Gostyński Uniwersytet III Wieku

Archiwum:

Cialis, Levitra or Viagra? Just before the end of the month viagra for sale and free delivery viagra.

Kwi

26

MAŁO WIOSENNY SPACER

Autor: Biderman Aleksandra

„Kwiecień plecień,  co przeplata trochę zimy, trochę lata” – tak brzmi potoczne porzekadło. Tegoroczny kwiecień przeplata nie tyle zimę z latem, ile dni słoneczne, których jest niewiele z dniami pochmurnymi, deszczowymi i bardzo wietrznymi. Taki też był 25 kwietnia 2017: pochmurny, niebyt ciepły czyli mało wiosenny.

W ostatnią środę kwietnia 11-osobowa grupa studentów GUTW pod przewodnictwem Tadeusza wyruszyła na spacer. Z biura Zarządu GUTW zmierzaliśmy w kierunku ul. Wrocławskiej. Wędrówka tą główną ulicą miasta nie należy do najbardziej atrakcyjnych ze względu na duży ruch pojazdów i towarzyszący temu hałas, ale chcieliśmy zobaczyć nowy supermarket Dino. Mijając położone wzdłuż chodnika posesje, oglądamy architekturę domów, odnowione elewacje, piękne zadrzewienie, ogródki pełne kwitnących o tej porze kwiatów.

Dochodzimy do Dino. Atutem tego obiektu jest to, że prowadzi do niego dogodny dojazd i że zapewnia dużo miejsc parkingowych. Potrzebny był także mieszkańcom tej części miasta. Zapoznajemy się z ofertą sklepu, porównujemy ceny.

Nasza wizyta trwa krótko. Kierujemy się w stronę ul. Wielkopolskiej i wspinamy się pod górę.

Wymieniamy uwagi na temat przyszłości tej części miasta, gdzie ma powstać osiedle mieszkaniowe.

Dochodzimy do ul. Górnej. Roztacza się stąd rozległy widok na Gostyń. W panoramie miasta dominują kopuła Bazyliki, wieża Fary i największa bryła tzw. cukierniczki. Robimy sobie pamiątkowe zdjęcia. Idziemy wzdłuż ul. Górnej i – jak można było przewidzieć – na końcu schodzimy w dół. Na jednym z mostków zatrzymujemy się, by znów zrobić zdjęcie. Przedtem mijamy budynek, w którym w przeszłości mieściło się pierwsze w Gostyniu gimnazjum męskie. Ktoś rzuca uwagę, że powinna się tam znajdować przynajmniej pamiątkowa tabliczka.

Spacer kończymy w barze „U Franka”. W nogach „mamy” ok. 6 km. Popijając kawę lub herbatę, rozmawiamy o kwiatach, pracy na działce, dietetycznych posiłkach. Niżej podpisana czyta na życzenie Tadeusza jego wzruszający tekst o przydrożnym krzyżu zwanym Pasyjką, stojącym ongiś przy drodze z Gostynia do Krobi, po którym nawet ślad nie pozostał. Tadeusz to chodząca historia regionu. Wiele  wspomnień o ludziach i miejscach, których już nie ma, utrwalił w swoich utworach.

Tak zakończył się ten ostatni kwietniowy spacer. Spotkamy się w maju. Mamy nadzieję, że wtedy wiosna buchnie nie tylko zielenią, kwiatami, ale słońcem i ciepłem.

Zrelacjonowała Halina Spichał

Kwi

22

Warsztaty Zdrowia – Gostyń, 20-22 kwietnia 2017 r.

Autor: Biderman Aleksandra

Już po raz czwarty studenci Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Gostyniu uczestniczyli warsztatach zdrowia prowadzonych przez pana Zbigniewa Kuśnierza – specjalistę w zakresie geriatrii  i panią Małgorzatę Radwan – dietetyczkę. Ideą warsztatów zdrowia jest promocja i profilaktyka zdrowego stylu życia, tzn. aktywność fizyczna i zdrowe odżywianie. Motywem przewodnim tegorocznych warsztatów było hasło „Żywienie w zdrowiu i chorobie”.

