Costa del Sol – Andaluzja
W dniach 15-20 marca 2026r. 30-osobowa grupa studentów naszego Uniwersytetu bawiła na słonecznym południowym wybrzeżu Hiszpanii. Wycieczkę zorganizowało Biuro Podróży Laguna w Lesznie. Urokliwe miasto Torremolinos, w którym nocowaliśmy, przywitało nas piękną, słoneczną pogodą i na dobry początek każdy mógł się przywitać z Morzem Śródziemnym, do którego mieliśmy bardzo niedaleko i podelektować się blisko 30-stopniowym ciepełkiem, pospacerować po mieście, podziwiać tamtejszą architekturę i inną niż nasza szatę zieleni. A od poniedziałku zaczynamy zwiedzanie. Malaga – historia, główne zabytki, starówka, dom i kulisy zawodowe filmowca Antonio Banderasa, dom urodzin Pablo Picassa. W kolejnym dniu udajemy się w górzyste rejony Andaluzji, podziwiając po drodze piękne krajobrazy, mijając liczne plantacje oliwek i pomarańczy. Najpierw miasteczko Mijas, gdzie główną atrakcją turystyczną są osły – taksówki – kult historycznego tu sposobu transportu, a dalej miasto Ronda. Ronda dzieli się na dwie części: starą powstałą za czasów muzułmańskich i nowszą chrześcijańską. Obydwie oddzielone są kanionem z wijącą się u dołu rzeką. Kanion ogląda się z potężnego mostu. Nie sposób opisać to cudo natury. I jeszcze jedna osobliwość w Rondzie – obiekty corridy. Przewodnik dokładnie zapoznał nas z zasadami i rytuałem corridy, która w niektórych jeszcze miastach Hiszpanii, w tym w Rondzie, odbywa się jeden raz w roku. Co za okropność!! W czasie zwiedzania Przewodnik bardzo sympatycznie opowiadał o cechach i sposobie życia Hiszpanów. Jakże różni są od nas, Wielkopolan.

Dzień wolny każdy spędzał po swojemu, ale większość w ramach dłuższego spaceru udała sido mariny w przyległej Benalmadenie. Osobliwy  jest widok portu eleganckich jachtów i okalających go ekskluzywnych hoteli. Po południu spora część naszej grupy odpoczywała na tarasie nadmorskiej knajpki, gawędząc wesoło, ciesząc się słońcem i szumem morza. Ostatnim celem naszej wycieczki był Gibraltar, 6,7 km2 brytyjskiego terenu, historycznie dla nas znamiennego, gdzie kończy się Europa i za 14 km zaczyna Afryka, gdzie kończy się Morze Śródziemne a zaczyna Atlantyk, gdzie u stóp wielkiej góry skupia się ponad 30-tysięczne miasto i wielki port. Na połowie wysokości góry znajduje się rezerwat przyrody, do którego wożą turystów busy, których kierowcy uprawiają wręcz ekwilibrystykę transportową. Ale warto było zwiedzić piękną grotę św. Michała, a na zewnątrz podziwiać szwendające się między ludźmi i busami małe małpki bez ogonów – jedyne takie w Europie – makaki W piątek rano już trzeba było udać się na lotnisko i wioząc wspomnienia, wrócić do domu.
Tekst: Wanda Radoła, zdjęcia: Adam Kajczyk