrzeliśmy prezentację pt. „Jak wiele wiesz o filtrach”. Zakład produkuje filtry kabinowe (filtrują one 300.000 litrów powietrza w godzinę) i filtry powietrza (różne rodzaje), jak również filtry oleju.
Po bardzo interesującej prezentacji przypięliśmy plakietki z naszym nazwiskiem, ubraliśmy specjalne buty, kamizelki i założyliśmy słuchawki. Druga część naszej wizyty to zwiedzenie części zakładu, tzw. plisowni, gdzie z wielkich szpuli papieru wykonuje się plisowane filtry. Wszędzie panuje porządek, załoga składa się głównie z ludzi młodych, wytyczone są miejsca, gdzie można się poruszać. Pan Karol bardzo ciekawie opowiada o pracy zakładu, my staramy się jak najwięcej zobaczyć i zapamiętać. Na niektórych stanowiskach pracują ludzie, na innych roboty. Pracownicy mają różne kolory koszulek i to stanowi o ich funkcji. Z ciekawostek: pracownik jeśli ma do załatwienia jakąś sprawę w biurze nie musi tam iść. Na hali są tzw. kioski, gdzie za pomocą internetu załatwi np. urlop czy inną sprawę.
Po zwiedzeniu zakładu wracamy do sali, zdając odzież i słuchawki. Każdy z nas otrzymuje prezent, my również coś mamy dla naszych prelegentów. Na zewnątrz robimy wspólne zdjęcie, żegnamy się i czas do domu.
Zrobiliśmy 8 kilometrów i na pewno długo będziemy wspominać tę wizytę. Dziękujemy.