Oprócz ruchu czynnego, wykładów i zajęć praktycznych, wykorzystano sprzęt multimedialny do łączenia się z gabinetami lekarskimi, z których prowadzono wykłady.

Każdy dzień warsztatów rozpoczynaliśmy od spaceru z kijkami.
W pierwszym dniu 20 studentów spotkało się o godz. 9,00 przed „Starą Piekarnią”, gdzie powitał przybyłych gości – organizatorów i nas prezes GUTW Zbigniew Kosiński. W zimny, dość ponury poranek wspólnie wyruszyliśmy na spacer kierując się w stronę kościoła farnego pod wezwaniem św. Małgorzaty. Nasza studentka, Wiesława Gaszkowiak przepięknie opowiedziała nam historię  gostyńskiej Fary.

W następnych dniach  spacery były już dłuższe. Szliśmy na Świętą Górę z kijkami lub bez. Główny cel spaceru został zrealizowany. Chodziło przede wszystkim o poprawienie swojego tzw. „dobrostanu”, jak to określał Zbigniew Kuśnierz, czyli swojego stanu fizycznego, społecznego i duchowego, a po spacerze czekało na nas śniadanie, czyli dożywienie – sok z jabłek i marchwi, ciepły zakwas buraczany. Były także pasztety i surówki warzywne oraz ciepła kaszka orkiszowa z orzechami, musli zbożowe i konfitura owocowa. Obiady przygotowano w nawiązaniu do tematu naszych warsztatów, czyli bez białka zwierzęcego. Dlaczego taki wybór? Bo po prostu były to warsztaty zdrowia zgodne z dietą owocowo-warzywną. Podczas wspólnych posiłków uczyliśmy się nie tylko jeść w spokoju  i przyjaznej atmosferze, ale także kolejności  spożywania, rozpoznawaliśmy też właściwy dobór i łączenie potraw.

Pokarm dla ciała – obiad, to wspaniałe, smaczne zestawy warzywne, zbożowe i owocowe, które przygotowywała dla nas zgodnie z zasadami żywienia i wg własnych przepisów dyplomowana dietetyczka, pani Małgosia.

W trakcie zajęć seminaryjnych wysłuchaliśmy ciekawych wykładów pana Zbigniewa Kuśnierza:

  • „Żywienie w zdrowiu i chorobie”,
  • „Fizjologia trawienia – właściwy dobór pokarmów”,
  • „Zasady żywienia w cukrzycy, otyłości i innych chorobach metabolicznych”,
  • „Właściwe łączenie pokarmów – białka, węglowodany i tłuszcze ”.

oraz wykładów on-line bezpośrednio z gabinetów lekarskich:

  • z lek. med. Januszem Wyrwalskim – „Dieta owocowo-warzywna, alternatywa w   leczeniu”, i
  • lek. med. Nadią Lotocką – „Leczenie uzdrowiskowe w Rabce Zdrój. Czym kierować się przy wyborze sanatorium i jak dobierać rodzaje zabiegów.” W Polsce są 44 uzdrowiska, które dzielą się na bodźcowe i naturalne.

Była także możliwość zadawania pytań, na które otrzymaliśmy wyczerpujące odpowiedzi.

Ponadto mieliśmy również okazję poznać z przekazu multimedialnego autorkę książki i diety owocowo-warzywnej pt. „Ciało i ducha ratować żywieniem”,  dr n. med. Ewę Dąbrowską, która należy do nielicznej grupy osób świata medycznego, propagujących detoksykację oraz częściowy lub całkowity post, jako metodę leczenia wielu schorzeń. Ta stara metoda ma swoje korzenie w zapisach Starego Testamentu Pisma Świętego.

W wybranych wykładach mogli również uczestniczyć inni studenci GUTW.

Czas na zajęciach upływał nam w bardzo miłej atmosferze, skorzystaliśmy z dużej ilości przekazanej wiedzy fachowej dotyczącej żywienia wg naczelnego hasła „Ciało i ducha leczyć żywieniem”. Dowiedzieliśmy się m.in. jaka jest przyczyna zaburzeń zdrowotnych, jakie najczęściej popełniamy błędy w żywieniu i jakie choroby można wyleczyć, a także, że śmierć czai się w jelitach i jak je oczyścić, i że wszystkie atomy naszego ciała wymieniają się po 7 latach, a najzdrowszym owocem świata są jagody.

           Na podsumowaniu warsztatów każdy uczestnik otrzymał  dyplom uczestnika „Warsztatów Zdrowia”, kolorowy kwiatek i miniaturową publikację z serii „Perełki z aureolą” pt. Zaczynam od nowa!

Zbigniew Kosiński i Jolanta Gardyś dziękując organizatorom wręczyli drobne upominki i tomik poezji naszego studenta – seniora Tadeusza Wujka. W związku z tym, że Zbigniew Kuśnierz jest wielbicielem sów, od  uczestników warsztatów otrzymał ceramiczną sowę, a piękne kwiaty odebrała dietetyczka, Małgorzata Radwan.
DZIĘKUJEMY i do zobaczenia na oczyszczającym, rehabilitacyjno-wypoczynkowym turnusie w Świnoujściu.

Więcej informacji o warsztatach zdrowia, a także przepisy Małgorzaty Radwan można znaleźć na stronie internetowej www.warsztatyzdrowia.pl

Tekst napisały Irmina Baszyńska i Barbara Kubiak
Fotorelację przekazała Jolanta Gardyś

170422_130423 170422_172939 170422_173449 170424_005719 170429_000031 170429_000147 170429_000247 170429_001203 170429_001237 170429_001430

 

Kwi

14

Kręgle

Autor: Biderman Aleksandra

Przez dziewięć kolejnych piątków, od 17 lutego do 14 kwietnia,  o godz. 10.00 na gostyńskiej kręgielni dwa tory były zajęte przez naszych studentów. Z zajęć na kręgielni korzystało 11 osób ( w tym jeden mężczyzna). Przygotowanie do tego sportu mieliśmy różne. Były osoby, które już miały do czynienia z kręglami, ale były też takie, które po raz pierwszy miały kulę w rękach. Kulą o wadze ok. 2,85 kg ( dla dzieci kule są mniejsze) rzuca się do dziewięciu kręgli zbijając ich jak najwięcej. Różnie to bywało. Czasem kula leciała w tzw. rynnę i wtedy nie było punktów, ale pochwalić się możemy również trafieniami do ośmiu czy dziewięciu kręgli naraz. Graliśmy w piramidę, romby, ilość wódek, wyścigi konne. Za każdym razem było mnóstwo zabawy i okrzyków radości, gdy komuś trafiła się „9”. W ostatnim dniu urządziliśmy sobie zawody. Każdy oddał 50 rzutów. Na podsumowanie punktów udaliśmy się do baru „U Franka”, gdzie wypiliśmy pyszną kawę i zjedliśmy po „Grześku”.

Następne kulania odbędą się w maju w dniach: 9, 12, 16, 18, 23, 26 i 30. 18 maja spotykamy się w kręgielni o godz. 8.30, w pozostałe dni o godz. 9.00. Opłata każdorazowo – 4 zł. Zapraszamy wszystkich chętnych do rozruszania kości i miłego spędzenia godzinki w ruchu.

Tekst oraz zdjęcia Aleksandra Biderman

Kwi

6

Tajemnice ziół

Autor: Biderman Aleksandra

Zioła to rośliny zawierające substancje wpływające na metabolizm człowieka (np. olejki eteryczne) i dostarczające  surowców zielarskich. Są to gatunki lecznicze, przyprawowe, a także trujące. Tyle hasło w Wikipedii.

O pewnej grupie tych roślin słuchacze GUTW sporo się dowiedzieli z wykładu  pt. „Rośliny przyprawowe w domu i ogrodzie”, który wygłosiła  dr Barbara Frąszczak z Katedry Warzywnictwa Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu w czwartek 6 kwietnia 2017 w auli ZSO w Gostyniu. Prelegentka od 20 lat naukowo zajmuje się ziołami, ale zamiłowanie do ziół odziedziczyła po swojej mamie. W młodości często zbierała zioła, studiowała też ogrodnictwo. Na początku zdefiniowała pojęcie „przyprawy”. Otóż są to składniki potraw stosowane w niewielkich ilościach dla poprawienia walorów smakowych, zapachowych i wizualnych. O tym, które rośliny są przyprawami, decydują takie elementy jak obecność olejków eterycznych, związków gorzkich oraz garbników.

Prelegentka zdradziła nam dużo tajemnic ziół dotyczących uprawy, właściwości leczniczych, zastosowania w kuchni, sposobu zbierania, suszenia i przechowywania. Swój wykład ilustrowała prezentacją komputerową, eksponatami w postaci doniczek z wyhodowanymi roślinami oraz suchymi ziołami i nasionami. Dzięki temu można było zobaczyć, jak wyglądają rośliny w naturze i jak pachną.

Można je uprawiać zarówno w ogrodzie, jak i w warunkach domowych – na balkonie, tarasie, słonecznym parapecie. W ogrodzie niemal wszystkie te rośliny wymagają stanowiska słonecznego i osłoniętego od wiatru, natomiast w domu wymagają systematycznego podlewania i nawożenia. Należy je przycinać, wówczas lepiej się krzewią, i nie dopuszczać do kwitnienia.

„Bohaterami” wykładu były zarówno zioła znane naszym mamom i babciom, od zawsze goszczące w kuchni, jak i te zapomniane, które obecnie wracają do łask: bazylia pospolita, cząber ogrodowy, majeranek, trybula ogrodowa, lebiodka pospolita czyli oregano, lubczyk lekarski, kolendra siewna, rozmaryn lekarski, czosnek niedźwiedzi, czarnuszka siewna.

Z wielu ziół można przygotowywać herbatki, napary, które pomagają w niedyspozycji układu trawiennego, nieżytach górnych dróg oddechowych, poprawiają trawienie, działają uspokajająco, oczyszczają organizm.

W kuchni mają szerokie zastosowanie do zup, mięs, sałatek, surówek, past jajecznych i serowych, sporządzania ziołowego masła.

Wykład był bardzo bogaty, zawierał wiele praktycznych informacji i wręcz inspirował do nowatorskich działań w dziedzinie kulinarnej.

Trzeba jednak dodać przysłowiową łyżkę dziegciu: tej interesującej, ciekawie poprowadzonej prelekcji wysłuchało niewiele ponad 20 osób.

Prelegentce podziękowaliśmy gromkimi brawami. Zbyszek Kosiński wręczył dr Barbarze Frąszczak różę oraz upominek w postaci kubka z logo GUTW i tomik poetycki Tadeusza Wujka, który wpisał swoją dedykację.

zanotowała Halina Spichał

170406_171505 170406_172002 170406_172953 170406_183311 170429_004911 170429_005243 170429_010246 170429_010338 170429_010453 170429_010618

Kwi

5

Ruch przede wszystkim

Autor: Biderman Aleksandra

    W przyrodzie wszystko się rozkręca, coraz więcej zieleni, kwiatów, kwitnących drzew owocowych. Dnia 5 kwietnia 2017r., od rana było pochmurno, później się rozjaśniło i aura zachęcała  do wyjścia na spacer, by  móc to piękno zauważyć i podziwiać.

     Dziesięcioosobowa grupa zebrana już w biurze, przez chwilę przeglądała prasę przeznaczoną dla studentów UTW, aby zabrać interesujące numery do domu. W celu dokładniejszego przeanalizowania takich artykułów jak np. „Seniorze, ćwicz pamięć. To proste” lub „To lekarz, a nie sąsiadka czy internet, wie lepiej, co jest dobre dla zdrowia!

      Początek naszego marszu to posuwanie się w kierunku ulicy Starogostyńskiej. Dalej kroczyliśmy ulicą Leśną, a do taktu wtórowały  nam ptaszki umilając jednocześnie drogę. Byliśmy też zobaczyć jak przebiega praca przy budowie ronda na ulicy Zachodniej. Stały tam koparki, leżało dużo materiałów budowlanych, olbrzymi kopiec ziemi i transport Drogbudu Gostyń. Prace są bardzo zaawansowane. Po obejrzeniu i zrobieniu zdjęć poruszaliśmy się dalej, teraz chodnikiem przy blokach na osiedlu Tysiąclecia. Rosną tam wieloletnie brzozy z charakterystyczną białą korą o tej porze roku zazielenione, ze zwisającymi, żółtymi kotkami, przy  potrąceniu pylące. Zmierzaliśmy do Domu Kultury na wystawę malarstwa Pani Doroty Lisewskiej.

     Autorka wystawionych około pięćdziesięciu prac, przyszła do nas na spotkanie. Opowiedziała o początkach swojego malarstwa. Należąc do GUTW zapisała się do grupy plastycznej. Nie miała żadnego doświadczenia w tym zakresie, tylko szczere chęci do malowania. Pod okiem Agaty Superczyńskiej, która prowadziła kółko, powstawały pierwsze próby malarskie. W roku 2009 wystartowała już ze swoimi pracami w powiatowym konkursie pod nazwą Gostyńskie Strofy i Obrazy – „Oni żyją wśród nas”, organizowanym przez Bibliotekę Publiczną w Gostyniu oraz GUTW. Zdobyła nagrodę za tryptyk „Ruiny zamku w Nieparcie”. Co ciekawe, zainspirował ją do tej twórczości usłyszany wiersz  pt. „Ruiny Niepartu” autorstwa  Tadeusza Wujka. Będąc w sali wystawowej w otoczeniu obrazów autor jeszcze raz go zarecytował. Na wystawie prezentowane są głównie pejzaże w technice olejnej, ale i akwarele. Wystawę zdobiły jeszcze takie obrazy jak: „Za mostem – zamek w Rydzynie”, „Krzyk przeszłości”, „Poranek”, „Barwy jesieni”. Byliśmy zachwyceni wszystkimi obrazami. Od dłuższego już czasu malarka Dorota Lisewska jest członkiem Klubu Plastyka działającego w Gostyńskim Ośrodku Kultury.

    Wychodząc z Hutnika nie sposób było nie zauważyć i zachwycić się okazałą, rozłożystą wierzbą w wiosennym rozkwicie. Przystanęliśmy, aby na nią popatrzeć. Kończąc spacer, w czasie którego przeszliśmy 5,5 km, weszliśmy do stołówki przy Gimnazjum nr 2, mieszczącej się po drugiej stronie ulicy. Mile przyjęci i obsłużeni przy dużym stole smakowaliśmy kawę i wyborne cukierki. Przy tym Ola czytała żarty zaczerpnięte z kartek kalendarza. Maria przedstawiała ciekawostki o jajkach wielkanocnych. Jadzia wiersz pt. „Grunt to ruch”, autorstwa Tadeusza Wujka, który to doskonale podsumował sens naszego spaceru. Na koniec Jadzia złożyła wszystkim obecnym życzenia z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych.

tekst Maria Ratajczak
zdjęcia Aleksandra Biderman

170406_P1190679 170406_P1190682 170406_P1190684 170406_P1190686 170406_P1190691 170406_P1190694 170406_P1190699 170406_P1190701 170406_P1190708